Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

O krok od tragedii z powodu wadliwego 112

Autor: Gazeta Lubuska
Dodano: 06-11-2007 13:34

Mieszkańcy Gorzowa za pomocą telefonu komórkowego w sieci Era chcieli wezwać pomoc, ale numery 112 oraz 999 działały wadliwie. Operator obiecuje poprawę.

Jak opisuje "Gazeta Lubuska", w ubiegłym tygodniu młodzi Gorzowianie chcieli wezwać pogotowie ratunkowe do mdlejącej w barze koleżanki. Jednak pod numerem 112 i 999 odzywały się służby z Międzyrzecza. Dyspozytor kazał się rozłączyć i polecił nawiązanie połączenia z telefonu stacjonarnego.

Ostatecznie młodzi do lekarza udali się taksówką. Podobne zamieszanie miało miejsce kilka dni temu podczas jednego z pożarów.

W przypadku sieci komórkowych za działanie numeru alarmowego odpowiada operator, w tym przypadku sieć Era. Biuro prasowe operatora potwierdziło gazecie, że połączenia alarmowe w Gorzowie są kierowane też i do Międzyrzecza jednocześnie zapewniając, że operator postara się zmienić ustawienia, aby nie dochodziło do podobnych przypadków.

Nie ma wątpliwości, że do pomyłki by nie doszło, gdyby w tamtym rejonie działało centrum powiadamiania ratunkowego. Na razie brak informacji na temat terminu jego uruchomienia.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020