Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Na Węgrzech i w Rosji problem kredytów walutowych niewielki

Autor: PAP/JS
Dodano: 03-10-2019 17:58

Problem kredytów dewizowych jest na Węgrzech obecnie niewielki, ogromna większość kredytów hipotecznych została automatycznie przewalutowana na forinty po stałym kursie jeszcze przed skokiem kursu franka szwajcarskiego.


"Na Węgrzech nie są już przyznawane kredyty dewizowe, a 1 stycznia 2015 r. przeprowadzono konwersję wcześniej zawartych kredytów dewizowych na forinty" - powiedział dr Balazs Bodzasi, kierownik katedry Prawa Gospodarczego Uniwersytetu Korwina w Budapeszcie. Skok kursu franka nastąpił 15 stycznia 2015 r.

W listopadzie 2014 r. parlament węgierski przyjął ustawę, zgodnie z którą wszystkie kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich, euro i jenach zostały automatycznie zamienione na kredyty w forintach. Można było ubiegać się o pozostawienie kredytu w dewizach tylko w razie otrzymywania wynagrodzenia w euro lub franku szwajcarskim. Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy bankami a ekipą premiera Viktora Orbana, kurs konwersji za franka wyniósł 256 forintów, a za euro 309 forintów (był to kurs z 7 listopada 2014).

Czytaj też: Prawnicy po wyroku TSUE: czeka nas frankowe tsunami

"Na Węgrzech było około miliona kredytów dewizowych o łącznej wartości 10-15 mld euro. 99 proc. z nich przewalutowano na forinty" - podkreślił Bodzasi.

Z problemami ze spłatą kredytów zaciągniętych w dewizach boryka się na Węgrzech obecnie według niego ok. 20-25 tys. osób. Są to - jak podkreśla ekonomista - osoby, które jeszcze przed skokiem kursu franka nie spłacały należności, bo zarabiały bardzo mało, a ich nieruchomości były warte niewiele.

"Gdyby banki przestrzegały przepisów, nie powinny były w ogóle udzielić tych kredytów.(...) Problemy ze spłatą mają głównie osoby z prowincji, bo ceny nieruchomości w Budapeszcie w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosły, co też przyczyniło się do rozwiązania sytuacji wielu kredytobiorców, którzy mogli sprzedać nieruchomość po wyższej cenie i dzięki temu spłacić bank lub firmę ściągającą wierzytelności" - zaznaczył Bodzasi.

W Rosji kredyty hipoteczne w obcej walucie stanowią dziś 0,1 procenta w liczbie spłacanych kredytów - wynika z danych Zjednoczonego Biura Kredytowego (OKB). Przez pierwszych osiem miesięcy tego roku udzielono zaledwie dziesięć takich kredytów.

Spłacanych przez kredytobiorców kredytów walutowych jest dziś 6,8 tys. i ich łączna wartość wynosi 105,9 mld rubli (ok. 1,6 mld USD). Stanowią one około 0,1 proc. ogólnej liczby spłacanych dziś w Rosji kredytów mieszkaniowych - wynika z danych Zjednoczonego Biura Kredytowego (OKB).

Banki w Rosji udzielały kredytów w obcych walutach, w tym we franku szwajcarskim i dolarach amerykańskich, w połowie zeszłej dekady. Stały się one ciężarem dla spłacających po raz pierwszy podczas kryzysu gospodarczego w 2008 roku. Z powodu dewaluacji rubla wysokość rat miesięcznych wzrosła wówczas nawet trzykrotnie.

Przełomem był rok 2014 i gwałtowne załamanie kursu rubla. 16 grudnia 2014 roku rosyjska waluta w ciągu kilku godzin straciła na wartości ponad 25 procent.

Wiele banków poszło wówczas na rękę kredytobiorcom i zgodziło się na restrukturyzację długu i przeliczenie go na ruble według kompromisowego kursu. Bank centralny w 2015 roku bardzo zaostrzył kryteria przy ocenie kredytów walutowych i ich udzielanie przestało być opłacalne dla samych banków.

W kwietniu 2015 roku rząd Rosji uruchomił program pomocy dla posiadaczy kredytów hipotecznych, przy czym dotyczył on zarówno kredytów w rublach, jak i w obcych walutach. Państwo pomagało w restrukturyzacji kredytów i rząd przeznaczył na realizację programu 4,5 mld rubli (obecnie: blisko 69 mln USD). Niemniej, była to pomoc dla wszystkich zadłużonych, której kryterium był spadek dochodu o co najmniej 30 proc. lub wzrost rat o co najmniej 30 procent. Z danych z roku 2017 wynika, że bardzo nieznaczną część wniosków o pomoc - około 0,01 proc. - złożyli posiadacze kredytów walutowych.

Pod koniec 2017 roku parlament przyjął ustawę zobowiązującą banki do informowania zaciągających kredyty o ryzyku takich pożyczek w obcych walutach.

Od tego czasu rynek walutowych kredytów mieszkaniowych niemal zanikł, choć eksperci uważają, że takie kredyty będą udzielane w przyszłości, bowiem w Rosji są osoby zarabiające w obcych walutach.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019