Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Indie: SN opowiedział się za sprawowaniem przez kobiety funkcji dowódczych w armii

Autor: PAP
Dodano: 05-02-2020 19:32

Sąd Najwyższy Indii uznał za niezasadny całkowity zakaz sprawowania przez kobiety funkcji dowódczych w wojsku. Zakaz wprowadziło dowództwo indyjskiej armii, które uważa, że żołnierze nie są gotowi zaakceptować kobiet dowodzących wojskowymi oddziałami.

Adwokaci reprezentujący rząd indyjski mówili w Sądzie Najwyższym, że dopuszczenie kobiet do dowodzenia oddziałami zmieni wewnętrzną dynamikę sił zbrojnych. "W wojsku dominują mężczyźni, pochodzący w większości z wiosek. Ci żołnierze nie są jeszcze mentalnie przygotowani, by zaakceptować kobiety oficerów jako dowódców" - brzmi dokument przedstawiony przed SN.

Na indyjskich wsiach wciąż większość mężczyzn ma za zadanie utrzymać rodzinę, podczas gdy kobiety powinny zajmować się domem i dziećmi. Kobiety również nie powinny, przynajmniej otwarcie, kwestionować autorytetu mężczyzn.

Starszy adwokat Balasubramanian i prawniczka Neela Gokhale ze strony rządowej stwierdzili, że psychologiczne ograniczenia kobiet uwarunkowane są przez "wyzwania niosące za sobą skoszarowanie, macierzyństwo i opiekę nad dziećmi". Zdaniem rządu i armii kobieta ma większe od mężczyzny obowiązki względem rodziny, a macierzyństwo i opieka nad dziećmi mogą na zbyt długo zatrzymać kobiety z dala od służby wojskowej i powrót do obowiązków wojskowych ma się wtedy wiązać z większym ryzykiem.

Rząd podkreślał różnice fizyczne i psychiczne płci. "Od oficerów oczekuje się, że poprowadzą swoich ludzi, idąc na czele. Muszą być w najlepszej kondycji fizycznej, aby podejmować działania na polu walki" - napisano w uzasadnieniu. Zdaniem przedstawicieli rządu kobiety także nie mogą dorównać mężczyznom pod względem fizycznym.

Meenakshi Lekhi i Aishwarya Bhatti, reprezentujące kobiety w randze oficerskiej przed SN, przedstawiały przykłady kobiet w indyjskiej armii, które wykazały się niezwykłym bohaterstwem, działając w ekstremalnie trudnych warunkach.

Jedną z nich była Minty Agarwal, kontrolerka powietrzna w eskadrze myśliwców, która wspomagała pilota podczas zestrzelenia pakistańskiego F-16. Agarwal otrzymała za tę akcję wysokie odznaczenie wojskowe Yudh Seva. Z kolei Mitali Madhumitę wyróżniono medalem Sena za odwagę podczas ataku na indyjską ambasadę w Kabulu.

Strona rządowa uważa, że sytuacja pojmania kobiety dowódcy wywołałaby ekstremalny fizyczny, mentalny i psychologiczny stres dla jednostki i rządu i najlepiej, jakby żołnierki trzymane były z dala od pola walki. "Indyjski mężczyzna musi przecież chronić kobietę, w przeciwnym razie utraci honor" - komentuje dla PAP Surabhi Mahajan, działaczka praw kobiet z Delhi, pracująca z kobietami na wsiach północnych Indii. "Nie chodzi tu o jej bezpieczeństwo. Kobieta jest postrzegana jako własność mężczyzny, więc gwałt na niej lub jej porwanie jest wymierzone w niego" - podkreśla.

Sąd Najwyższy uznał całkowity zakaz dowodzenia przez kobiety za niesłuszny. Zwrócił uwagę, że podobne argumenty pojawiały się przed włączeniem kobiet do służby policyjnej. "Zmiany sposobu myślenia wymagają zmieniające się czasy. Musicie dać im okazję do wykazania się i będą służyć najlepiej, jak potrafią" - powiedzieli sędziowie.

Z Delhi Paweł Skawiński

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021