Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Start-upy stają się modne, ale o inwestycję coraz trudniej

Autor: PAP/rs
Dodano: 10-12-2019 01:01 | Aktualizacja: 10-12-2019 06:58

Współpraca korporacji ze start-upami staje się w Polsce modą. Ale od blichtru do biznesu daleka droga - podaje wtorkowy "Puls Biznesu".

Gazeta informuje, że korporacje przyznają, iż współpraca z technologicznymi start-upami jest motywowana działaniem wizerunkowym. "Wykazało tak aż 50 proc. spośród 23 międzynarodowych korporacji z oddziałami w Polsce i największych spółek z rodzimym kapitałem przez Huge Thing, jednostkę z grupy inwestycyjnej SpeedUp wspierającą start-upy i łączącą je z dużymi przedsiębiorstwami. (...) Słowo innowacja jest na tyle trendy, że nie ma prezesa, który nie powiedziałby, że nie chce robić innowacji - przyznał jeden z respondentów (w badaniu przeprowadzonym przez Huge Thing z grupy inwestycyjnej SpeedUp została zachowana ich anonimowość)" - czytamy.

Jednak jak podaje dziennik w praktyce, korporacje nie są skłonne do częstego inwestowania w start-upy. "Najczęściej korporacje decydują się na organizowanie eventów dla młodych firm (83 proc. wskazań), akceleratorów i inkubatorów przedsiębiorczości (58 proc.) lub dają im wsparcie własnych specjalistów (75 proc.). Tego rodzaju działania cechuje wizerunkowy sznyt. Na inwestycję zdecydowało się natomiast 33 proc. z przebadanych organizacji, a na przejęcie start-upu w ciągu ostatniego roku - 8 proc." - czytamy dalej.

Własne ustrukturyzowane jednostki w korporacjach są stosunkową nowością. "W ponad 60 proc. przebadanych przez Huge Thing organizacjach tego typu jednostki powstały maksymalnie cztery lata temu, a spora część z nich nie ma nawet dwuletniego stażu. Blisko 80 proc. wszystkich firm zadeklarowało, że zatrudnia w nich mniej niż 10 osób, często są to jedno- lub dwuosobowe zespoły. Duży plus: zdecydowana większość zespołów ds. innowacji ma poparcie ze strony zarządów firm" - podaje gazeta.

Prezes Huge Thing, Monika Synoradzka, wśród wad wskazuje brak zaangażowania ze strony niższych szczebli w korporacjach. "Poszczególne działy są już mniej chętne do wdrażania innowacji i wspierania takich procesów. Firmom brakuje też dopasowania procesów wewnętrznych do współpracy z tego rodzaju podmiotami" - dodaje.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020