Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Donieck: kopalnia - cmentarz

Autor: Rzeczpospolita
Dodano: 20-11-2007 05:06

Niedziela była najtragiczniejszym od lat dniem dla ukraińskich górników. Nad ranem w kopalni im. Zasiadki w Doniecku wybuchł metan. Liczba ofiar rosła z godziny na godzinę.

Władze ogłosiły we wtorek, 20 listopada, że liczba ofiar wzrosła do 80 - poinformowała "Rzeczpospolita". Z powodu podwyższenia stężenia metanu z kopalni wycofali się ratownicy.

W warunkach, które panują obecnie w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina) odnalezienie żywych górników jest niemożliwe - oświadczył jeden z członków sztabu kryzysowego Mychajło Wołynec.

Według niego obecnie w strefie, gdzie doszło do wybuchu i trwa pożar, znajduje się około 30 ciał. (Jak wynika z uściślonych informacji, jest ich 28.) - Nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności i powiedzieć, że w takich warunkach nikt nie może przeżyć - powiedział Wołynec

Wcześniej ze względu na podwyższenie stężenia metanu służby uczestniczące w akcji ratunkowej w kopalni węgla kamiennego w Doniecku wycofały się ze sztolni zniszczonej przez niedzielną eksplozję metanu, która zabiła dotychczas 80 osób - poinformował doniecki portal informacyjny www.ostro.org.

- Istnieje groźba kolejnego wybuchu - powiedział dziennikarzom jeden z członków sztabu kryzysowego Mychajło Wołynec.

- Szanse na odnalezienie żywych górników, zasypanych w sztolni wskutek niedzielnego wybuchu w donieckiej kopalni im. Zasiadki, wciąż istnieją - oświadczył wicepremier Ukrainy Andrij Klujew.

Zasiadki to jedna z największych, najgłębszych, a zarazem najbardziej niebezpiecznych kopalń na Ukrainie. Do eksplozji doszło o 3 nad ranem na głębokości ponad 1000 metrów. W sztolni wybuchł pożar. Pod ziemią pracowało wówczas 450 górników; udało się ewakuować 360 .

Lokalne władze ogłosiły trzydniową żałobę. Premier Wiktor Janukowycz, który przybył wczoraj do Doniecka, obiecał rodzinom ofiar odszkodowania. W ukraińskich kopalniach bardzo często dochodzi do wypadków z powodu zaniedbań kierownictwa. Wentylatory nie zawsze są sprawne. Sami górnicy też lekceważą przepisy bezpieczeństwa.

Prezydent Wiktor Juszczenko zapowiedział powołanie specjalnej komisji, która ma zbadać przyczyny tragedii w kopalni im. Zasiadki i znaleźć odpowiedzialnych. Według premiera niedawna kontrola wykazała, że kopalnie pracują zgodnie z zasadami bezpieczeństwa. - Człowiek jest bezsilny wobec natury - powiedział.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022