Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Cyberfregata przyszłości powstaje już dziś. Trafi do naszej marynarki?

Autor: Włodek Kaleta
Dodano: 30-10-2019 06:01 | Aktualizacja: 30-10-2019 11:11

Pod koniec października 2019 r. we francuskiej stoczni w Lorient rozpoczęto budowę pierwszej z serii cyfrowych fregat w ramach programu FDI (Fregate de Defense et Intervention). Pierwsza jednostka ma zostać przekazana marynarce w 2023 r., czyli za cztery lata. Co w niej takiego szczególnego?


Naval Group, międzynarodowa firma zajmująca się zaawansowanymi technologiami i jeden z niewielu światowych liderów w dziedzinie morskich systemów obronnych, ma zbudować pięć takich supernowoczesnych okrętów, znanych w wersji eksportowej pod nazwą Belh@rra.

Pierwszy okręt będzie nazwany Admirał Ronarc'h, na cześć Pierre'a Alexisa Ronarc'ha, bohatera pierwszej wojny światowej, dowódcy spieszonych oddziałów marynarzy i piechoty morskiej, który w latach 1919-1920 był też dowódcą francuskiej marynarki wojennej.

Szybkie i silnie uzbrojone

Jednostki FDI to pełnomorskie okręty wypierające 4500 t, zdolne do działania samodzielnego lub w ramach grup zadaniowych i wykonywania zadań związanych ze zwalczaniem okrętów nawodnych i podwodnych, środków napadu powietrznego oraz do działań wojsk specjalnych.

Ich długość wynosić ma 122 m, a szerokość - 18 m. Jednostki mają rozwijać prędkość 27 węzłów i przebywać na morzu bez zawijania do portu przez 45 dni. Załoga liczyć ma 125 oficerów i marynarzy z możliwością dodatkowego zaokrętowania 28 ludzi.

Zobacz też: Warmate 2: Nowy zabójczy dron kamikaze

Fregata dysponuje pełną gamą uzbrojenia: armatami, torpedami, rakietami przeciwokrętowymi i przeciwlotniczymi. Ich uzbrojenie stanowić będą przeciwokrętowe kierowane pociski rakietowe Exocet MM40 B3C i pociski przeciwlotnicze Aster 15 i Aster 30, a także torpedy ZOP MU90 oraz artyleria lufowa.

Nowy radar i pociski manewrujące

Możliwe jest też wyposażenie jej w rakiety manewrujące NCM o zasięgu około 1000 km. Dzięki temu Belh@rra gotowa jest do wykonywania wszelkich typów zadań i zwalczania wszelkich zagrożeń, zarówno obecnych, jak i przewidywanych.

FDI zostaną wyposażone w pierwszy na świecie całkowicie cyfrowy radar SeaFire, dostarczony przez francuski koncern Thales. Jego płaskie anteny pozwalają na dużo szybszą reakcję, np. na atak przy pomocy rakiet naddźwiękowych i hipersonicznych.

Na pokładzie FDI przewidziano lądowisko, z którego będzie mógł operować śmigłowiec. Rozpoznanie na potrzeby okrętu zapewniać może zarówno maszyna załogowa, jak też bezzałogowy śmigłowiec VSR-700, opracowany wspólnie przez koncerny Naval Group i Airbus.

Wszechstronna, chroniona przed zagrożeniami

Poważnie potraktowane zostały także zagrożenia ze strony szybkich łodzi czy dronów. Ponieważ wymagają one stałej gotowości i bardzo szybkiej reakcji, na fregacie Belh@rra przewidziano oddzielne centrum walki asymetrycznej.

Będzie tam wyświetlana na ekranach sytuacja wokół okrętu oraz wykryte zagrożenia w czasie rzeczywistym, dzięki czemu decyzja o użyciu np. nieśmiercionośnej broni sonicznej (LRAD) lub uzbrojenia może zostać podjęta natychmiast.

Z usytuowanego za mostkiem pomieszczenia będzie mogła być prowadzona walka z zagrożeniami powietrznymi i nawodnymi, takimi jak mini-bsl, szybkimi łodziami wypełnionymi materiałami wybuchowymi, a także śmigłowcami załogowymi lub bezzałogowymi. Jednostki będą mogły być bazą oddziału wojsk specjalnych, dla którego przygotowano dwie łodzie.

Cyberbezpieczeństwo w nowym wymiarze

Jednak nie tylko silne uzbrojenie okrętu czyni fregatę Belh@rra wyjątkową. Jak podaje Naval Group, będą to pierwsze francuskie fregaty chronione w sposób natywny przed zagrożeniem z cyberprzestrzeni, czyli zapewniający wyjątkowo silny poziom ochrony, m.in. szyfrowanie i wymuszanie uprawnień, z redundantną architekturą informatyczną, która zmniejsza prawdopodobieństwo złamania systemu poprzez zdublowanie jego krytycznych elementów pracy.


