Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzieńwAzji. Inwestycje zagraniczne coraz częściej pod lupą rządów

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 07-01-2020 11:00

Coraz więcej państw wprowadza ściślejszą kontrolę zagranicznych inwestycji. Pod lupę brane są przede wszystkim firmy chińskie, ale ograniczenia dotykają także Rosjan. Według Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) w roku 2018 zablokowano niemal 12 proc. bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ).


UNCTAD zidentyfikowała w okresie od początku 2016 do września 2019 łącznie 20 przypadków zablokowania przejęcia przedsiębiorstwa przez podmiot zagraniczny. Takie przejęcia są jednym z rodzajów BIZ.

16 przypadków dotyczyło przejęcia przez firmy z Chin. Łączna wartość zablokowanych transakcji sięga 163 mld USD. Liczba screeningów FDI we Włoszech w roku 2018 była wyższa o 255 proc. w stosunku do roku 2015. Dla USA wartość ta wynosi 160 proc.

Według UNCTAD od roku 2011 co najmniej 13 państw zaostrzyło kontrolę zagranicznych inwestycji. W tej grupie oprócz wspomnianych już Włoch i Stanów Zjednoczonych znalazły się jeszcze między innymi Niemcy, Kanada, Wielka Brytania, Australia i Nowa Zelandia.

Przełomem w świecie Zachodu było przejęcie specjalizującej się w robotach przemysłowych niemieckiej firmy Kuka w roku 2016. Wkrótce potem proces zaostrzonego screeningu zaczął nabierać tempa.

Do tej pory zagraniczni inwestorzy mieli ograniczony dostęp głównie do branży zbrojeniowej. Obecnie rozszerza się to na biotechnologię, robotykę, sztuczną inteligencję, technologię 5G, półprzewodniki, przemysł lotniczy i kosmiczny. Branże te będą odgrywać w nadchodzących dekadach kluczową rolę. W związku z tym władze starają się utrzymać kontrolę nad technologiami i know-how, by zwiększyć konkurencyjność krajowych gospodarek. Szczególnie pod lupę brane są państwowe przedsiębiorstwa i fundusze inwestycyjne oraz te blisko związane z władzami.

W myśl strategii „Made in China 2025” Chiny chcą do roku 2025 odejść od roli „fabryki świata” i stać się wytwórcą produktów wysokoprzetworzonych, a także jednym z globalnych liderów technologicznych. W tym celu zwiększono wydatki na badania i rozwój, a tam gdzie rodzimi naukowcy nie dają rady lub należy przyspieszyć prace, Chiny sięgają po inne środki.

Regułą stało się zmuszanie zagranicznych firm działających w Chinach, bądź chcących wejść na ten rynek, do zawiązywania joint-venture z lokalnymi podmiotami i przekazywania know-how.

Inną metodą stało się wykupywanie firm z interesujących Pekin branży. Państwo Środka oskarżane jest też o szpiegostwo przemysłowe i kradzieże technologii na olbrzymią skalę.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020