Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Postęp techniczny już nigdy nie będzie taki jak teraz. To narzuca nowe wyzwania

Autor: Paweł Szygulski
Dodano: 08-10-2019 17:00

Nowe technologie niosą nowe wzywania dla biznesu i administracji. By im sprostać, musimy przemyśleć nie tylko modele biznesowe, ale również zadbać o odpowiednią edukację i infrastrukturę.


Postępująca cyfryzacja jest wyzwaniem nie tylko dla firm, ale również dla administracji publicznej.

- Dla województwa podlaskiego najważniejszym wyzwaniem nie są drogi czy lotniska, tylko powszechnie dostępna sieć internetowa o dużej przepustowości. Bez tego nie damy rady zapobiec deglomeracji i depopulacji naszego regionu - zwraca uwagę Stanisław Derehajło, wicemarszałek województwa podlaskiego.

Czytaj także: Wpływ postępu na transformację cyfrową jest przeceniany

- Na dzień dzisiejszy brakuje nam pracowników. Jeśli chcemy zachęcić mieszkańców Polski, Europy i świata, żeby osiedlali się na Podlasiu, to przede wszystkim musimy mieć dostępność sieciową. To jest główny kierunek naszych działań jako zarządu województwa i w tym kierunku będziemy też szykowali się przy następnej strategii województwa - deklaruje Stanisław Derehajło.
Kolejnym wyzwaniem, jeśli chodzi o samorządy, jest dostęp do specjalistów, którzy umieją obsługiwać sieć i oprogramowanie.

- Dziś mniejsze gminy w Polsce nie są w stanie zatrudnić informatyka za 10 tys. zł miesięcznie. Musimy znaleźć rozwiązanie tego problemu. Takim rozwiązaniem może być tworzenie centrów usług wspólnych kompetencji cyfrowych. To jest też wyzwanie dla samorządu województwa, które powinno wesprzeć tego rodzaju działania - stwierdził Stanisław Derehajło.

Zobacz również: Nasze firmy są często mocno spóźnione

Z podobnymi problemami zmagają się samorządy w innych krajach. Przykładem jest austriacki kraj związkowy Dolna Austria, który od 2015 roku realizuje kompleksową strategię na rzecz cyfryzacji.

- Chcemy, żeby do roku 2027 wszystkie gospodarstwa domowe miały dostęp do sieci szerokopasmowej - deklaruje Karl Wilfing, przewodniczący parlamentu Dolnej Austrii.

Poza tym austriacki region pracuje też nad wykształceniem odpowiednich kompetencji w całym społeczeństwie.

- Nie możemy zatrzymać cyfryzacji. Musimy dostosować do tego ludzi. Dlatego już nasze przedszkola są odpowiednio wyposażone, dzięki czemu dzieci stykają się już tam z pierwszymi zagadnieniami dotyczącymi programowania - opowiada.
- Organizujemy też specjalne kursy dla seniorów, by nie mieli problemów z codziennym korzystaniem ze smartfonów i tabletów - dodaje.

Dolna Austria najmocniej koncentruje się jednak na tym, żeby motywować zakłady pracy i firmy do przygotowywania się na wyzwania związane z cyfryzacją.

- To bardzo ważny temat zarówno na poziomie związkowym, jak i federalnym - zaznacza Karl Wilfing. W tym celu wykorzystujemy choćby partnerstwo publiczno-prywatne.

Kalejdoskop kompetencji

Postępująca cyfryzacja oznacza między innymi to, że niektóre zawody będą musiały zniknąć, bo nie będą już potrzebne. Izabela Bartnicka z Fundacji Digital University przekonuje jednak, że nie znaczy to wcale, iż zabraknie miejsc pracy.

- Chociażby w ostatnim raporcie wydanym przez World Economic Forum, dotyczącym światowego rynku pracy, znalazła się predykcja mówiąca o tym, że na przestrzeni 5-7 lat zniknie globalnie 70 mln miejsc pracy. W to miejsce powstanie natomiast 120 mln nowych miejsc pracy, które będą wymagały zupełnie nowych kompetencji - twierdzi Izabela Bartnicka.
Kluczowa będzie więc zdolność do szybkiego przyswajania nowych kompetencji. Jej zdaniem w tym celu biznes powinien ściśle współpracować ze środowiskami naukowymi, bo w jego interesie jest to, by na rynku pracy znajdowali się ludzie z odpowiednimi umiejętnościami.