Zostanie on oparty na dwóch centrach danych, w których znajdą się prawie wszystkie aplikacje okrętu. Inną innowację stanowić ma centrum zwalczania zagrożeń asymetrycznych, niezależne od bojowego centrum operacyjnego okrętu.

To czyni z Belh@rry fregatę przyszłości. Jest to pierwszy tego typu okręt w historii zaprojektowany od podstaw do służby w świecie aplikacji i cyberzagrożeń.

Cyberfregata

To nowy okręt na całkiem nowe czasy. Miano cyberfregaty lub fregaty cyfrowej Belh@rra zyskała dzięki takim rozwiązaniom jak oparcie całości oprogramowania na aplikacjach oraz odporności na zagrożenia związane z cyberprzestrzenią.

Francuscy inżynierowie z Naval Group doszli do wniosku, że w przyszłości okręty będą działały tak jak smartfony, w których hardware będzie oddzielony od stale aktualizowanych aplikacji. Takie rozwiązanie wprowadzono na okręcie wojennym po raz pierwszy.

Na fregacie Belh@rra aplikacje do wszystkich systemów na pokładzie okrętu przechowywane są w jednej sieci i zapisywane w oddzielonych od urządzeń centrach danych. Dzięki temu można je łatwo aktualizować.

Elektronika ze sztuczną inteligencją

W niedalekiej przyszłości będzie można na przykład dodawać oprogramowanie wykorzystujące sztuczną inteligencję. Do tej pory oprogramowanie sterujące poszczególnymi systemami było instalowane na konkretnych urządzeniach lub w oddzielnych sieciach informatycznych.

Zobacz też: Pieniądze na wojsko... nie idą na wojsko. Oszukiwanie Polaków - grzmi opozycja

Tak jest obecnie również w przypadku innych niż Belh@rra okrętów, które są dopiero projektowane. Przypomnijmy - wszystkie aplikacje informatyczne okrętu zgrupowane zostały w dwóch odpowiednio zabezpieczonych centrach danych.

Nad dostępem do wszystkich aplikacji czuwa system ACCESS (Afloat Common Computing Evolutive and Secured System) będący swoistym systemem operacyjnym okrętu.

FDI odporna na ataki hakerów

Oddzielenie software od hardware okrętu pozwoli nie tylko na szybsze aktualizacje, ale też lepiej zabezpieczy fregatę przed atakami z cyberprzestrzeni. Ataki ze strony hakerów powoli stają się jednym z głównych zagrożeń także dla okrętów. W ten sposób można spróbować unieruchomić okręt lub nawet przejąć kontrolę nad jego uzbrojeniem.

Nie w przypadku Belh@rry. Nad bezpieczeństwem okrętu czuwa system obrony w cyberprzestrzeni CyMS (CyberManagement System), który umożliwia załodze reagowanie na cyberatak.


Ten okręt z przyszłości powstaje już dziś. Przyszła fregata FDI znajduje się w segmencie średniej wielkości okrętów tego typu, na które istnieje silny popyt na rynku międzynarodowym. Dzięki swojej modularnej budowie fregata może być skonfigurowana do wypełniania różnorodnych zadań, w zależności od wyrażonych potrzeb.

Propozycja nie dla Polski?

Nowymi okrętami zainteresowani są Grecy. Prowadzone są rozmowy dotyczące zakupu przez Grecję dwóch fregat FDI Belh@rra. Czy może to też być przyszłościowa propozycja dla polskiej marynarki?

W Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035, który szef MON Mariusz Błaszczak zatwierdził w październiku 2019 r., zaplanowano 524 mld zł. Jest w nim też program Miecznik dla Marynarki Wojennej RP.

Jednak już rok wcześniej Inspektorat Uzbrojenia wystosował do Polskiej Grupy Zbrojeniowej zaproszenie dotyczące rozpoczęcia procedur związanych z realizacją programu Miecznik, który zamiast korwet, określanych jako okręty obrony wybrzeża, ma obejmować budowę i dostarczenie Marynarce Wojennej RP wielozadaniowych fregat rakietowych.

Jakiej ostatecznie klasy będą jednostki określane jako okręty obrony wybrzeża, nie wiadomo. Od 2018 r. Naval Group posiada spółki lub przedstawicielstwa w 16 krajach świata, w tym od 2015 r. w Polsce. Może pomimo wpadki z Caracalami warto nawiązać współpracę z Francją?

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021