Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Wrocław, Kraków, Gdańsk, Szczecin i Warszawa wśród najszybciej rozwijających się miast UE

Autor: Piotr Myszor
Dodano: 08-10-2019 19:45

Dobra koniunktura oraz świetne wyniki gospodarcze miast Europy Środkowo-Wschodniej napędzają popyt na nowe inwestycje, także na rynku nieruchomości biurowych. Według najnowszego raportu „CEE Investment Report: Thriving Metropolitan Cities”, opublikowanego przez Skanska, Colliers International oraz Dentons, tempo rozwoju rynku w regionie powinno się w przyszłości utrzymywać.


Dostępne zasoby w tym segmencie rynku rosną od kilku lat, a obecnie osiągnęły w całym regionie CEE poziom 21,8 mln metrów kwadratowych. Projekty, które mają zostać oddane do użytku do 2021 roku zwiększą pulę dostępnych powierzchni biurowej o kolejne 20 proc. - do 26,5 mln metrów kwadratowych. W zeszłym roku wartość inwestycji na rynku nieruchomości w Europie Środkowo-Wschodniej wyniosła ok. 13,2 mld euro, z czego ponad 5 mld euro ulokowano w nieruchomościach biurowych.

Jednym z najważniejszych trendów omawianych w raporcie jest fakt, że dynamiczny rozwój rynku biurowego na bezprecedensową skalę przyciąga kapitał zagraniczny z różnych źródeł, od RPA po Azję. Od 2013 r. region CEE odpowiadał za mniej niż 3 proc. całego kapitału lokowanego przez inwestorów azjatyckich poza Azją. W tym roku wartość ta wzrosła do 9,5 proc. w Europie Środkowo-Wschodniej oraz do 14,5 proc. w całej Europie. Całkowita wartość kapitału azjatyckiego zainwestowanego bezpośrednio w regionie CEE od 2013 r. wynosi 7,7 mld euro. Dla porównania, wartość zainwestowanego kapitału niemieckiego wynosi 8,6 mld euro.

- Jako największy deweloper przestrzeni biurowej w regionie przyglądamy się napływowi zagranicznych inwestorów z wielkim zainteresowaniem. Szczególnie dotyczy to inwestorów z Azji, poszukujących zasobów biurowych na rynkach CEE - mówi Adrian Karczewicz, dyrektor ds. transakcji w biurowej Skanska w Europie Środkowo-Wschodniej. - W 2018 r. dokonaliśmy pierwszej transakcji z inwestorem z Filipin, a w tym roku pierwszej bezpośredniej transakcji z funduszami koreańskimi w Budapeszcie. Koreańscy inwestorzy często inwestują także na rynkach europejskich za pośrednictwem firm zarządzających aktywami, takich jak CBRE GI, która była stroną naszej transakcji w Pradze. Największą i główną grupą inwestorów poszukujących zasobów klasy A z segmentu prime w naszym regionie byli tradycyjnie Europejczycy, głównie Niemcy. Sytuację tę zmienia napływ nowych graczy, szczególnie z Korei Południowej, którzy stają się coraz bardziej aktywni na rynkach CEE. Wiedzą, że w tym regionie mogą znaleźć najlepsze w swojej klasie, najnowocześniejsze obiekty biurowe oraz osiągnąć większe zwroty z inwestycji - dodaje Adrian Karczewicz.

Czytaj także: Warszawa wśród najlepszych rynków nieruchomości komercyjnych w Europie

Zgodnie z raportem CEE Investment Report obecnie najbardziej aktywnymi inwestorami zagranicznymi są przedstawiciele Korei Południowej, którzy odgrywają coraz ważniejszą rolę na rynku nieruchomości komercyjnych. Z raportu wynika, że w pierwszej połowie 2019 r. firmy z samej Korei Południowej zainwestowały w regionie ponad 1 bln euro, czyli więcej niż inwestorzy niemieccy.

