Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Źle dla spółki, dobrze dla holdingu. Jacek Sasin o celach reformy nadzoru właścicielskiego

Autor: PAP
Dodano: 14-02-2020 06:33 | Aktualizacja: 14-02-2020 07:22

Holdingi, m.in. państwowe, będą działać jak jeden organizm - z korzyścią dla całości, nawet kosztem spółek córek - pisze piątkowy "Puls Biznesu". To jeden z celów reformy prawa, za którą zabrał się zespół pod wodzą wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina.

"Puls Biznesu" przypomina, że "od kilku dni działa specjalna komisja do spraw reformy nadzoru właścicielskiego, powołana przez wicepremiera Jacka Sasina, będącego jednocześnie ministrem aktywów państwowych". "W ramach komisji utworzono pięć zespołów, z których każdy zajmie się wybranym zagadnieniem, np. prawem holdingowym, reformą funkcjonowania rad nadzorczych oraz kwestiami związanymi z dostępem i ochroną informacji w spółkach".

W rozmowie z "PB" Jacek Sasin oraz jego zastępca, wiceminister Janusz Kowalski mówią, czego można spodziewać się po reformie. Jak napisano, "pomysł stworzenia prawa holdingowego ma być odpowiedzią na potrzeby rynku". "Na łamach prasy, w tym +Pulsu Biznesu+, ukazywały się w ostatnich latach artykuły wskazujące na potrzebę stworzenia prawa koncernowego lub holdingowego. Nic konkretnego w tej sprawie się jednak nie wydarzyło. Chcemy przełamać ten imposybilizm" - powiedział Sasin.

Janusz Kowalski, który jest jednocześnie pełnomocnikiem rządu ds. reformy nadzoru właścicielskiego dodaje: "Brakuje nam prawa koncernowego. Spółki wydają obecnie znaczne pieniądze na wypracowywanie rozwiązań umownych, zamiast korzystać z jasnych zapisów ustawowych. Chcemy to zmienić".

Wicepremier, minister aktywów państwowych pytany co będzie filarem tego projektu wskazał, że "prawo koncernowe potrzebne jest przede wszystkim do tego, żeby w sposób legalny, w określonych przypadkach, organy spółki zależnej mogły działać na jej niekorzyść, ale jednocześnie z korzyścią dla całego holdingu i z poszanowaniem uzasadnionych interesów pozostałych interesariuszy, takich jak wspólnicy mniejszościowi czy wierzyciele".

Sasin podkreślił, że "reforma jest ważna ze względu na nadchodzące wielkie inwestycje". "Będą one być może realizowane przez kilka dużych grup kapitałowych, obejmujących mniejszościowe pakiety w projektach. To formuła, która w przyszłości mogłaby zostać wykorzystana przy ewentualnej inwestycji w elektrownię atomową albo Centralny Port Komunikacyjny" - tłumaczył.

"W praktyce - dodał Kowalski - ma to polegać na tym, że zarząd spółki zależnej, planując podjęcie decyzji biznesowej, będzie musiał najpierw ocenić jej wpływ na grupę, a następnie na zarządzany przez siebie podmiot".

Minister aktywów państwowych zaznaczył, że "inwestycje tego typu będą wymagały jasnych regulacji prawnych w zakresie nadzoru, podejmowania decyzji, odpowiedzialności".

Czytaj także: Nadzór właścicielski do zmiany. Resort jeszcze w tym roku przedstawi projekty do konsultacji

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020