Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

W Hongkongu koktajle Mołotowa i akty wandalizmu na stacji metra

Autor: PAP
Dodano: 12-12-2019 11:45

Policja w Hongkongu poszukuje sześciu osób podejrzanych o rzucenie koktajli Mołotowa na stacji metra Ngau Tau Kok w nocy ze środy na czwartek; nikt nie ucierpiał, ale stację zamknięto i ewakuowano pasażerów – przekazał dziennik „South China Morning Post”.

Według operatora sieci metra atak przeprowadziła grupa ubranych na czarno "uczestników zamieszek", którzy niszczyli maszyny sprzedające bilety i rzucili koktajle Mołotowa na ruchome schody oraz znajdującą się wewnątrz stacji ciastkarnię.

"Konieczna była natychmiastowa ewakuacja i zamknięcie stacji Ngau Tak Kok" - poinformowała korporacja MTR, która zarządza hongkońskim metrem. Stację zamknięto w nocy pół godziny przed czasem, ale w czwartek rano wznowiła ona działalność o zwykłej porze - podaje "SCMP".

"Korporacja MTR wyraża silny gniew, ponieważ jej stacja po raz kolejny stała się celem ataku i złośliwego wandalizmu. Stanowczo potępia te nielegalne działania" - napisano w komunikacie MTR. Sprawcy uciekli, nim na stacji zjawiła się policja.

W środę wieczorem w dwóch innych sprawach policjanci zatrzymali w Hongkongu 29-letniego mężczyznę i dwoje nastolatków, którzy zakłócali ruch autobusów miejskich - informuje "SCMP".

W Hongkongu od czerwca trwają masowe antyrządowe protesty. Ich uczestnicy domagają się między innymi demokratycznych wyborów władz regionu i niezależnego śledztwa w sprawie działań policji, której zarzucają używanie nadmiernej siły. Popierana przez rząd centralny ChRL szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam wykluczyła jednak ustępstwa i określiła protestujących jako "wrogów publicznych".

Od czasu miażdżącego zwycięstwa obozu demokratycznego w listopadowych wyborach do rad dzielnic na ulicach rzadziej dochodzi do brutalnych starć pomiędzy policją a radykalnymi demonstrantami. Wciąż zdarzają się jednak akty wandalizmu, wymierzone zwłaszcza w sklepy i inne instytucje, które demonstranci posądzają o związki z Chinami kontynentalnymi.

Stacje metra są od sierpnia jednym z najczęstszych celów dla radykalnych protestujących. Zarzucają oni korporacji MTR, że ugięła się pod presją Pekinu i utrudnia demonstracje, na przykład poprzez zamykanie w czasie ich trwania niektórych stacji.

Do 24 listopada poważne uszkodzenia odnotowano na 85 spośród 94 stacji MTR. Korporacja oszacowała w ubiegłym tygodniu łączne straty, jakie poniosła w wyniku trwających protestów, na 1,6 mld dolarów hongkońskich (789 mln zł). Kwota obejmuje między innymi straty z powodu spadku przychodów z biletów, koszty naprawy zniszczonych urządzeń i dodatkowe wydatki na ochronę.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020