Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Zmiany w prawie budowlanym. Projekt techniczny na celowniku

Autor: AK
Dodano: 19-03-2020 15:00

Nowelizacja prawa budowlanego uchwalona przez Sejm 23 stycznia 2020 r., a podpisana przez Prezydenta 3 marca, ma uprościć procedury i odblokować procesy inwestycyjne w Polsce, w szczególności zaś przyspieszyć inwestycje budowlane. Pojawiają się jednak wątpliwości odnoszące się do procedury złożenia projektu budowlanego. Nowe przepisy powinny wejść w życie pół roku po opublikowaniu.

Zgodnie z dotychczasowymi przepisami, inwestor starając się o pozwolenie na budowę, musi przedstawić projekt zagospodarowania terenu lub działki i projekt architektoniczno-budowlany (PAB - forma, rzuty obiektu oraz konstrukcja). Na skutek nowelizacji projekt techniczny zostanie wydzielony z dawnego PAB i będzie mógł być wykonany już po uzyskaniu pozwolenia na budowę. Co więcej, w urzędzie nadzoru budowlanego będzie można go złożyć dopiero po zakończeniu budowy, razem ze zgłoszeniem zakończenia robót lub z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na użytkowanie.

Przemawia za tym fakt, że projekt techniczny stanowiący około 1/3 dokumentacji składanej z wnioskiem o pozwolenie na budowę wedle obowiązujących jeszcze przepisów i tak nie jest weryfikowany pod kątem technicznym. Organ wydający pozwolenie sprawdza jedynie kompletność dokumentacji. Poza tym w czasie budowy  dokonuje się modyfikacji, uzupełniając projekt o zmiany, które pojawiły się później - na skutek trudnych do przewidzenia czynników.

W branżowych publikacjach można przeczytać, że za nowym rozwiązaniem optowało środowisko architektów. Inżynierowie mają do niego znacznie chłodniejszy stosunek.

Tomasz Bruski, Product Manager ds. Techniki Budowlanej w TÜV NORD Polska, przyznaje, że zmiana rzeczywiście przyspieszy proces inwestycyjny, ale rodzi też obawę, że projekt techniczny będzie powstawał w trakcie budowy, a powinien być zatwierdzony przed przystąpieniem do robót budowlanych.

- Mogą się pojawić naciski inwestorów na wykonawców, aby mimo niekompletnego projektu technicznego rozpoczynali prace na budowie; argumenty, że „liczy się każdy dzień”, a dokumentacja zostanie uzupełniona w międzyczasie - mówi Tomasz Bruski. - Będzie to działanie niosące zagrożenie zarówno dla jakości budynków, bezpieczeństwa prowadzonych robót, jak i dla każdego uczestnika procesu inwestycyjnego.

Nowe przepisy będą dotyczyć wszystkich inwestycji, które wymagają pozwolenia na budowę, od domów jednorodzinnych, przez obiekty kubaturowe, po drogi i mosty.

TÜV NORD posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie prowadzenia nadzoru inwestorskiego. Jego ważną fazą poprzedzającą jest weryfikacja dokumentacji budowlanej na zlecenie inwestora, której efektem jest nadanie certyfikatu potwierdzającego, że budowa odbędzie się zgodnie z regułami sztuki i zasadami bezpieczeństwa. Po wejściu w życie nowelizacji prawa budowlanego może to być utrudnione albo wręcz niemożliwe.

- Zgodnie z naszymi procedurami działania, nie jest możliwe przedstawianie dokumentacji w częściach i to w trakcie trwania robót - podkreśla Tomasz Bruski, nie zgadzając się z opinią, że szczegółowa weryfikacja komplikuje proces inwestycyjny.

- Przede wszystkim chodzi o bezpieczeństwo inwestora oraz innych uczestników procesu, w tym: wykonawcy oraz przyszłych użytkowników budowanego obiektu - dodaje Tomasz Bruski. W Polsce trwa boom budowlany i biura projektowe nie nadążają z realizacją zleceń, starając się projektować na bieżąco. Po wejściu w życie nowelizacji ustawy będą to mogły robić lege artis. Tymczasem kompletność dokumentów jest w budownictwie fundamentem.

To właśnie dzięki niej inspektorzy sprawujący nadzór inwestorski mogą wiarygodnie prowadzić weryfikację zgodności wykonywanych prac z projektem, sztuką budowlaną oraz aktualnymi normami. Ich zadanie polega także na wyłapywaniu błędów i usterek w pracach zanikowych i w bieżących pracach widocznych. Ważne jest także zatwierdzanie zamiany materiałów, gdy w trakcie budowy z powodów ekonomicznych pojawia się taka konieczność (zamienniki mogą być tańsze, ale takiej samej jakości).

Czytaj także: Firmy wiedzą, że to dziś jest ich skarb. Zrobią wiele, żeby go chronić

Nadzór inwestorski

TÜV NORD Polska od kilkunastu lat ma w swoim portfolio nadzór inwestorski. Posługując się wystandaryzowanymi zasadami, które są na bieżąco aktualizowane, współpracuje z inwestorami niemal we wszystkich branżach: od przemysłu, poprzez hale magazynowe, produkcyjne, po hotele i biurowce. Na koncie projektowym ma między innymi nadzór ciśnieniowy przy budowie terminala LNG w Świnoujściu, inwestycje w hutnictwie czy energetyce.

Z założenia dobrowolny nadzór inwestorski w wielu przypadkach jest wymagany przepisami. Dotyczy to obiektów, które oddziałują na środowisko, są w rejestrze zabytków, mają dużą rozpiętość i wysokość użytkową. Są to także inwestycje drogowe, praktycznie wszystkie mosty i obiekty kubaturowe.

- Organy często ustanawiają nadzór inwestorki tylko w jednym obszarze budowy, a inwestorzy z własnej woli w trosce o bezpieczeństwo rozszerzają go o inne. Na przykład proszą nie tylko o inspektora od spraw konstrukcyjno-budowlanych, ale także od instalacji elektrycznych lub sanitarnych, czasami również o inspektora z uprawnieniami drogowymi - wyjaśnia Tomasz Bruski.

W trakcie budowy pojawiają się problemy; czasami – usterki. Trzeba wtedy coś "doprojektować", zastosować inne materiały. Inspektorzy działają w kontakcie z biurem projektowym i wykonawcą. Dobrą praktyką stosowaną na budowach nadzorowanych przez TÜV NORD Polska są cotygodniowe spotkania koordynacyjne zainteresowanych stron.

- Dbamy o interes inwestora i jesteśmy w ciągłym kontakcie. Sprawozdawczość z realizacji zadań i stopień realizacji inwestycji są realizowane na bieżąco - mówi specjalista z TÜV NORD Polska.

Czytaj także: Bezpieczeństwo ludzi i maszyn. Zaniedbania mogą przynieść olbrzymie straty

Zielona energia

Na bieżąco w  TÜV NORD analizuje się trendy na rynku budowlanym. Jednym z nich jest budowa instalacji odnawialnych źródeł energii, głównie farm fotowoltaicznych.

- Usługę nadzoru i koordynacji dużych projektów przenieśliśmy również w obszar zielonej energii. Tym bardziej że już od 2021 roku zgodnie z przepisami unijnymi wszystkie nowe obiekty budowlane będą musiały w bardzo dużym stopniu odpowiadać na wyzwania, jakie stawia przed inwestorami konieczność transformacji energetycznej - zwraca uwagę Tomasz Bruski.

* * *
TÜV NORD jest globalną jednostką działającą w obszarze TIC (Testing, Inspection, Certification)

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020