Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Przed Famurem zadanie wymagające prawdziwej determinacji

Autor: Adrian Ołdak
Dodano: 28-04-2020 00:01 | Aktualizacja: 28-04-2020 00:44

Mirosław Bendzera, prezes Famuru, w rozmowie z WNP.PL podkreśla bezprecedensowość kryzysu, który rozlewa się po świecie. Charakter i skala zjawiska utrudniają prognozowanie jego wpływu na firmę i całą gospodarkę. Famur podjął działania zabezpieczające zdrowie pracowników. Produkcja i dostawy przebiegają zgodnie z harmonogramem, ale spółka bierze pod uwagę możliwości nieterminowego regulowania zobowiązań przez klientów. W Katowicach i Rybniku ogłoszono zwolnienia grupowe.


Na skutek epidemii koronawirusa spadło w Polsce zapotrzebowanie na prąd, w efekcie górnictwo ogranicza wydobycie, szukając finansowego wsparcia w tarczy antykryzysowej. Jaki ma to wpływ na biznes Famuru?

- Rzeczywiście najnowsze dane przekazane przez PSE wskazują na spadek zużycia energii w całej krajowej gospodarce. To zjawisko w marcu było już bezpośrednio związane z kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa.

Trzeba jednak zauważyć, że sektory współpracujące od lat z krajowym górnictwem już od końca 2019 roku zaczęły odczuwać narastające problemy spółek górniczych. Wszystkie podmioty zakładały w swoich planach, że branża wydobywcza, ze względu na rosnące koszty oraz problemy ze sprzedażą węgla przy spadających od początku 2019 roku jego cenach, będzie redukować nowe inwestycje oraz zapotrzebowanie na sprzęt i usługi. I tak się stało. Z tym że przy wygaszeniu gospodarki ze względu na pandemię ten proces przyspieszył.

Grupa Famur, jak i cała branża okołogórnicza, odczuwa te problemy. Monitorujemy sytuację i analizujemy jej wpływ na grupę. Spodziewamy się, że jej negatywny charakter w kolejnych kwartałach 2020 roku będzie mieć coraz większe oddziaływanie na naszą sytuację biznesową.

Skala nie do oszacowania


Ze wstępnych szacunków wynika, że Famur w efekcie epidemii spodziewa się 16-proc. spadku przychodów na rynku krajowym i za granicą. Co jeszcze przewidują państwa kryzysowe prognozy?

- Należy podkreślić, że szacowany spadek przychodów o 16 proc. na skutek wystąpienia pandemii COVID-19 odnosi się do wstępnie zakładanych przychodów na rok 2020 z początku lutego, czyli sprzed pandemii, które uwzględniały już spodziewane wolniejsze tempo tegorocznych inwestycji w górnictwie. Jednakże biorąc pod uwagę ogólną sytuację rynkową i pojawiające się w domenie publicznej informacje ze strony kontrahentów o rozważanej przez podmioty branżowe rewizji założeń budżetowych na rok 2020 w części dotyczącej planowanych inwestycji, możemy spodziewać się, że ich poziom będzie ulegał ograniczeniu.

Dodatkowo, istnieją również czynniki, które są poza naszą kontrolą, jak np. zmiana organizacji pracy u naszych klientów prowadząca do ograniczania wydobycia, anulowanie planowanych przetargów czy wręcz zgłaszanie przez głównych kontrahentów krajowych wystąpienia stanu siły wyższej. Co więcej, restrykcje wprowadzone w ramach walki z pandemią na terenie Rosji oraz RPA przez tamtejszą administrację rządową sprawiły, że działające tam nasze spółki zależne musiały czasowo zawiesić swoją działalność operacyjną. To wszystko będzie wpływać już nie tylko na mniejsze oczekiwane przychody z dostaw, ale też aftermarketu czy dzierżaw.

