Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Budujemy nową infrastrukturę gazową. Bez niej gazoport i Baltic Pipe będą na nic

Autor: Dariusz Malinowski / NOWY PRZEMYSŁ
Dodano: 21-09-2019 06:00 | Aktualizacja: 21-09-2019 09:32

Działający w Polsce system transportu gazu nie udźwignie wyzwania, które postawi przed nim rozbudowa gazoportu w Świnoujściu i realizacja planów stworzenia połączenia gazowego z Danią i Norwegią. Trzeba więc gruntownie go przemeblować.

Architektura polskiej sieci gazociągów opierała się przez dekady na jednym założeniu: miała odbierać i transportować gaz, który pochodził z Rosji, a wcześniej z ZSRR. Jednak polityka Moskwy i, stanowiąca odpowiedź na nią, nasza strategia dywersyfikacji źródeł gazu, wymagały przebudowy systemu przesyłowego. Teraz, gdy kolejne polskie rządy konsekwentnie przenoszą gazowy punkt ciężkości ze wschodu na zachód, trzeba zrobić kolejny krok. Bez niego idea uniezależnienia się od rosyjskiego gazu będzie tylko mrzonką.

Jeszcze całkiem niedawno nasze główne gazociągi ciągnęły się ze wschodu na zachód. Od nich dopiero odchodziły odgałęzienia rozprowadzające gaz w głąb kraju. Uruchomienie przed kilkoma laty gazoportu w Świnoujściu wymusiło oczywistą zmianę takiej konfiguracji.

Już teraz zdolność przeładunkowa tamtejszego terminalu wynosi 5 mld m sześc. skroplonego gazu i będzie rosła. Po rozbudowie, na początku przyszłej dekady, jego moc regazyfikacyjna sięgnie 7,5 mld m sześc.

- Rozwój infrastruktury terminalu LNG w Świnoujściu to kluczowy element realizowanej konsekwentnie strategii Grupy Gaz-System - mówi jej prezes Tomasz Stępień.

O wadze tego projektu świadczy między innymi uzyskanie wsparcia w kwocie 128 mln euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Funduszu Spójności - pomocy udzielonej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. To maksymalne dofinansowanie, jakie można było otrzymać.

Gaz do Świnoujścia dowozić będą nie tylko tankowce. Jeszcze więcej dotrze gazociągiem Baltic Pipe, który poprzez duński system przesyłowy połączy polskie wybrzeże z norweskim szelfem. Ta strategiczna inwestycja ma zostać ukończona przed końcem 2022 roku. Przepustowość gazociągu wyniesie 10 mld m sześc. rocznie, czyli ponad połowę polskiego zapotrzebowania. "Bałtycka rura" to wspólne przedsięwzięcie Gaz-Systemu i jego duńskiego odpowiednika - Energinetu.

W dalszej części artykułu:

O gazoporcie w Gdańsku, interkonektorach na granicach z sąsiadami Polski i o roli parlamentu w procesie uniezależniania się od rosyjskiego gazu

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019