Jak podkreśla, to nie technologia jest obecnie głównym problemem, bo można ją stosunkowo łatwo kupić, ale umiejętność efektywnego posługiwania się nią.

Na razie jednak przeciętny poziom kompetencji cyfrowych społeczeństwa, zwłaszcza widziany od strony Polski Wschodniej, może budzić obawy.

- Z edukacją powinniśmy coś zrobić, bo tak fajnych mechanizmów jak w Austrii nie mamy. Jak ostatnio uczestniczyłem w kilkudziesięciu rekrutacjach, gdzie podstawowym wymaganiem była znajomość Office’a, to okazało się, że wszyscy, którzy ją wpisują w CV, nie mają zielonego pojęcia, jak wykorzystać podstawowe funkcje w Wordzie czy Excelu - mówi Paweł Tadejko z Wydziału Informatyki Politechniki Białostockiej.

Tymczasem zachodząca cyfryzacja wymaga umiejętności korzystania z bardziej zaawansowanych narzędzi niż Pakiet Office. By w takiej sytuacji być konkurencyjnym, trzeba być gotowym na spory wysiłek.
- Musimy po prostu uczyć się, jeżeli chcemy konkurować z innymi krajami Europy czy świata - zaznacza Paweł Tadejko. - Wyzwań jest bardzo dużo i nie poradzimy sobie z nimi bez ciągłej edukacji, przekwalifikowywania się, bez zdobywania kompetencji już na poziomie szkoły podstawowej.

Działania na rzecz podnoszenia kompetencji cyfrowych prowadzi między innymi Centrum Projektów Polska Cyfrowa, które działa przy Ministerstwie Cyfryzacji.

- Już obecnie wdrażamy projekty, które mają na celu naukę programowania i nowych kompetencji cyfrowych - wyjaśnia Eliza Pogorzelska, dyrektor Departamentu Wdrażania Projektów Szerokopasmowych w Centrum Projektów Polska Cyfrowa.

W działaniach tych nie chodzi jednak o zwykłe szkolenia, a o wykształcenie liderów, którzy szerzej propagowaliby nowe umiejętności.

- Ponieważ przeszkolenie 10, 100, czy nawet 1000 osób nie daje zwykle trwałego efektu, stawiamy również na szkolenie trenerów. Inną wartość będzie miało wyszkolenie jednego trenera niż jednego zwykłego uczestnika, dlatego że trener później pójdzie w świat i jego wiedza się zmultiplikuje - argumentuje Eliza Pogorzelska.
Podobnie jak w Austrii, CPPC próbuje także podnosić zdolności korzystania z nowych technologii wśród ludzi starszych.

- Mamy projekty skierowane do osób 65+, które pominięte są już w systemie edukacyjnym i nie mają jak uzupełnić wiedzy - deklaruje Eliza Pogorzelska.

Jak dodaje, ważna jest też w tym względzie możliwie ścisła współpraca biznesu i administracji publicznej.

Informatycy potrzebni od zaraz

- Obecnie już brakuje na rynku programistów. To jest problem, przed którym wszyscy musimy stanąć i zastanowić się, jak go zmienić - podkreśla Eliza Pogorzelska.

Wtóruje jej Robert Strzelecki, prezes TenderHut, najdynamiczniej rozwijającej się polskiej firmy IT według ostatnich rankingów "Fianancial Times" i Deloitte.

- Firmom informatycznym brakuje tak naprawdę paliwa. Tym paliwem są ludzie, którzy potrafią programować, którzy potrafią myśleć i rozwiązywać skomplikowane rzeczy analityczne - ocenia Robert Strzelecki.
Ten problem dotyczy zwłaszcza Polski Wschodniej, z której wywodzi się właśnie TenderHut jako firma posiadająca główną siedzibę w Białymstoku.

