Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Jest sposób, by zarabiać na oszczędzaniu prądu. Zna go tylko 3 proc. polskich firm

Autor: Ireneusz Chojnacki
Dodano: 17-10-2019 16:00

Istnieje wiele sposobów ograniczania kosztów energii elektrycznej przez przedsiębiorców. Wśród nich są usługi DSR (Demand Side Response). Chodzi o dobrowolne zmniejszenie zapotrzebowania na energię na wezwanie operatora systemu przesyłowego w zamian za określone wynagrodzenie. DSR nie są niczym nowym ani na świecie, ani w Polsce, ale badania rynku pokazały, że odbiorcy energii wiedzą o nich stosunkowo niewiele - tylko 3 proc. ankietowanych słyszało nazwę DSR i wiedziało, co to jest.


W tej dekadzie zarówno zapotrzebowanie na energię, jak i moc szczytową rosło. W latach 2010-2018 krajowe zużycie energii elektrycznej brutto zwiększyło się z nieco ponad 156 TWh do blisko 176 TWh. W tym samym czasie zapotrzebowanie na moc szczytową w okresie zimowym, ulegając czasami fluktuacjom rok do roku, wzrosło z prawie 25,45 tys. MW do 26,44 tys. MW. Zapotrzebowanie na moc szczytową w okresie letnim, także wahając się, zwiększyło się w latach 2010-2018 z około 20,6 tys. MW do prawie 23,7 tys. MW.

W sprawozdaniu ministra energii prezentującego wyniki monitorowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej w Polsce w latach 2017-2018, z którego pochodzą przedstawione dane, zamieszczono prognozy zapowiadające dalszy wzrost zarówno zapotrzebowania na moc, jak i energię elektryczną. Wynika z nich, że zapotrzebowanie na energię może wzrosnąć w 2024 roku do blisko 187 TWh, a zapotrzebowanie na moc szczytową: w okresie zimowym do około 28,4 tys. MW, latem do blisko 26,2 tys. MW.

Zobacz też: Inwestujemy w magazyny energii, OZE i DSR

Zapotrzebowanie na moc szczytową jest generalnie rzecz biorąc krótkotrwałe. Jacek Misiejuk, obecnie dyrektor zarządzający firmą Enel X Polska, która wspiera racjonalne gospodarowanie energią, mówił portalowi WNP.PL na początku ubiegłego roku, że czas maksymalnego zapotrzebowania na moc w Polsce z reguły nie przekracza około 200 godzin rocznie. Żeby je pokryć, czyli zbilansować podaż z popytem, można, upraszczając rzecz całą, budować elektrownie, które będą bilansować moc w szczytach, nie pracując przez większość roku. Ale to nie jest jedyne rozwiązanie. Można bowiem także sięgać po zasoby odbiorców energii, czyli tak zarządzać popytem na moc, by w razie konieczności ograniczać jej pobór.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019