Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzienwAzji. Negocjacje handlowe Australia-UE: czy uda się przezwyciężyć trudności?

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 10-09-2019 13:15 | Aktualizacja: 10-09-2019 13:18

Negocjacje umowy o wolnym handlu z Australią są częścią wysiłków Unii Europejskiej w celu liberalizacji światowej wymiany handlowej w czasie, kiedy globalnie dominują spory handlowe i podwyżki ceł. Dla polskich producentów może to być szansa na łatwiejsze wejście na nowe rynki. W przypadku Australii ciekawy może być szczególnie sektor akcesoriów samochodowych.


W planowanej na październik kolejnej rundzie negocjacji umowy o wolnym handlu reprezentanci UE nalegać będą na zniesienie cła na samochody oraz australijskiego podatku od luksusowych pojazdów (LCT). Przyjęcie propozycji obniżyłoby koszt unijnych pojazdów na antypodach o ok. 38 proc., przy czym znaczną część (33 proc.) stanowi podatek od luksusu.

Konstrukcja LCT powoduje, że w praktyce dotknięte są nim głównie pojazdy najnowocześniejsze i najbardziej energooszczędne. Zniesienie podatku, jeśli przystanie na nie strona australijska, będzie rozłożone na trzy lata i powinno przyczynić się do dużego zwiększenia eksportu europejskiego przemysłu samochodowego na antypody.

UE chciałaby również włączyć postanowienia klimatyczne z Paryża do umowy, co wpłynęłoby na regulacje dotyczące paliw w Australii. Choć co do zasady strona australijska nie sprzeciwia się włączeniu kwestii klimatycznych do umowy handlowej, kością niezgody mogą stać się regulacje dotyczące jakości paliw.

Canberra  dopuszcza piętnastokrotnie wyższe stężenie siarczanów niż w Europie, co sprawia, że nie można go użyć w samochodach dostosowanych do norm UE. Do Australii eksportowane są samochody ze starymi typami silników. Ostatnio pod wpływem lobby naftowego rząd odsunął zmianę przepisów o jakości paliwa na 2027, choć ich wprowadzenie mogłoby obniżyć od 3-5 proc. emisje szkodliwych gazów w Australii. 

Trzecim punktem spornym w negocjacjach będą oznaczenia geograficzne produktów regionalnych dla ponad 170 rodzajów żywności i ponad 230 rodzajów alkoholi. Australijscy producenci obawiają się utraty rynku z powodu konieczności zmiany nazwy niektórych produktów, takich jak gouda czy edam.

Negocjacje umowy o wolnym handlu z Australią jest częścią wysiłków UE w celu liberalizacji światowej wymiany handlowej w czasie, kiedy globalnie dominują spory handlowe i podwyżki ceł. W rejonie Azji w tym roku weszła w życie umowa z Japonią i wynegocjowano kolejne z Wietnamem i Singapurem. Dla polskich producentów te umowy są szansą na łatwiejsze wejście na nowe rynki.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020