- Mamy już siedem oddziałów w Polsce, właśnie dlatego, że w Białymstoku nie było wystarczającej liczby informatyków - twierdzi Strzelecki.

Według najnowszego zestawienia Deloitte Fast 500 przychody TenderHut w latach 2014-2017 wzrosły o niemal 1500 proc.

- Jeżeli nadal chcemy rosnąć tak szybko, jak do tej pory, to w przyszłym roku potrzebujemy około 300 informatyków do pracy. Chętnie podpisałbym z Politechniką Białostocką kontrakt na wyłączność, że wszystkich studentów bierzemy do nas na praktyki, ale niestety nie jesteśmy na rynku sami - wyjaśnia Robert Strzelecki.

Sytuacji wcale nie rozwiązuje fakt, że młodzi ludzie powszechnie uczestniczą w świecie cyfrowym. Samo proste konsumowanie jego produktów i usług nie świadczy bowiem wcale o praktycznych kompetencjach, które można przełożyć na pracę.

- Z dwóch klas szkolnych moich synów, czyli około 60 osób, tylko jeden chłopak poszedł studiować informatykę. Pytanie dlaczego i jakie są zachęty ze strony uczelni? - zwraca uwagę Jacek Wiśniewski, prezes firmy Nexera Holding, która buduje sieci światłowodowe.
Jego zdaniem ogólnie brakuje odpowiedniej koordynacji działań, które są podejmowane w zakresie cyfryzacji.

- Mam wrażenie, że dzisiaj takie firmy jak moja trochę cierpią z tego powodu, że nie ma do końca synchronizacji pomiędzy resortami cyfryzacji, edukacji, infrastruktury, inwestycji i rozwoju czy energetyki. Każda instytucja, na przykład zakłady energetyczne, ma swoją odrębną politykę związaną z dostępem do jej infrastruktury - twierdzo Jacek Wiśniewski.

Eliza Pogorzelska zapewnia jednak, że w kręgach rządowych nie brakuje myślenia strategicznego.

- Strategia w zakresie cyfryzacji jest. Została utworzona w Ministerstwie Cyfryzacji. To, że jest to proces długotrwały i trudny, nie może dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, jak duży jest aparat państwowy. Niektóre wdrożenia wiążą się z tworzeniem aktów prawnych bądź ich zmianą, co nie może się dziać z dnia na dzień - podkreśla przedstawicielka Centrum Projektów Polska Cyfrowa.

Sieciowe układy

Żadna strategia nie jest jednak dana raz na zawsze. Postęp techniczny jest coraz szybszy, a wraz z nim zmienia się model działalności biznesowej. By dobrze się w tym odnajdywać, należy cały czas trzymać rękę na pulsie.

- Musimy już myśleć o nowej formie globalizacji, która często jest nazywana globalizacją 4.0 - twierdzi Katarzyna Nosalska, członek zarządu Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości.
Jej zdaniem najważniejszym zagrożeniem dla firm jest zaniechanie podążania za nowymi technologiami i wdrażania ich w swoich strategiach. Grozi to przede wszystkim wypadnięciem z globalnych łańcuchów wartości.

- Jedną z najważniejszych szans dla firm jest korzystanie z efektów sieciowych. To jest bardzo trudne w biznesie, ale partnerstwo, współdziałanie i współtworzenie produktów są immanentną cechą przemysłu 4.0. Więc jeśli firmy zrozumieją ten paradygmat sieciowy, będą mogły wyciągać bardzo szybkie i spektakularne efekty z cyfryzacji - podsumowuje Katarzyna Nosalska.

Jej zdaniem ta współpraca ma szczególne znaczenie w przypadku personalizacji produktów i usług. Szansę w tym względzie stanowią modele platformowe, dzięki którym zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa mogą tworzyć większą wartość, uzupełniając swoje kompetencje ze swoimi partnerami.
Tekst powstał na podstawie debaty "Cyfryzacja i nowe technologie", która została zorganizowana w ramach VI Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019