Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Polska Wschodnia wciąż szybko goni czołówkę. Czy tak będzie w kolejnych latach?

Autor: Piotr Stefaniak, Adam Sofuł
Dodano: 29-09-2019 06:00 | Aktualizacja: 29-09-2019 14:26

Mechanizm unijnego wsparcia dla pięciu województw Polski Wschodniej powinien być kontynuowany w następnej unijnej perspektywie budżetowej. Unijne środki były i wciąż są jednym z głównych czynników nadrabiania luki cywilizacyjnej, przede wszystkim w kwestii infrastruktury transportowej i wparcia dla przedsiębiorczości – zgadzali się samorządowcy z tego regionu podczas dyskusji w trakcie Wschodniego Kongresu Gospodarczego.


Gdy przed piętnastoma laty Polska wchodziła do Unii Europejskiej, pięć wschodnich województw Polski stanowiło jeden z uboższych regionów zjednoczonej Europy. Region ten miał miało ok. 28 proc. średniego unijnego PKB na głowę mieszkańca. Dzięki dedykowanym programom wsparcia z UE udało się nadrobić nieco cywilizacyjnego dystansu.

Zobacz też: Czy Podlasie będzie miało huby na międzynarodowych szlakach transportowych?

Od 2004 roku dzięki polityce spójności Unii Europejskiej różne inwestycje zostały zasilone łączną kwotą ponad 206 mld zł. Według szacunków MIiR realizacja tylko Programu Rozwój Polski Wschodniej w latach 2007-2013 przyczyniła się do utworzenia około 20 tys. miejsc pracy w Polsce Wschodniej.

zobacz też: 1900 pomysłów na biznes. Czy w Polsce Wschodniej narodzi się startupowy jednorożec?

Efekty są widoczne zarówno w rozwoju infrastruktury, jak i w dochodzie na mieszkańca, który chociaż wciąż jest niższy niż przeciętny w Polsce, ale nieporównywalny do tego, z czym startowaliśmy – mówi wiceminister infrastruktury i rozwoju Arturt Soboń.
Nadrabianie dystansu cywilizacyjnego dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej trwa i w tej w perspektywie budżetowej. - Mamy zakontraktowane trzy czwarte programu. Zostały już podzielone środki na infrastrukturę transportową, wciąż są dostępne środki dla przedsiębiorców, trwa konkurs na produkty sieciowe – powiedział wiceminister.

Nadal znaczna część unijnych środków kierowana jest na infrastrukturę komunikacyjną, gdzie zapóźnienia były widoczne gołym okiem - wystarczyło popatrzeć na mapę.

Nieprzypadkowo zatem w poprawie stanu infrastruktury komunikacyjnej w Regionach Polski Wschodniej upatruje się jednego z najważniejszych czynników stymulujących ich rozwój, wynikało z debaty. Obecnie mają one nadal mniej rozwiniętą sieć dróg i linii kolejowych w porównaniu w szczególności z województwami zachodnimi.

Ale zarazem zyskały już pierwsze ciągi infrastrukturalne, jak biegnący przez Podkarpacie odcinek autostrady A4 oraz ciąg drogi ekspresowej S8, który połączył Białystok z Warszawą i dalej – z Łodzią i Dolnym Śląskiem. Są już konkretne efekty takich połączeń – w rejonach węzłów drogowych i stolic województw, jak Rzeszów, Białystok, ale także Lublin (który zyskał obwodnicę i lepszy dojazd na niemal całej długości drogą ekspresową S17 do Warszawy) powstają nowoczesne centra magazynowe służące logistyce i handlowi.

Budowa dróg

- Nasze prace skupiają się m.in. na zbudowaniu polskiego odcinka międzynarodowego szlaku Via Carpatia, który z republik nadbałtyckich pobiegnie do Grecji, z licznymi odgałęzieniami w Europie Środkowej - mówił Tomasz Żuchowski, p.o. generalnego dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. – U nas przebiega on przez cztery województwa Polski Wschodniej, a ich stan zaawansowania jest różny.
Najlepiej prace są realizowane w województwie lubelskim, gdzie część odcinków została już oddana do ruchu, a na pozostałych - w ciągu drogi S19 w kierunku Podkarpacia - rozpoczęto roboty. W tym drugim województwie trwają prace na S19 od granicy północnej do Sokołowa Podlaskiego, skąd prowadzi już „ekspresówka“ do Rzeszowa.

Najmniej zaawansowane są natomiast prace od Rzeszowa do granicy w Barwinku oraz na S19 w całym województwie podlaskim. Jest to etap wstępny, pozyskiwania decyzji środowiskowych. GDDKiA ocenia, że cały polski odcinek Via Carpatii zostanie oddany do użytku w 2027 roku.
Inną ważną arterią komunikacyjną o znaczeniu międzynarodowym jest Via Baltica. Będzie ona przebiegać ona od granicy z Litwą w Budzisku drogą ekspresową S61 o długości ponad 213 km przez województwo podlaskie i warmińsko-mazurskie do Ostrowi Mazowieckiej, gdzie powstanie węzeł z istniejącą już S8 i jej odcinkiem do Warszawy.