- W zeszłym roku inwestorzy z Azji wyraźnie zaznaczyli swoją obecność na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Dotyczy to szczególnie kapitału południowokoreańskiego. Również silnie reprezentowany jest kapitał singapurski, a Chińczycy, choć musieli nieco ograniczyć swoją aktywność w następstwie wojny handlowej z USA, wciąż zmierzają do realizacji swojej polityki „Pas i szlak”, która zapowiada się obiecująco z punktu widzenia przyszłych inwestycji. Korzystny kurs wymiany walut oraz większe zyski w regionie CEE, w połączeniu z dostępnością obiektów biurowych najwyższej klasy, a także z rozwojem logistycznym, powinny w najbliższych miesiącach w dalszym ciągu motywować azjatyckich inwestorów do lokowania kapitału w regionie - mówi David Dixon, partner w kancelarii Dentons w Warszawie specjalizujący się w międzynarodowych transakcjach na rynku nieruchomości.

Poza przeglądem sytuacji dotyczącej rynku kapitałowego i inwestycyjnego w Europie Środkowo-Wschodniej, w raporcie opisano także szeroko rozwój miast regionu, które przeszły głęboką transformację gospodarczo-społeczną. W pierwszej dwudziestce najszybciej rozwijających się miast w Unii Europejskiej znalazło się aż 5 polskich ośrodków - Wrocław (3. miejsce na liście), Kraków (8.), Gdańsk i Szczecin (14. i 15.) oraz Warszawa (17.).

Czytaj także: Energetyczna zmiana zrewolucjonizuje nowe i zmodernizuje stare budynki

- Ci z nas, którzy mieszkają i pracują w Europie Środkowo-Wschodniej obserwują od ponad dekady niezaprzeczalny i inspirujący rozwój głównych miast regionu. Znacząco poprawiła się jakość życia, wartość inwestycji krajowych i międzynarodowych rośnie w rekordowym tempie, a nasze gospodarki stały się zdywersyfikowane i zorientowane na przyszłość. Rynek nieruchomości przechodzi proces globalizacji, a my chcieliśmy przedstawić fakty oraz dane przemawiające zarówno za postępującą ewolucją tutejszych miast, jak i za pojawiającymi się w związku z tym możliwościami. Międzynarodowi inwestorzy coraz częściej podejmują decyzje inwestycyjne porównując nowe możliwości z posiadaną już wiedzą. Omawiając kluczowe elementy decydujące o atrakcyjności miasta pod względem inwestycji w porównaniu z podobnymi lokalizacjami, w raporcie podkreślono nie tylko różnice pomiędzy kluczowymi miastami regionu CEE, ale także porównano je z ich europejskimi odpowiednikami o ugruntowanej pozycji. Uważamy, że region daje największe możliwości stabilnego rozwoju w całej Europie, za czym wyraźnie przemawiają dowody - komentuje Luke Dawson, dyrektor zarządzający i kierownik ds. rynków kapitałowych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Warszawa znalazła się na pierwszym miejscu wśród miast Europy Środkowo-Wschodniej, w których najszybciej wzrasta liczba pasażerów w ruchu lotniczym. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba ta podwoiła się. Na 5. i 6. miejscu listy znalazły się Kraków i Wrocław, ze wzrostami na poziomie 80 proc. i 65 proc, ale w te miasta startowały za znacznie niższego poziomu niż Warszawa.

Te trzy miasta zachowują poziom krajowych liderów, ale znakomicie radzą sobie także w zestawieniu z innymi metropoliami. Według statystyk w ubiegłem roku w grupie wiekowej 25-64 lata w Warszawie mieszkało 57,4 proc. ludności z wyższym wykształceniem, w Krakowie 53,2 proc., a we Wrocławiu 51,8 proc. Dla porównania w Paryżu wynosił on 49,4 proc., w Budapeszcie 46,5 proc., w Pradze 46,4 proc., a w Berlinie 42,1 proc.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021