Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Transformacja to konieczność. "Przecież my już w zasadzie nie mamy dobrego węgla energetycznego"

Autor: Zbigniew Konarski
Dodano: 02-03-2020 21:00

Czy transformacja energetyczna Polski to przedsięwzięcie na miarę przemian ustrojowych sprzed trzydziestu lat? - No, może nie należałoby sięgać aż tak daleko - odpowiada były premier Jerzy Buzek. - Mam bowiem nadzieję, że politycznie nie musimy niczego zmieniać. Polska gospodarka jest w niezłym stanie. Zasadnicza różnica polega też na tym, że możemy liczyć na wsparcie Unii Europejskiej.

Niezmiennie podkreśla się, że to powinna być transformacja sprawiedliwa. Taka, która uwzględni także społeczne uwarunkowania każdego z krajów należących do Unii Europejskiej. Tak planowana transformacja będzie przedsięwzięciem niezwykle kosztownym. Unia ma zamiar wydać na nią 100 mld euro. Udział Polski w tej puli miałby wynieść 26-27 mld. Budżet Funduszu Sprawiedliwej Transformacji to 7,5 mld euro. Polska mogłaby liczyć na dwa.



Sama Elisa Ferreira, komisarz UE do spraw spójności i reform, mówi, że to kropla w morzu potrzeb. Zapewne ma rację. Choćby dlatego, że według niektórych szacunków sprawiedliwa transformacja może w sumie kosztować tylko Polskę 300 mld euro.

- Gubimy się w tych liczbach – mówi Jerzy Buzek. - Powinniśmy przestać je cytować.
Według niego transformacja polskiej energetyki rozłożona na trzydzieści lat rzeczywiście będzie nas kosztować nawet dwa razy więcej niż może nam zaoferować Unia.

Ale owe 27 miliardów, o których teraz mowa, to wsparcie tylko na pierwszych siedem lat, związane z najbliższym budżetem Unii. Tymczasem transformacja energetyczna ma trwać do roku 2050; dokona się zatem w ciągu obowiązywania kilku kolejnych, długoletnich perspektyw finansowych.

- Uważam zatem, że sami musimy zapewnić tylko połowę środków. Drugą połowę możemy otrzymać z zewnątrz - podkreśla prof. Buzek. - To ogromna pomoc.

Przy tym transformację energetyczną przeprowadzić musimy. Czy tego chcemy, czy nie. Musimy.

- Przecież my już w zasadzie nie mamy dobrego węgla energetycznego. Ten dobrej jakości sprowadzamy z Rosji. Czy na tym ma polegać nasze bezpieczeństwo energetyczne?

Poza tym, przekonuje Jerzy Buzek, chodzi tu przecież o nasze zdrowie. O zdrowie nasz wszystkich. Górników i ich dzieci - też.

Sprawiedliwa transformacja może i powinna dokonać się przy udziale samorządów lokalnych.

- Tworzące ją programy nie mogą być zbieraniną różnych propozycji, które wrzuca się do jednego worka i mówi: oto mamy program dla Śląska, na przykład. To nie będzie program dla Śląska. Prawdziwy program musi pokazywać, jak Śląsk i Zagłębie będą wyglądać za trzydzieści, czterdzieści lat.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020