- Budowa S61 została podzielona na 9 odcinków, z czego siedem jest w realizacji, a na dwa o długości 43 km ponownie ogłosimy przetarg – powiedział Żuchowski. – Powodem jest wiele zapytań od oferentów, dlatego przedłużyliśmy termin, aby zminimalizować ryzyka np. niewłaściwej wyceny lub dodatkowego zakresu robót.

Jak zapewnił, cała Via Baltica zostanie oddana do użytku w pierwszej połowie 2023 roku.

Modernizacji linii kolejowych

Inwestycje zarządcy infrastruktury, PKP PLK, skupiają się na modernizacji lub budowie (np. drugiego toru) polskiego odcinka międzynarodowego szlaku Rail Baltica (z republik bałtyckich przez Polskę do Niemiec i Czech), modernizacji linii kolejowej numer 7 z Lublina do Warszawy, usprawnieniu połączeń między stolicami województw, zwiększeniu możliwości odpraw na przejściu granicznym Terespol-Małaszewicze.

Powstanie też kolej aglomeracyjna w Rzeszowie, a od letniego rozkładu jazdy pociągów znacznie zwiększono ich liczbę (z jednego do ośmiu par) po zakończonych remontach linii.

- Dla regionów Polski Wschodniej tworzymy więc alternatywną gałąź transportu, o atrakcyjnych czasach podróży i nowej jakości – mówił Arnold Bresch, członek zarządu i dyrektor ds. realizacji inwestycji w PKP Polskich Liniach Kolejowych. – W ten sposób otwieramy nowe perspektywy i dla podróżnych, w tym np. dla niepełnosprawnych, i dla biznesu.
Ale nadal wiele miast w regionach Polski Wschodniej cierpi albo na ograniczenie w dostępie do transportu kolejowego, albo słab komunikację z powodu złego stanu infrastruktury, albo na wykluczenie komunikacyjne.

- Rzeszów jest jedyną stolicą województwa, z której nie można bezpośrednio dojechać koleją do Warszawy, lecz przez Kraków lub Lublin – stwierdziła Ewa Draus, wicemarszałek województwa podkarpackiego. – To samo dotyczy zresztą komunikacji drogowej.

Bardziej zrównoważony rozwój w regionach

O większą solidarność w realizacji - ewentualnego w przyszłej perspektywie finansowej - Programu Operacyjnego Polska Wschodnia zaapelował Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol. W obecnej perspektywie korzystają z niego bowiem głównie województwa, w mniejszym stopniu gminy.

Wójt przypomniał, że na wsi i w małych miastach mieszka prawie połowa Polaków. Tymczasem gminy w skali całego kraju mają ogromne potrzeby inwestycyjne w budownictwo dróg gminnych, gospodarkę wodno-ściekową, rozwój oświaty, przedszkoli i żłobków, które w skali kraju szacowane są na ok. 500 mld zł.
- Już mamy zjawisko krótkiej kołdry potrzeb i możliwości finansowania, a dokładane na samorządy gminne nowe obowiązki, przy uszczuplaniu źródeł dochodów, powodują, że gminy w ograniczonym stopniu mogą współfinansować inwestycje dotowane przez UE – powiedział Iwaniuk. - Sytuacja ta może ulec pogorszeniu w przyszłej perspektywie finansowej, gdy dojdą nowe zadania, np. ochrony klimatu i retencji wód.

W gminach Polski Wschodniej inwestycje infrastrukturalne są szczególnie niezbędne, aby mogły one lepiej wykorzystać do szybkiego rozwoju swoje nadgraniczne położenie. Konieczna byłaby budowa nowych mostów granicznych, pociągnięcie do wschodniej granicy autostrady A2, udrożnienie nieczynnych przejść kolejowych czy budowa dróg lokalnych do nich.

Ustosunkowując się do tych uwag Tomasz Żuchowski przypomniał, że budowane są kolejne odcinki A2 od Warszawy w kierunku wschodnim (do istniejącej obwodnicy Mińska Mazowieckiego), w przygotowaniu jest realizacja w systemie projektuj i buduj odcinka Siedlce - Biała Podlaska (64 km) oraz Biała Podlaska - granica państwa (32 km). Zakończenie tych inwestycji nastąpi w 2024 r.

Nie tylko drogi i tory

Chociaż inwestycje infrastrukturalne ze względu na swoją skalę budzą zawsze największe zainteresowanie, to warto podkreślić, ze w ramach unijnych programów wspierani są również przedsiębiorcy, zwłaszcza ci najbardziej innowacyjni i kreatywni.

Mamy już 1900 zgłoszeń innowacyjnych pomysłów do zlokalizowanych w Polsce Wschodniej tzw. platform startowych – mówił Artur Soboń.

