Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Chińczycy będą wydawać na potęgę. Niech tylko skończy się epidemia

Autor: Piotr Myszor
Dodano: 23-03-2020 17:18 | Aktualizacja: 23-03-2020 18:15

Epidemia koronawirusa mocno uderzyła w wiele gałęzi przemysłu i ograniczyła wydatki konsumpcyjne Chińczyków. Zdaniem byłego wiceministra handlu Chin może to jednak wpłynąć na zwiększenie tych wydatków i sięgnięcie na koniec roku do ich rekordowego poziomu.


Wei Jianguo, były wiceminister handlu Chin i wiceprzewodniczący China Center for International Economic Exchanges uważa, że wydatki konsumpcyjne Chińczyków mogą w tym roku osiągnąć 45 bln juanów (5,8 bln euro), co oznacza ośmioprocentowy wzrost rok do roku i przeskoczenie USA w kategorii największego rynku konsumpcyjnego na świecie.

W artykule dla China Daily Jianguo przyznaje, że wiele branż otrzymało na początku roku mocny cios i strat tych w wielu wypadkach nie da się do końca rok odrobić. Uważa jednak, że nowe przyzwyczajenia i nowe kanały wydatków mogą doprowadzić do rzeczywistego zwiększenia konsumpcji.

Czytaj także: Sprzedaż wesprze wzrost gospodarczy? Nie tak prędko

Wei Jianguo spodziewa się np. znacznego zwiększenia zakupów box-office – zwiększenie liczby wizyt w kinach będzie formą odreagowania wymuszonego okresu bezczynności i zamknięcia w domach. Spodziewa się także większej aktywności producentów, którzy mogą zacząć wprowadzać seriale i filmy pokazujące walkę z epidemią.

Podczas epidemii wyraźnie pokazano zależność między formą i kondycją fizyczną, zdrowiem organizmu a jego zdolnością do walki z wirusem, co może się przełożyć na znaczny wzrost wydatków związanych z branżami fitness i wellness. Rynek fitness w Chinach w roku 2019 sięgał w. Wei Jianguo 1,17 bln juanów.

Czytaj także: Koronawirus to nowy kryzys gospodarczy. Puste ulice będą nas wiele kosztować

Wzrost ma przynieść także tzw. consumption upgrade, czyli zwiększający się popyt na produkty i usługi wyższej jakości, a więc i w wyższych cenach. Oferowane sieci usługi stają się coraz bardziej dopasowane do indywidualnych wymagań, coraz więcej wybiera się także produktów ekologicznych lub dóbr importowanych.

W czasie epidemii więcej osób korzystało z handlu online i zapewne wiele z nich w przyszłości także będzie chętniej do niego sięgać ze względu na wygodę. Podobnie może się stań z segmentem usług zamawianych do domu.

Na wzrost segmentu usług i handlu online wskazał także niedawno Ha Zhenghou z Narodowego Komitetu Rozwoju i Reform. Wskazał, że mimo uderzenia koronawirusa ten segment działalności rozwija się w Chinach bardzo szybko i rząd chce stworzyć mu korzystniejsze warunki rozwoju. Ma temu sprzyjać np. rozwój infrastruktury i rozszerzenie dostępności sieci 5G.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020