Obecnie produkcja oraz dostawy zamówionych przez kontrahentów maszyn i urządzeń przebiegają zgodnie z ustalonym harmonogramem. Stan zapasów jest na bieżąco monitorowany i wszelkie niezbędne zamówienia są składane z odpowiednim wyprzedzeniem w celu zapewnienia ciągłości i stabilności dostaw niezbędnych do utrzymania produkcji. Podjęliśmy także szereg działań zmierzających do ograniczenia wpływu pandemii COVID-19 na naszą działalność, w szczególności mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa pracowników oraz utrzymanie ciągłości operacyjnej Grupy Famur.

Sytuacja, z którą się wszyscy mierzymy, może powodować również ryzyko nieterminowego regulowania zobowiązań przez klientów. Wspomniany wcześniej szacunek 16 proc. wpływu pandemii COVID-19 odzwierciedla nasz stan wiedzy na teraz. Obserwując aktualną dynamikę zmian rynkowych i wpływ pandemii na światową gospodarkę, można spodziewać się pogarszania sytuacji biznesowej Famuru w kolejnych kwartałach 2020 roku. Należy podkreślić, że skala postępującego wpływu pandemii COVID-19 na spowolnienie krajowej i globalnej gospodarki jest obecnie niemożliwa do precyzyjnego oszacowania i pozostaje poza realnym wpływem lub kontrolą ze strony Grupy Famur.

Global Data sugeruje jednak, że produkcja węgla na świecie może wzrosnąć z 8,13 mld ton w 2019 roku do 8,17 mld ton w 2020 roku. Jak duże ma to znaczenie dla Famuru?

- W obliczu pandemii COVID-19 wszyscy funkcjonujemy w mocno niestabilnej sytuacji gospodarczej, z trudną do przewidzenia przyszłością. Spółki wydobywcze już w lutym wstrzymywały lub przesuwały na bliżej nieokreślone terminy projekty inwestycyjne. Nie wiemy, jak długo potrwają ograniczenia w poszczególnych destynacjach geograficznych, a więc także spadek zapotrzebowania na energię nie tylko na obszarze UE, ale całego świata. Nie bez znaczenia dla prowadzenia efektywnych działań biznesowych pozostają także ograniczenia w swobodnym przemieszczaniu się, szczególnie w ruchu transgranicznym. Nie wiemy również, jak obecne problemy będą wpływać na model i długoterminowe funkcjonowanie poszczególnych branż, gospodarek lokalnych czy globalnego biznesu. Jest zbyt wcześnie, by odnosić się do takich prognoz.

Patrząc zdroworozsądkowo, może być trudno nadrobić spadek wydobycia, który na początku roku rejestrowaliśmy w Azji, a teraz obserwujemy w Polsce, Australii czy USA. Musimy założyć, że czekają nas systemowe zmiany funkcjonowania biznesu i gospodarek poszczególnych państw czy regionów, co z jednej strony rodzi wiele obaw, ale z drugiej otwiera nowe możliwości. Jako grupa chcemy jak najlepiej przygotować się do nadchodzących zmian.

Jak sprawdza się w trudnych czasach strategia dywersyfikacji przyjęta wcześniej przez Famur?

- Dywersyfikacja rynkowa i produktowa, która jest jednym z filarów naszej strategii na lata 2019-2023, ma zapewnić stabilność grupy w obliczu cykliczności koniunktury. Konsekwentnie pracujemy nad pozyskiwaniem nowych rynków i poszerzaniem portfolio o usługi aftermarketowe, rozwiązania smart oraz produkty spoza branży górnictwa węgla kamiennego.

Tylko w 2019 roku w ramach ekspansji zagranicznej ulokowaliśmy nasz pierwszy system longwall w Indonezji, nowatorski projekt do eksploatacji niskich pokładów węgla - kompleks Mikrus - w Chinach, a także dostarczyliśmy kombajny chodnikowe do Kanady i Indii.

W całym 2019 roku zaraportowaliśmy o istotnych kontraktach na dostawy i dzierżawy urządzeń dla górnictwa podziemnego na łączną kwotę ponad 900 mln zł, jednocześnie rozwijając sprzedaż aftermarketową oraz intensyfikując prace R&D koncentrujące się na innowacyjnych rozwiązaniach typu SmartMine.