Platformy Startowe to jeden z mechanizmów wsparcia start-upów. To partnerstwa zrzeszające ośrodki innowacji, szkoły wyższe, fundusze venture capital i przedstawicieli biznesu, które udzielają wsparcia dla osób mających pomysł na innowacyjny biznes i chcących założyć go w Polsce Wschodniej. To jedyny tego typu i realizowany na tak szeroką skalę program w kraju, służący wsparciu rozwoju start-upów. Sześć takich Platform powstało w Polsce Wschodniej.

Autorzy najlepszych pomysłów mogą otrzymać nawet do 1 mln zł na rozwój swojego biznesu. – Dotychczas do tych platform wpłynęło już 1900 pomysłów – poinformował podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego wiceminister infrastruktury i rozwoju Artur Soboń. -To bardzo fajne pomysły, z bardzo różnorodnych dziedzin. Dotyczą medycyny, IT, logistyki – wymieniał wiceminister.
Jego zdaniem wiele z nich ma duże szanse na realizację i biznesowy sukces. – Jeżeli w tych platformach powstanie polski startupowy jednorożec będziemy mogli być z tego dumni – powiedział wiceminister.

Polska Wschodnia powinna trwać

Artur Soboń zwrócił uwagę, że krótka kołdra w relacjach gospodarczych będzie zapewne zawsze występować i dlatego należy określać priorytety wyboru. Zarazem finansowanie zakładanych inwestycji na poziomie gmin może pochodzić z różnych źródeł, także z różnych programów pomocy unijnej, nie tylko PO Polska Wschodnia.
Kontynuacja programu dedykowanego Polsce Wschodniej w następnej perspektywie budżetowej jest – w zgodnej opinii uczestników dyskusji – niezbędna. - Nie można takich zaniedbań nadrobić w 15 lat. Chcemy, by ten program był kontynuowany – mówił Dariusz Stefaniuk, wicemarszałek województwa lubelskiego podczas sesji "Polska Wschodnia - wyzwania przyszłości". - Rozmawiamy na ten temat z rządem i mamy jego pełne wsparcie – dodał.

Przypomniał, że program wsparcia był planowany na dwa etapy związane z kolejnymi perspektywami budżetowi. Obecnie kończy się drugi etap, ale jego zdaniem unijne pieniądze są wciąż potrzebne. - Lubelskie ma PKB na poziomie 46 proc. średniej unijnej – powiedział Stefaniuk.

- Podkarpacie należało do tych regionów, które kumulowały wiele barier rozwojowych. Te bariery dzięki programowi Polska Wschodnia zostały wyeliminowane lub ich eliminacja jest w trakcie – powiedziała Ewa Draus, wicemarszałek województwa podkarpackiego. - Nabieramy dynamiki, ale potrzebujemy jeszcze wsparcia - dodała.

Z Mazowszem czy bez

Pojawiają się nawet pomysły rozszerzenia tego programu – zarówno merytoryczne jak i terytorialne. - Chcemy, by program dla Polski Wschodniej mógł dotyczyć inwestycji w uzdrowiska. Ważne, też by wspierać kluczowe inwestycje w dziedzinie ochrony zdrowia – mówił Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.
Samorządowcy chcą również innych zmian w strukturze programu. - Pojawił się też postulat decentralizacji programu, żeby zarządy województw decydowały, co będzie realizowane w jego ramach. Powinniśmy wiedzieć, co dla naszych województw jest najbardziej kluczowe – stwierdził Kosicki.

Kolejnym pomysłem – nie nowym, ale ostatnio ponownie zgłaszanym – jest dołączenie do programu dla Polski Wschodniej północnej części Mazowsza. Samorządowcy nie mówią "nie". – Powinniśmy wziąć pod uwagę ten pomysł. Problemy nie kończą się na granicy administracyjnej – mówiła Ewa Draus.

– To decyzje polityczne – zaznaczył Dariusz Stefaniuk, wicemarszałek województwa lubelskiego, przyznając, ze wiele powiatów północnego Mazowsza boryka się z podobnymi problemami jak pięć wschodnich województw. Wyraził nadzieję, że dołączanie części Mazowsza do programu mogłoby wzmocnić lobbying na rzecz utrzymania, a nawet może zwiększenia tego programu. - Jeżeli Warszawa zostałaby miastem wydzielonym i byłaby większa alokacja, to można ten pomysł rozważyć – powiedział Artur Kosicki.

Samorządy nadal potrzebują wsparcia w zakresie rozwoju infrastruktury - przyznawał Dionizy Smoleń, dyrektor w Zespole Doradztwa dla Sektora Publicznego w PwC. Podkreślił jednak, że chociaż połączenia drogowe i kolejowe są niezbędne, to nie należy zapominać o innych dziedzinach. – Należy również rozwijać rozwiązania typu smart. Do tego dochodzą kwestie troski o zasoby wody, ochrony klimatu, także podnoszenie zdolności administracyjnych, żeby jak najlepiej obsługiwać obywateli – powiedział.
- Rozmawiamy z Komisją Europejską, aby kontynuować program – zapewniał wiceminister Robert Soboń. Jest zatem szansa, że Polska Wschodnia nie będzie musiała zwalniać swojego marszu w pogoni za Europą.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019