Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Francja: Macron: wyślemy 220 dodatkowych żołnierzy do Afryki Zachodniej

Autor: PAP
Dodano: 13-01-2020 21:39

Francja wyśle 220 dodatkowych żołnierzy do walki z islamistami w Afryce Zachodniej - ogłosił w poniedziałek prezydent Emmanuel Macron po spotkaniu w Pau w południowo-zachodniej Francji z przywódcami Mali, Burkiny Faso, Nigru, Mauretanii i Czadu.

Prezydenci Mali Ibrahim Boubacar Keita, Burkiny Faso Roch Marc Christian Kabore, Nigru Mahamadou Issoufou, Mauretanii Mohammed uld Ghazuni i Czadu Idriss Deby zgodzili się, że Francja powinna kontynuować zaangażowanie wojskowe w regionie.

W oświadczeniu wydanym po spotkaniu przywódcy państw stwierdzili, że będą wspólnie walczyć z Państwem Islamskim na Wielkiej Saharze i zwrócili się do USA z prośbą o kontynuowanie wspierania logistycznego ich sił.

Macron stwierdził, że wycofanie wojsk amerykańskich z Afryki Zachodniej byłoby dla Francji problemem. "Mam nadzieję, że będę w stanie przekonać (prezydenta) Donalda Trumpa, że walka z terroryzmem rozgrywa się też w tym regionie" - dodał.

"Nie mamy wyjścia. Potrzebujemy rezultatów" - podkreślił Macron, informując o decyzji w sprawie wysłania dodatkowych 220 żołnierzy. W Afryce Zachodniej znajduje się już 4,5 tys. francuskich wojskowych.

Wybór Pau na miejsce spotkania był nieprzypadkowy. Tu stacjonuje 5. pułk śmigłowców bojowych, którego siedmiu żołnierzy było wśród 13 zabitych w listopadzie 2019 roku w zderzeniu dwóch śmigłowców podczas operacji bojowej w Mali. Spotkanie rozpoczęło się od złożenia hołdu żołnierzom, którzy zginęli.

Tzw. operacja Barkhane, czyli antyterrorystyczna operacja w rejonie Sahelu, jest coraz częściej krytykowana w Afryce, a także przez francuską opozycję. Według doniesień w piątek tysiąc osób deptało w stolicy Mali Bamako flagi francuskie, żądając opuszczenia kraju przez francuskie i inne obce wojska.

Według Michela Taubego, redaktora naczelnego dziennika internetowego L'Opinion Internationale, mimo trudności w pokonaniu wciąż nowych ugrupowań islamistów, "główną stawką w Sahelu nie jest bezpieczeństwo, ale rozwój ekonomiczny i gwarancja dobrej administracji".

"Następne wyzwanie jest geopolityczne" - pisze komentator - gdyż w Afryce, jak i gdzie indziej, walka z terroryzmem islamskim wymaga światowej koalicji". Sugeruje on prezydentowi Macronowi by wykorzystał wznowienie dobrych stosunków z Kremlem w celu zaangażowania rosyjskich żołnierzy w Sahelu. "Ulżyłoby to wysiłkom francuskim i upewniło naszych afrykańskich przyjaciół, do których Moskwa zaleca się od kilku miesięcy" - twierdzi.

Były szef sztabu francuskich sił powietrznych generał Jean-Paul Palomeros powiedział w telewizji France24, że żołnierze państw afrykańskich są "słabo umotywowani i źle dowodzeni". Wyraził przekonanie, że operacja Barkhane "musi być od nowa przemyślana od początku do końca".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020