Szczególnie w obecnej sytuacji dalsze prace nad poszukiwaniem możliwości pozwalających na rozszerzenie dywersyfikacji naszej działalności nabierają jeszcze większego znaczenia i stają się dla nas jednym z głównych priorytetów w planowaniu biznesowym.

Pracownicy na pierwszej linii


Pierwsze poważniejsze obostrzenia rząd wprowadził 13 marca, zamknięto granice, ograniczono aktywność ludzi w miejscach publicznych, 20 marca wprowadzono stan epidemiczny. Jak to w praktyce przełożyło się na waszą pracę?

- Spółka w obliczu nowej sytuacji natychmiast podjęła zdecydowane kroki mające na celu przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom, ich rodzinom, kontrahentom i klientom, jak również utrzymanie ciągłości działania firmy. W ramach działań organizacyjnych zostały wprowadzone niezbędne procedury bezpieczeństwa, a także podjęte środki zapobiegawcze w centrali, zakładach produkcyjnych oraz spółkach zależnych. Zapewnione zostały środki do dezynfekcji rąk oraz stanowisk pracy, wprowadzono dobowe opryski dezynfekcyjne części wspólnych, jednostki organizacyjne podzielono na strefy bezpieczeństwa mające na celu ograniczenie kontaktów między pracownikami do niezbędnego minimum.

Poszczególne grupy zatrudnionych pracowników zostały odpowiednio alokowane, aby zachować ciągłość i efektywność działania niezależnie od rozwoju sytuacji - m.in. zarząd i pracownicy realizujący tzw. funkcje wsparcia zostali podzieleni na dwa niezależne zespoły pracujące w odrębnych lokalizacjach biurowych. Pracownicy otrzymali również termometry do regularnej kontroli temperatury, które pomogą na bieżąco monitorować stan zdrowia. Zatrudnieni, których specyfika pracy na to pozwala, korzystają z formuły pracy zdalnej. Równolegle w Grupie Famur przygotowano i udostępniono obszerne materiały informacyjne zgodne z wytycznymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz uruchomiono bieżącą komunikację o rozwoju i wpływie obecnej sytuacji na funkcjonowanie spółki i jej pracowników.

Na początku kwietnia nadeszła z Famuru wiadomość o redukcji 84 etatów w centrali spółki [w ub. piątek, już po autoryzacji tego wywiadu, pojawiła się kolejna: o zwolnieniu 204 pracowników w Rybniku]. Złożyliście pierwszy wniosek o zwolnienie grupowe w Katowicach w okresie epidemii. Czym kierowała się firma, dokonując takiego, a nie innego wyboru?

- Grupa Famur w związku z ogólnoświatowym spowolnieniem gospodarczym i nakładającą się globalną pandemią koronawirusa SARS-Cov-2 podjęła decyzję o przeprowadzeniu procesu dostosowania struktury organizacyjnej do zmieniających się potrzeb rynkowych.

Optymalizacja istniejących struktur wiązała się z redukcją wspomnianych 84 etatów w funkcjach wspierających na poziomie tzw. centrali spółki. Pracownicy objęci redukcją zatrudnienia zostali poinformowani w sposób zgodny z wewnętrznymi procedurami grupy i otrzymają pełne wsparcie ze strony Famur SA w postaci programu outplacementu i gwarantowanych odpraw.

Absolutnie ponadprzeciętna dynamika zmian otoczenia rynkowego i gospodarczego powoduje konieczność dostosowania modelu biznesowego spółki w sposób zapewniający jej kontynuację działalności oraz utrzymanie kompetencji techniczno-produkcyjnych. Dlatego na bieżąco śledzimy rozwój sytuacji rynkowej i gospodarczej, w bardzo przemyślany sposób planując zmiany optymalizacyjne, które z jednej strony dopasowują strukturę spółki do obecnej sytuacji, z drugiej pozwalają zapewnić dalszą realizację planów strategicznych. Z doświadczenia wiemy, że organizacje, które odpowiednio szybko i elastycznie potrafią odnaleźć się w nowych realiach rynkowych, mają szansę na rozwój w perspektywie długoterminowej.

