Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Niezależność energetyczna w obszarze ropy i paliw? PERN ma ambitne plany

Autor: Grzegorz Dyjak/PAP
Dodano: 18-09-2019 17:12

Kryzys z brudną ropą z Rosji, incydenty z tankowcami w rejonie Zatoki Perskiej czy niedawne ataki dronów na rafinerie saudyjskiego koncernu Aramco destabilizują światowe rynki ropy, co jest groźne także dla Polski. Między innymi dlatego rząd i państwowe spółki realizują szereg inwestycji, które mają podnieść bezpieczeństwo energetyczne kraju. - W 2023 roku Polska osiągnie niezależność energetyczną w obszarze ropy i paliw. Stanie się tak dzięki miliardowym inwestycjom realizowanym przez PERN - zapowiada minister Piotr Naimski.


- Zadaniem PERN jest doprowadzenie do pełnego zróżnicowania kierunków dostaw ropy naftowej do Polski, zwłaszcza do rafinerii PKN Orlen – mówi pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, który w środę 18 września odwiedził bazę surowcową PERN w Miszewku Strzałkowskim nieopodal Płocka.

Według ministra Naimskiego obecnie spółka jest niezbędnym elementem całego sektora bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.

- PERN ma przed sobą zadanie, które wykonuje od kilku lat bardzo skutecznie, doprowadzić do pełnego zróżnicowania kierunków dostaw ropy naftowej do Polski, do naszych rafinerii, w szczególności do rafinerii płockiej – mówi Naimski.

Realizowane przez PERN inwestycje polegają m.in. na rozbudowie infrastruktury magazynowej i rurociągowej, związanej ze składowaniem i przesyłem ropy naftowej oraz paliw, na które - według spółki - do 2022 roku nakłady wyniosą łącznie około 2,7 mld złotych.

- Te prawie 3 mld zł nakładów w ciągu kilku lat w PERN to jest rewolucja, którą ewolucyjnie wprowadzamy. To proces, który wymaga kilku lat. Zaczęliśmy cztery lata temu. W 2023 roku będziemy mieli praktycznie rzecz biorąc ten plan, tę wizję zrealizowaną – mówi Naimski.

Zobacz też: Rosjanie boją się o sprzedaż ropy do Polski

Rurociągi i magazyny

Druga nitka jego rurociągu pomorskiego, rewersyjnej magistrali surowcowej na trasie Gdańsk-Płock, ma zostać oddana do użytku do końca 2023 roku. W bazie surowcowej spółki w Gdańsku prace związane z budową dwóch zbiorników o pojemności 100 tys. metrów sześc. mają się zakończyć w kwietniu 2020 roku. W ramach rozbudowy należącego do PERN gdańskiego Terminalu Naftowego do października 2020 roku powstaną trzy zbiorniki o pojemności 100 tys. metrów sześc. oraz dwa zbiorniki o pojemności 45 tys. metrów sześc.

Jak zapewnia prezes PERN Igor Wasilewski, spółka realizuje zadania, które polegają m.in. na rozbudowie infrastruktury przesyłowej i magazynowej. - Patrzymy, w jaki sposób zapewnić suwerenność i niepodległość energetyczną Polski. To je nasze zadanie i tak się postrzegamy – mówi Wasilewski.

W segmencie paliw zakończył się pierwszy etap rozbudowy zbiorników w bazach PERN. Oddano cztery nowe zbiorniki o łącznej pojemności 128 tys. metrów sześc., natomiast w ramach drugiego etapu ma powstać kolejnych dziewięć zbiorników o pojemności 222 tys. metrów sześc. - zakończenie inwestycji planowane jest na 2022 roku.

Na koniec 2021 roku spółka zapowiedziała oddanie do użytku rurociągu paliwowego z Boronowa do Trzebini, który ma poprawić dostępność paliw dla aglomeracji śląskiej.

- Ten kto nigdy nie realizował rurociągów liniowych w warunkach prawa polskiego, ten nigdy nie zrozumie co to znaczy budować rurociągi liniowe. Nakłady są duże, ale trudności i kłopoty do pokonania jeszcze większe - przyznaje wiceprezes PERN Tadeusz Zwierzyński.

PERN to państwowy, strategiczny dla bezpieczeństwa energetycznego Polski podmiot. Odpowiada za tłoczenie rurociągami ropy naftowej, w tym do rafinerii krajowych: PKN Orlen w Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech oraz za magazynowanie, zarówno surowca, jak i paliw płynnych.

