Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Firmy motoryzacyjne wstrzymują delegacje do Chin i ewakuują pracowników

Autor: PAP/AH
Dodano: 28-01-2020 17:44 | Aktualizacja: 28-01-2020 18:18

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa firmy z branży motoryzacyjnej wstrzymują delegacje do Chin i ewakuują pracowników oraz ich rodziny z zakładów w mieście Wuhan, stolicy prowincji Hubei, gdzie wirus pojawił się pod koniec ubiegłego roku.

Według Automotive News we wtorek niemiecki dostawca systemów i części samochodowych Webasto potwierdził, że zakażony koronawirusem mężczyzna z powiatu Starnberg w Bawarii jest pracownikiem firmy. Mężczyzna zaraził się od innej pracownicy z Szanghaju, która w styczniu pracowała w siedzibie Webasto w Stockdorfie oddalonej od Starnbergu o 15 km.

U kobiety nowego koronawirusa wykryto dopiero po powrocie do kraju - podała firma. Pierwsze objawy zaobserwowano u niej podczas lotu 23 stycznia. Wcześniej kobieta odwiedziła swoich rodziców w Wuhan.

Dyrektor generalny Webasto Holger Engelmann w oświadczeniu zaznaczył, że w obu przypadkach zdecydowano się na hospitalizację i wdrożenie odpowiedniego leczenia. "Jak na te okoliczności mają się dobrze" - dodał.

Dostawca systemów i części samochodowych zdecydował jednak o wstrzymaniu wszystkich delegacji do Chin.

W Wuhan, gdzie jak się uważa pojawił się pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem, swoje zakłady produkcyjne ma wiele koncernów motoryzacyjnych, w tym chiński Dongfeng, francuskie PSA Group i Renault, japońskie Nissan i Honda oraz amerykański General Motors.

By powstrzymać rozwój epidemii, chińskie władze praktycznie zamknęły liczące 11 mln mieszkańców Wuhan, uniemożliwiając wyjazd z miasta.

W miarę rozprzestrzeniania się wirusa międzynarodowe przedsiębiorstwa decydują się nie tylko na wstrzymanie delegacji do Chin, ale również na ewakuację pracowników i ich rodzin, które znajdują się w stolicy prowincji Hubei.

Grupa PSA, która wraz z koncernem Dongfeng prowadzi w Wuhan trzy fabryki, zapowiedziała, że ewakuuje z okolic miasta 38 pracowników pochodzących spoza Chin wraz z ich rodzinami. O planach ewakuacji 30 japońskich pracowników swojego zakładu i członków ich rodzin poinformowała również Honda.

Nissan zamierza ewakuować większość przyjezdnych pracujących w fabryce w stolicy prowincji Hubei oraz członków ich rodzin wykorzystując do tego samoloty wyczarterowane przez rząd Japonii. Renault zaoferował swoim pracownikom pochodzącym spoza Chin możliwość czasowego opuszczenia kraju.

Nowy koronawirus dotarł już do Tajlandii, na Tajwan, do Japonii, Korei Południowej, USA, Wietnamu, Singapuru, Malezji, Nepalu, Australii, Kanady, a w Europy (Francja i Niemcy). Jak dotąd nie ma doniesień o zgonach poza Chinami kontynentalnymi.

Według wtorkowych danych chińskiej państwowej komisji zdrowia wirus zabił dotąd w Chinach 106 osób, a ponad 4,5 tys. zachorowało, z czego 976 przypadków określono jako ciężkie. Liczba zarażonych wzrosła w porównaniu z komunikatem z poprzedniego dnia o ponad 1700, a przypadków ciężkich - o 515.

W celu powstrzymania wirusa, chińskie władze zakazały lub ograniczyły podróże, a także zamknęły 17 miast, w których łącznie mieszka ponad 50 milionów ludzi.

Do walki z wirusem dołączyli również Daimler, BMW, Toyota, Honda, Dongfeng Motor i GAC Motor, którzy na rzecz fundacji utworzonych, by wspomóc mieszkańców Hubei i Wuhan w walce z chorobą, przekazali od 5 mln juanów (720,5 tys. dol.) do 26 mln juanów.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020