Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Intercor i PowerChina ponownie wybrane przez PKP PLK do budowy Rail Baltica

Autor: Tomasz Elżbieciak
Dodano: 14-02-2020 10:00 | Aktualizacja: 14-02-2020 10:01

PKP Polskie Linie Kolejowe - po nakazanej przez Krajową Izbę Odwoławczą ponownej ocenie ofert - po raz drugi rozstrzygnęły przetarg na budowę trasy Rail Baltica na odcinku Czyżew Białystok. Ponownie wybrano ofertę konsorcjum, które poza polską firmą Intercor tworzą dwa podmioty należące do koncernu PowerChina. Decyzja PKP PLK przybliża konsorcjum do pozyskania rekordowego pod względem wartości kontraktu kolejowego za ponad 3 mld zł.

Przypomnijmy, że wcześniej - pod koniec stycznia tego roku - Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła część odwołań, dotyczących wygranej w przetargu na budowę odcinka Rail Baltica przez polsko-chińskie konsorcjum. Izba rozpatrywała odwołania dwóch konkurentów.

Jeden z zarzutów - dotyczący doświadczenia, potrzebnego do spełnienia warunków udziału w przetargu - został uwzględniony. KIO nakazała więc PKP PLK, aby ta wezwała konsorcjum do uzupełnienia informacji ws. posiadanego doświadczenia. Następnie PKP PLK miała powtórzyć badanie i ocenę ofert złożonych w przetargu, a potem dokonać ponownego wyboru tej najkorzystniejszej.

Pod koniec grudnia 2019 r. PKP Polskie Linie Kolejowe rozstrzygnęły przetarg na modernizację 71-kilometrowego odcinka trasy E75 między Czyżewem a Białymstokiem, który stanowi fragment międzynarodowego szlaku Rail Baltica.

Zwycięska okazała się oferta konsorcjum, które tworzy Przedsiębiorstwo Usług Technicznych Intercor z Zawiercia oraz dwie spółki z grupy PowerChina - Stecol Corporation oraz Sinohydro Corporation. Wyceniło ono swoje usługi na 3,365 mld zł netto - taką finalnie cenę uzyskano po aukcji elektronicznej.
Dwaj pozostali oferenci zakończyli aukcję na poziomie 3,366 mld zł netto (konsorcjum China Civil Engineering Construction Corporation i China Railway 19th Bureau Group) oraz 3,731 mld zł netto (konsorcjum Torpolu i Budimeksu).

Czas nagli

Po prawomocnym rozstrzygnięciu przetargu całe postępowanie będzie musiało jeszcze pozytywnie przejść kontrolę Urzędu Zamówień Publicznych. Inwestor planował wcześniej, że do podpisania umowy uda się doprowadzić jeszcze w pierwszym kwartale 2020 r. Taki scenariusz, biorąc pod uwagę opóźnienia związane z odwołaniami do KIO, może być zagrożony.

Tymczasem czas nagli, bo pracę mają zająć terminowo ponad trzy lata, a przedsięwzięcie ma przyznane dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. Dlatego dalsze opóźnienia związane z zakontraktowaniem prac, a także niedające się wykluczyć problemy na samej budowie, mogłyby stanowić problem dla terminowego rozliczenia inwestycji.

Trasa między Czyżewem a Białymstokiem to ostatni odcinek linii kolejowej pomiędzy Warszawą a stolicą Podlasia, który pozostał do modernizacji. Ponadto to fragment transeuropejskiego korytarza transportowego, który prowadzi z Berlina, przez Warszawę i dalej Kowno, Rygę i Tallin do Helsinek.
Jak zapowiadały PKP PLK, po modernizacji trasy pociągi osobowe będą mogły jeździć z prędkością do 200 km/h, a podróż z Białegostoku do Warszawy ma trwać półtorej godziny, czyli nawet o godzinę krócej niż obecnie.

PowerChina liczy na Polskę

Inwestycja budzi emocje nie tylko z powodu ogromnej wartości, ale też odpowiedzialności, którą będzie musiał na siebie wziąć wykonawca tak ważnego zadania. Choć liderem zwycięskiego konsorcjum jest polski Intercor, to uwaga rynku skupia się przede wszystkim na jego chińskich partnerach.

Zhao Hai, przedstawiciel PowerChina na Polskę, podkreślał niedawno w portalu WNP.PL, że obecność koncernu w Polsce „nie jest incydentalna”, to dobrze przygotowany plan, którego „sercem jest polsko-chińskie partnerstwo”.

PowerChina w ostatnim rankingu Fortune 500 zostało sklasyfikowane na 182. miejscu wśród największych firm świata. Jego przychody w 2018 r. wyniosły 61,2 mld dolarów (+13,7 proc.), a zarobił przy tym ponad 0,8 mld dolarów (-15,1 proc.). Łącznie ten kontrolowany przez chińskie państwo koncern zatrudnia przeszło 185 tys. pracowników.

Na polski rynek grupa PowerChina weszła już w 2012 r. z marką Sinohydro. Firma pozyskała wówczas warty ponad 300 mln zł brutto kontrakt związany z finansowaną przez Bank Światowy modernizacją Wrocławskiego Węzła Wodnego.

Obecnie spółka ta jest wykonawcą wartej prawie 155 mln zł netto linii przesyłowej 400 kV Chełm - Lublin Systemowa dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Sinohydro było m.in. wykonawcą chińskiej Zapory Trzech Przełomów, jednego z największych projektów infrastrukturalnych w historii. Tamtejsza hydroelektrownia ma najwyższą na świecie moc 23 GW, czyli zbliżoną do zapotrzebowania na energię w Polsce.

PowerChina natomiast obecnie buduje dla Wód Polskich dwa zbiorniki retencyjne w Kotlinie Kłodzkiej za łącznie ponad 240 mln zł brutto. Ponadto była też bliska pozyskania kontraktu na spalarnię odpadów w Warszawie, gdzie przetarg finalnie został unieważniony.

Natomiast należący do grupy Stecol pozyskał w sierpniu 2019 r. warty 724 mln zł brutto kontrakt na S14 Zachodnią Obwodnicę Łodzi. W ten sposób firma osiągnęła po blisko dwóch latach startowania w przetargach GDDKiA swój cel i weszła na polski rynek drogowy.

Spółka wygrała nawet wcześniej, w 2018 r., dwa duże przetargi (S52 Północna Obwodnica Krajowa i DK47 Rdzawka - Nowy Targ), ale została później odrzucona po odwołaniach konkurencji do KIO. Spółka miała też najtańszą ofertę w postępowaniu budowę obwodnicy Praszki, ale została ona odrzucona przez GDDKiA z powodów formalnych.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020