Czytaj też: Naftoserwis wyczyścił zbiornik PERN-u

Aktualizacja strategii?

Przypomnijmy, że w listopadzie 2017 roku Rada Ministrów przyjęła dokument „Polityka Rządu RP dla infrastruktury logistycznej w sektorze naftowym”, zgodnie z którym PERN ma wspierać dywersyfikację dostaw ropy do Polski, a także pełnić „wiodącą rolę” w składowaniu tego surowca oraz paliw, "zajmując się bilansowaniem całego systemu magazynowego", w tym rozbudową pojemności magazynowych.

Czy po kryzysie związanym z brudną ropą z Rosji rządowa strategia dotycząca infrastruktury krytycznej zostanie zaktualizowana? Minister Naimski nie widzi dziś takiej potrzeby.

- Ta uchwała rządu o konieczności rozbudowy systemu surowcowego, naftowego i paliwowego, była podejmowana w sytuacji kiedy staraliśmy się przewidzieć, co jest potrzebne. Tak się złożyło, że ten plan, ta wizja została potwierdzona w praktyce tym nieszczęśliwym przypadkiem, czyli kryzysem tej wiosny. Okazuje się, że decyzje inwestycyjne, które były podejmowane rok wcześniej, były w 100 procentach trafne – mówi Naimski.

I dodaje: - Ważne jest to żeby móc przewidywać to co się może zdarzyć, działać zawczasu, a nie być tylko reaktywnym. To dotyczy również szeregu innych decyzji. Ta uchwała nie wymaga zmian czy poprawek. Wymaga natomiast konsekwentnej realizacji.

PERN to strategiczny podmiot dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, który zarządza bazami magazynowymi ropy naftowej o łącznej pojemności ok. 3,5 mln metrów sześc. oraz siecią ponad 2,6 tys. km rurociągów naftowych i paliwowych. Spółka tłoczy ropę naftową z Rosji do rafinerii krajowych: PKN Orlen w Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech. Transportuje też surowiec dostarczany drogą morską do gdańskiego Naftoportu.

Gorąco na rynkach

Przypomnijmy, że sobotnie ataki dronów na dwie rafinerie należące do saudyjskiego koncernu Aramco na wschodzie Arabii Saudyjskiej spowodowały wstrzymanie produkcji 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco. To około 5 proc. globalnej podaży surowca.

Problemy z ropą pojawiły się także wiosną. Po tym, jak w kwietniu do rurociągu „Przyjaźń” trafiła zanieczyszczona ropa z Rosji, tranzyt magistralą został czasowo wstrzymany na Białorusi, w Polsce i na Ukrainie. Po wykryciu podwyższonego stężenia chlorków w rosyjskiej ropie naftowej transportowanej rurociągiem "Przyjaźń", PERN by ochronić polski system przesyłowy i instalacje rafineryjne 24 kwietnia wstrzymał odbiór surowca poprzez bazę w Adamowie przy granicy z Białorusią. Spółka informowała wtedy, że decyzja została podjęta na podstawie uzgodnień z rafineriami.

Ropa przestała wówczas płynąć do rafinerii w Płocku i Gdańsku oraz dalej, do dwóch rafinerii niemieckich - Leuna i Schwedt. Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe. PERN, na wniosek rafinerii odbierających surowiec, wznowił tłoczenie 9 czerwca. Od początku lipca dostawy ropy naftowej do Polski rurociągiem „Przyjaźń” odbywają się trzema nitkami magistrali.

Czytaj też: Kiedy odszkodowania od Rosji za brudną ropę? "Rozmowy są trudne"

Negatywny wpływ na światowe rynki ropy miały także incydenty z tankowcami, do jakich w ostatnich tygodniach doszło w rejonie Zatoki Perskiej. W sierpniu irańska telewizja państwowa poinformowała, że irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przejął w Zatoce Perskiej zagraniczny tankowiec. Jednostka przewoziła 700 tysięcy litrów paliwa. Operacja specjalnej jednostki irańskich sił miała miejsce w środę w pobliżu wyspy Farsi w północnej części Zatoki Perskiej. Tankowiec, który został przejęty na wodach Zatoki Perskiej, to statek iracki - doprecyzowała oficjalna irańska agencja prasowa IRNA.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019