Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzieńwAzji: W testach PISA przebili wszystkich. Czy Azja Wschodnia odkryła patent na edukację?

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 10-12-2019 20:00

Polskie 15-latki wypadły bardzo dobrze w teście PISA na tle swoich rówieśników z innych krajów OECD. Pomimo ponadprzeciętnych wyników zostały znacząco prześcignięte przez uczniów z Chin kontynentalnych, Tajwanu, Makao, Hongkongu i Singapuru. Szkoły Azji Wschodniej potrafią edukować zarówno prymusów, jak i windować osiągnięcia średniaków i słabych. Rządy i społeczeństwa tych krajów wiele inwestują w edukację, bo widzą w niej receptę na przyszły dobrobyt. Nie wszyscy w Chinach są jednak zadowoleni z wpływu wyników uczniów w międzynarodowych testach na cele nauki szkolnej.


Spośród największych gospodarek świata (G20) badania PISA nie przeprowadzono wyłącznie w RPA i Indiach. Badanie to określa od kilku dziesięcioleci umiejętności 15-latków w sposób umożliwiający międzynarodowe porównywanie wyników. Na podstawie wyników młodzieży tworzy się ranking, a ich umiejętności określa się podobnie, jak w polskiej szkole, w 6-stopniowej skali.  W 2018 roku jednostki badawcze w ponad 79 krajach zbadały, jak uczennice i uczniowie potrafią wyciągać wnioski z tekstów, w jakim stopniu opanowali matematykę oraz podstawy nauk przyrodniczych i ścisłych.

Wyniki 15-latków nie przesądzają bezpośrednio o szansach gospodarczych społeczeństw, bowiem wiele zależy od tego, czy uczniowie znajdą dla siebie miejsce w dobrych szkołach wyższych lub na rozwijającym rynku pracy. W edukacji ważne jest także i to, czy nie stracą przez nużący trening szkolny apetytu na wiedzę. Dodatkowo, kraje bogate, a osiągający słabe wyniki edukacyjne jak na przykład Luksemburg, mogą deficyty własnego szkolnictwa pokrywać imigracją zdolnych cudzoziemców. Prawie wszędzie jednak wyniki PISA zostały odebrane - niesłusznie - jako ocena zdolności całości systemu edukacyjnego do przygotowania młodzieży do funkcjonowania w konkurencyjnym świecie.

Uczniowie z Chin, Singapuru i Tajwanu, państw nienależących do OECD, ale objętych porównywalnym badaniem, mieli na testach znacząco więcej punktów niż ich rówieśnicy z Europy, Ameryki czy nawet również znajdujących się w czołówce Japonii i Korei. Szkoły w wybranych regionach Chin kontynentalnych, Makao czy Singapuru przygotowały swoich wychowanków znacznie lepiej niż pierwsza w tym roku spośród krajów OECD Estonia, a tajwańscy i hongkońscy uczniowie wypadli porównywalnie z europejskim championem.

Należy zwrócić uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze Azja Wschodnia potrafi wyedukować prymusów. Najwyższy, szósty stopień umiejętności matematycznych osiągnął co szósty uczęszczający do szkoły w Pekinie czy Szanghaju (16,5 proc.) i co siódmy w Singapurze. Dla porównania najlepszych uczniów z matematyki w krajach OECD było średnio niespełna 2,5 proc. Po drugie sprawność systemu widać również  w wynikach uczniów przeciętnych i słabych. Umiejętność znajdowania podstawowych informacji w tekście i jego rozumienia (poziom 2 sprawności czytania) opanowało średnio trzech na czterech uczniów w krajach OECD i prawie dziewięciu na dziesięciu w części Chin kontynentalnych, Hongkongu i Singapurze. Minimalne umiejętności zastosowania wiedzy przyrodniczej (poziom 2) opanowało średnio 78 proc. uczennic i uczniów w krajach OECD i aż 95 proc. we wschodnich prowincjach Państwa Środka.

Nacisk na naukę w Chinach zgodny jest z planami kierownictwa Państwa Środka, które stara się przekształcić gospodarkę z opartej na produkcji w ekonomię w większym stopniu rozwijającą się dzięki wynalazczości i wiedzy. Giganci chińskiej branży wysokich technologii, jak Huawei, ZTE czy liczne firmy pracujące nad zastosowaniem technologii rozpoznawania twarzy, korzystają głównie z talentów rozwiniętych w chińskich szkołach i na najlepszych uniwersytetach (132 uczelnie wyższe spośród najlepszego globalnego tysiąca z tzw. „listy szanghajskiej”).

Czemu w takim razie wyniki chińskich dzieci, poza dumą, spotykają się także ze sceptycyzmem? Powody są dwa: pierwszy związany ze sposobem przeprowadzenia samego badania, drugi z krytyką obowiązujących metod w systemie szkolnym.

W krajach OECD, podobnie jak w Makao, Singapurze i Hongkongu, a także w większości innych państw partnerskich, badania odzwierciedlały statystycznie średni poziom wszystkich dzieci uczęszczających do szkoły w wieku 15 lat. W Chinach zaś nie przebadano  reprezentatywnej próby, lecz jedynie uczniów osiągających wyniki znacznie powyżej średniej, czyli w Pekinie i Szanghaju, a także w położonych na wschodnim wybrzeżu prowincjach Jiangsu and Zhejiang. Istnieje więc znaczne prawdopodobieństwo, że w wypadku badania całych Chin wynik byłby znacznie gorszy.

Jak przekonywał hongkoński magazyn „Inkstone”, po tak dobrych wynikach chińskich uczniów reformatorzy edukacyjni znajdą się w odwrocie. Od lat krytykują oni zbytnią koncentrację szkoły tylko na formalnych zdolnościach uczniów, a zaniedbywanie kształtowania tak zwanych umiejętności miękkich. Te ostatnie obejmują sprawne funkcjonowanie w grupie, zdolność współpracy, czy wyrażania własnego zdania i są przydatne w formułowaniu własnych celów.  Umiejętności miękkich badanie PISA nie obejmuje, choć one także wpływają na sukces życiowy. 

Teraz koncepcje reformatorów będą łatwiejsze do odrzucenia nie tylko przez administrację i przyzwyczajonych do szkolnej rutyny nauczycieli, ale także przez rodziców. Ci ostatni boją się gorszych wyników swoich pociech w gaokao, chińskim odpowiedniku matury, decydującym o przyjęciu na studia. Przygotowanie do gaokao jedynego dziecka jest często związane z wieloletnim wysiłkiem rodziców, dziadków i dalszej rodziny. 

W Chinach i innych państwach Azji wyniki szkolne mają pierwszorzędne znaczenie w rozwoju kariery młodych ludzi. Młodzi dorośli i ich rodziny wierzą, że edukacja – rozumiana jako spełnianie kryteriów stawianych przez szkołę – jest najpewniejszą drogą do sukcesu życiowego. Obecnie w Chinach kontynentalnych, a wcześniej Japonii i Korei Południowej, edukacja promująca konkurencję wśród uczniów oraz równy dostęp do szkół, odegrała pierwszoplanową rolę we wzbogaceniu się tych kiedyś rolniczych i relatywnie ubogich w zasoby naturalne społeczeństw.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020