Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Dostawy miedzi opóźniają się przez gwałtowne protesty

Autor: PAP/PSZ
Dodano: 25-10-2019 08:35

Miedź na giełdzie metali LME w Londynie zaliczy już trzeci z kolei tydzień ze zwyżką notowań, ale na razie, rankiem 25 października, lekko traci. Metal na LME w transakcjach 3-miesięcznych tanieje o 0,1 proc. do 5.871,50 dolarów za tonę.

Na Comex w Nowym Jorku miedź tanieje o 0,22 proc. do 2,6620 dolarów za funt.

Inwestorzy obserwują rozwój wydarzeń w Chile, gdzie najostrzejsze protesty od wielu dekad wpłynęły między innymi na ograniczenie pracy przez tamtejsze kopalnie miedzi.

Wiele chilijskich portów nie działa, co też utrudnia logistykę krajowym producentom miedzi.

Koncern surowcowy Codelco poinformował w tym tygodniu, że odbiorcy jego miedzi powinni się spodziewać opóźnień w dostawach tego metalu.

Firma BHP Group podała z kolei, że jego kopalnia miedzi Spence 24 października całkowicie wstrzymała pracę, podczas gdy w innych kopalniach dochodzi do zakłóceń w ich pracy.

"Strajki w Chile rozprzestrzeniają się z miast na kopalnie miedzi. Należy monitorować tę sytuację, bo zwiększa ona ryzyko wzrostu cen" - piszą w nocie analitycy Huatai Futures Ltd.

Obecna fala protestów w Chile wybuchła w związku z podniesieniem cen za komunikację publiczną, jednak była to tylko iskra, która wywołała wybuch narastającego niezadowolenia wywołanego pogłębiającymi się nierównościami ekonomicznymi, wzrastającymi kosztami opieki zdrowotnej czy oświaty oraz niewydolnym systemem emerytalnym.

Podczas poprzedniej sesji miedź na LME zniżkowała o 1 dolara do 5.880,00 dolarów za tonę.

W tym tygodniu miedź na LME zyskała 1,1 proc.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020