Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Ceny ropy rosną. Pojawiło się ryzyko zakłócenia dostaw

Autor: PAP/PSZ
Dodano: 20-01-2020 09:14 | Aktualizacja: 20-01-2020 09:33

Ceny ropy w Stanach Zjednoczonych rosną w reakcji na wzrost ryzyk geopolitycznych na Bliskim Wschodzie - w Iraku i Libii, co grozi zakłóceniami w dostawach ropy z tego regionu - donoszą maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 59,19 dolarów, po zwyżce ceny o 1,11 proc. Wcześniej cena zwyżkowała o 2 proc.

Ropa Brent w dostawach na marzec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 65,63 dolarów za baryłkę, wyżej o 1,20 proc. Wcześniej surowiec zdrożał o 1,8 proc.

Znajdujące się na południowym zachodzie Libii pola naftowe El Szarara i El Fil, na których wydobywa się około 400 tys. baryłek ropy dziennie, zostały w sobotę opanowane przez oddziały samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej dowodzone przez generała Chalifę Haftara.

Tymczasem w Berlinie rozpoczęła się w niedzielę konferencja na temat konfliktu zbrojnego w Libii z udziałem walczących stron, światowych mocarstw i krajów zaangażowanych w konflikt. Niemcy, które zorganizowały szczyt w porozumieniu z ONZ, liczą na zainicjowanie procesu pokojowego.

Mike Pompeo podkreślił w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej po zakończeniu konferencji w Berlinie, że Stany Zjednoczone liczą na to, iż eksploatacja pól naftowych w Libii zostanie szybko wznowiona w rezultacie ustaleń powziętych na szczycie.

Pompeo wyraził nadzieję, że w ogarniętej wojną domową Libii "będzie mniej przemocy". Odnotowując progres, szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył, że wciąż "jest wiele do zrobienia", mamy bowiem do czynienia "z niezwykle złożonym konfliktem wojennym".

Tymczasem w Iraku nasilają się niepokoje społeczne. Z tego powodu w niedzielę wstrzymano prace na polu naftowym Al Ahdab - po zablokowaniu drogi do tego rejonu. Wkrótce może też dojść do wstrzymania pracy innego pola naftowego w Iraku - Badra. Demonstranci zablokowali też m.in. dostęp do dwóch przejść granicznych z Iranem.

"Obserwowany obecnie gwałtowny wzrost cen ropy jest racjonalną odpowiedzią na informacje dotyczące Libii i Iraku" - ocenia Michael McCarthy, główny strateg ds. rynku w CMC Markets.

Na zakończenie poprzedniej sesji ropa WTI na NYMEX zyskała 2 centy, a w całym zaszłym tygodniu surowiec staniał o 0,9 proc.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020