Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Należy podważyć dominację Huaweia w sektorze 5G

Autor: PAP/rs
Dodano: 12-10-2019 08:11

Dominacja chińskiej firmy Huawei w technologii 5G powinna zostać podważona, by koncern nie był jedynym możliwym wyborem w tym sektorze. USA mogą starać się osiągnąć pozycję lidera w tej dziedzinie albo finansowo wspomagać zachodnie spółki - ocenił dziennik "Financial Times".


Według badania cytowanego przez "FT" Huawei w ostatnich czterech kwartałach rozliczeniowych dostarczył ok. 28 proc. światowego sprzętu telekomunikacyjnego. Zdaniem dziennika świadczy to o ciągłym podwyższaniu poziomu technologicznego produktów firmy, które zachowują wystarczającą jakość przy atrakcyjnej cenie.

Chińska korporacja, według deklaracji zarządzana prywatnie, osiągnęła jednak światowy zasięg dzięki wsparciu rządu w Pekinie, m.in. korzystnych warunkach finansowania.

Stany Zjednoczone przewodzą inicjatywie ostrzegającej przed potencjalnymi cyberzagrożeniami związanymi z wykorzystywaniem sprzętu 5G od Huawei. Chiny mają długą historię organizowania cyberataków i choć Huawei twierdzi, że nie da się wykorzystać przez rząd, to lokalne prawo wymaga od chińskich firm kooperacji z agencjami wywiadowczymi - przekonuje "FT".

Raport UE z tego tygodnia wskazał, że największe zagrożenie dla sieci 5G stanowią nasilające się cyberataki podmiotów wspieranych przez państwa spoza Unii Europejskiej. Choć w dokumencie nie wymieniono żadnego konkretnego państwa ani firmy, to komentatorzy wielokrotnie wskazywali wśród potencjalnych zagrożeń na ChRL i Huawei Technologies.

W ostatnich dniach "FT" pisał, że administracja USA szuka innych niż dyplomacja sposobów na przeciwdziałanie rynkowej dominacji Huawei. Jednym ze sposobów miałoby być czynienie Stanów Zjednoczonych potęgą w sektorze 5G. Gazeta ocena jednak, że jest to mało prawdopodobne, ze względu na decyzje korporacyjne i federalne podjęte jeszcze w latach 90. oraz niezbędny czas i pieniądze.

Prostsze do zrealizowania byłoby wsparcie dla europejskich firm takich jak Nokia czy Ericsson. Częścią sukcesu Huawei były bowiem znaczne zdolności kredytowe, gwarantowane przez chiński bank państwowy. Amerykanie także przyglądają się więc sposobom na udzielenie znacznych kredytów nordyckim przedsiębiorstwom, konkurującym z chińskim rywalem.

Zdaniem "FT" rolę do odegrania będzie w sprawie 5G miała także Unia Europejska, która powinna zapewnić jak najlepsze warunki do rozwoju tutejszych firm. Urzędnicy tacy jak nominowana na stanowisko wiceprzewodniczącej wykonawczej Komisji Europejskiej Margrethe Vestager będą jednak musieli zachować odpowiednią równowagę - pisze gazeta, przypominając, że jako komisarz ds. konkurencji KE Vestager wsławiła się twardą polityką wobec amerykańskich koncernów technologicznych. W lutym zablokowała też fuzję produkujących pociągi Siemensa i Alstoma, argumentując, że zmniejszanie konkurencyjności wewnątrz UE wobec jedynie domniemanego zagrożenia ze strony chińskich firm jest niewłaściwe.

Jednak w ocenie "FT" zagrożenie ze strony Huawei jest nie hipotetyczne, a realne i naglące, a jeśli Vestager rzeczywiście chce "przystosować Europę do ery cyfrowej", powinna rozważyć, czy zdrowym jest, by na europejskim rynku 5G dominowała jedna firma.

Kraje Zachodu powinny aspirować do tworzenia otwartych i konkurencyjnych rynków, podczas gdy mocarstwowe Chiny nie podzielają tej filozofii. Imperatyw wolnego rynku wydaje się jednak w przypadku 5G stać w sprzeczności z potrzebą utrzymania konkurencyjności i innowacyjności. Pewien stopień państwowego kapitalizmu w celu wsparcia zachodnich firm technologii telekomunikacyjnych wydaje się jednak wskazany wobec alternatywy: przyszłości gdzie jedynym wyborem jest Huawei - podsumował dziennik.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019