Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Bochenek: Górnictwo to bardzo ciężki przemysł i bardzo duże ryzyko

Autor: PAP/AT
Dodano: 23-10-2019 16:58 | Aktualizacja: 23-10-2019 16:59

29 proc. wszystkich zgonów w kopalniach to śmierć z przyczyn naturalnych, 95 proc. z nich to nagła śmierć sercowa - poinformował w środę w Bystrej Śląskiej (Śląskie) kardiochirurg prof. Andrzej Bochenek z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca.

Prof. Bochenek poinformował podczas konferencji pod nazwą Akademia BHP, odbywającej się pod hasłem "Zawał na dole - jak chronić serce górnika" , że największa umieralność występowała u osób powyżej 40 lat. Obraz śródsekcyjny często wskazywał na zaawansowanie procesu miażdżycowego i choroby niedokrwiennej serca w stopniu dyskwalifikującym do pracy górniczej w warunkach dołowych oddziału wydobywczego.

"Wszyscy ci górnicy mieli badania dopuszczające do pracy pod ziemią" - zwrócił uwagę prof. Bochenek.

Wyjaśnił, że najczęstszą przyczyną nagłego zgonu sercowego jest właśnie choroba niedokrwienna serca, odpowiedzialna za 80 proc. takich przypadków. Inne to kardiomiopatie, czyli przerosty mięśnia sercowego, stanowiące 10 do 15 proc. przypadków. Wśród przyczyn kardiomiopatii specjalista wymienił coraz częściej obserwowane zjawisko - to amatorzy bardzo intensywnie uprawiający sport: przerzucający na siłowniach ogromne ciężary czy uprawiający niezwykle forsowne biegi.

"Mięsień sercowy przerasta tak, że naczyń wieńcowych jest za mało, a w razie zatkania takiego naczynia dochodzi do nieszczęścia" - wyjaśnił prof. Bochenek.

Czytaj też: Borys-Szopa: Konieczne nowe rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa pracy w górnictwie

Inne przyczyny nagłego zgonu sercowego to arytmie, zwężenie zastawki aortalnej, a także zapalenie mięśnia sercowego jako efekt przechodzonej infekcji.

"Warunki, w jakich pracuje górnik, sprawiają, że ma on większą łatwość powstawania zakrzepów. Sprzyja im odwodnienie, zwiększona krzepliwość krwi. Do tego dochodzi kardiotoksyczność pyłu węglowego" - wyliczał kardiochirurg. "To bardzo ciężki przemysł i bardzo duże ryzyko" - podsumował.

W konferencji Akademia BHP udział wzięli m.in. minister rodziny pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa, która objęła nad nią patronat, oraz wiceminister energii Adam Gawęda.

"Musimy mieć świadomość, że co roku schodzimy coraz głębiej z eksploatacją, są coraz poważniejsze zagrożenia, coraz trudniejsze warunki klimatyczne. To wszystko ma wpływ na bezpieczeństwo i zdrowie" - podkreślił wiceminister Gawęda, wskazując na konieczność dbałości o jakość środowiska pracy górników poprzez systemowe rozwiązania.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019