Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Rosja zaproponowała Ukrainie krótkoterminową umowę na tranzyt gazu

Autor: PAP/KM
Dodano: 19-09-2019 19:37

Rosja zaproponowała przedłużenie umowy z Ukrainą na tranzyt gazu na krótki termin, jeśli nie zostaną wdrożone nowe wymogi UE - poinformował w czwartek w Brukseli po trójstronnych konsultacjach gazowych minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak.


Nowak powiedział po rozmowach, że były one "bardzo konstruktywne, być może po raz pierwszy w ciągu wielu takich ostatnich konsultacji".

- Usłyszeliśmy od partnerów ukraińskich o zainteresowaniu tym, by pracować od stycznia 2020 roku - poinformował minister.

Wyjaśnił, że strona rosyjska na rozmowach zakomunikowała, że w ramach nowej umowy gazowej niezbędne jest "uregulowanie sporów sądowych z Ukrainą".

Uczestniczący w rozmowach w Brukseli szef rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller poinformował, że budowany przez koncern gazociąg Nord Stream 2 jest zbudowany w ponad 81 proc. i że prace "toczą się ściśle według harmonogramu".

Przyznał, że kluczową kwestią pozostaje stanowisko Danii, która nadal nie wydała zgody na ułożenie gazociągu w swej wyłącznej strefie ekonomicznej. Zapewnił jednak, że chodzi o odcinek "dość krótki", którego budowa zajmie "tylko około pięciu tygodni". Z tego powodu "jest szansa" na wprowadzenie Nord Stream 2 do eksploatacji do końca roku - przekonywał Miller.

Oznajmił też, że Gazprom zamierza wywiązać się ze zobowiązań wobec klientów w Europie dzięki zapasom gazu w podziemnych zbiornikach surowca. Zgromadzone zapasy pozwalają - jak to ujął - "przez pewien okres niwelować jakieś zakłócenia", jeśli się one pojawią. Miller określił te zapasy jako "rekordowe" i wskazał, że surowiec gromadzi w zbiornikach także Ukraina.

Szef Gazpromu skomentował również decyzję Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL.

- Mamy podstawy po dzisiejszych konsultacjach, by mówić o tym, że Komisja Europejska będzie się starać bronić swego stanowiska - powiedział.

Miller przekonywał także, że "istnieje ryzyko", iż Ukraina nie zdoła do 2020 r. zrealizować zaleceń trzeciego pakietu energetycznego UE i powołać przed 2020 r. niezależnego operatora gazociągów.

- W tym wypadku ma sens "plan B", czyli przedłużenie obecnie obowiązującego kontraktu (na tranzyt) na jakiś krótki okres - dodał.

Wiceprzewodniczący KE do spraw unii energetycznej Marosz Szefczovicz zapowiedział w czwartek na konferencji prasowej w Brukseli, że kolejna rudna rozmów odbędzie się pod koniec października.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019