Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Wodór trafi do dronów? Firma H2Go Power ma nową technologię

Autor: PAP/PSZ
Dodano: 07-01-2020 07:10 | Aktualizacja: 07-01-2020 08:23

Firma H2Go Power stara się o patent na nowe ogniwo wodorowe, pozwalające w tani i bezpieczny sposób przechowywać łatwopalny gaz między innymi na potrzeby zasilania dronów.

Dotychczas przechowywanie wodoru wymagało odpornych butli, zdolnych wytrzymać ciśnienie 10 tys. psi (blisko 700 barów). To setki razy więcej niż ciśnienie przeciętnej opony samochodowej - poinformował serwis BBC.

Dr Enass Abo-Hamed podczas badań na potrzeby profesury na Uniwersytecie w Cambridge opracowała jednak metodę pozwalającą na przechowywanie wodoru w stabilnym stanie stałym, bez kompresji gazu. Uczelnia włączyła do inicjatywy naukowca materiałowego Dr Luke'a Sperrina w celu znalezienia komercyjnych zastosowań techniki. Dwójka badaczy założyła zaś H2Go Power.

Zespół pracujący obecnie z laboratorium londyńskiego uniwersytetu Imperial College zawiązał w 2019 roku partnerstwo z kanadyjskim dostawcą ogniw wodorowych Ballard. Celem współpracy było stworzenie zasilanego wodorem drona, który bezpiecznie przechowywałby paliwo i wykorzystywał opracowany przez start-up reaktor. Loty testowe w Bostonie zakończyły się sukcesem.

Aluminiowy reaktor waży około 1 kg. W jego wnętrzu znajduje się wodór w stanie stałym oraz struktura stworzonych za pomocą druku 3D rurek. Gdy przez sieć przewodów pompowana jest ciecz ogrzewająca wodór zmienia stan skupienia i uwalnia się do ogniwa paliwowego drona. Tam wodór i tlen łączone są w parę wodną, a przy procesie uwalnia się energia zasilająca urządzenie.

BBC przypomniało, że do niedawna główną barierą paliwa wodorowego były koszty produkcji wodoru z wody. W procesie często wykorzystywane były paliwa kopalne co zmniejszało ekologiczność tej metody. Coraz szerzej dostępne źródła energii odnawialnej i ulepszenia w procesie elektrolizy obniżyły jednak koszty pozyskiwania tego gazu.

Abo-Hamed wskazała, że przy wypadku drony z bateriami litowo-jonowymi mogą powodować pożary przez zapalenie się ogniw, mających własne zasoby tlenu mogące podsycać płomienie. W przypadku rozwiązania z wodorem w stanie stałym po uderzeniu o ziemie nic by się nie stało, gdyż pierwiastek pozostałby w swojej bezpiecznej formie.

Serwis dodał, że wodór pozwala na pozyskanie około 39 kWh energii na kilogram, podczas gdy w przypadku baterii litowo-jonowych uzyskać można jedynie około 0,2 kWh na kilogram.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021