Jak firma powinna się komunikować z pracownikami w czasie kryzysu? Jak ją chronić, ale zarazem zadbać o zatrudnionych?

- W dobie pandemii wirusa COVID-19 w mediach i nie tylko krąży wiele informacji. Nie wszystkie są prawdziwe, co może doprowadzić do zamieszania i niepewności wśród pracowników. Dlatego tak istotne jest, aby w kryzysowej sytuacji powołać odpowiedni zespół ds. komunikacji, który będzie wyłącznym źródłem informacji. Takie rozwiązania wprowadziliśmy niezwłocznie w Grupie Famur.

Pracownicy informowani są na bieżąco o wprowadzanych nowych procedurach lub obostrzeniach, wszelkie materiały, dokumenty i wnioski znajdują się na dedykowanej wewnętrznej stronie intranetu spółki, jak również w miejscach wyznaczonych na oddziałach produkcyjnych, gdzie komunikaty mogą przeczytać osoby nieposiadające bieżącego dostępu do skrzynek e-mailowych. Dodatkowo raz w tygodniu pracownicy otrzymują newsletter z podsumowaniem działań wprowadzanych w danym okresie. Zależy nam, by pracownicy otrzymywali kompleksowy i jasny przekaz, a także, by wszelkie wątpliwości kierowane przez pracowników były wyjaśniane w możliwie jak najszybszym czasie.

Jak pomóc otoczeniu górnictwa


Na jakie rozwiązania proponowane przez rząd w ramach tarczy antykryzysowej Famur najbardziej liczy? Które firma już zastosowała? Wydaje się, że duże firmy państwo zostawiło na końcu kolejki po pomoc.

- Obecnie jesteśmy na etapie analizowania napływających do sektora przemysłowego informacji ze strony rządowej. Ocenę, które z tych rozwiązań będą możliwe do wykorzystania w ramach wsparcia dla Grupy Famur, będziemy mogli przeprowadzić dopiero wtedy, kiedy wszystkie planowane regulacje zostaną sprecyzowane i wejdą formalnie w życie, pozwalając na analizę możliwości i zakresu ich wykorzystania w naszych warunkach.

Obserwujemy także rozwiązania wprowadzane przez inne kraje. Jedną z ciekawych, systemowych form rozważanego wsparcia, jaką zaobserwowaliśmy, jest pomysł na bezregresowy skup wierzytelności dużych spółek przez państwo. Takie działanie pozwalałoby na odciążenie funkcjonowania całych branż i zachowanie bezpieczeństwa płynnościowego oraz ciągłości łańcucha dostaw.

Dziś pozostajemy w kontakcie z instytucjami wyznaczonymi do realizacji programów wsparcia, analizując możliwe do zastosowania warianty.

Jakie inne działania, niezapisane w tarczy, sprzyjałyby Famurowi czy całej branży otoczenia górnictwa? Co może być kołem napędowym gospodarki wychodzącej z kryzysu? Ulgi w podatkach, zmiany w prawie pracy, zmiany proceduralne, np. terminów płatności, inne?

- Dotychczas mieliśmy do czynienia z różnymi kryzysami, ale ten zarówno skalą, jak i specyfiką odbiega od tych, które pamiętamy na przestrzeni ostatnich kilku dekad. Nie można w sposób odpowiedzialny wskazać obecnie tego elementu, który w sposób uniwersalny sprawdzi się we wszystkich obszarach.

W obecnej sytuacji niewątpliwie jednym z kluczowych elementów będzie utrzymanie płynności finansowej, co będzie wymagało zachowania dyscypliny płatniczej w całym łańcuchu dostaw - i na ten element powinno zwrócić się szczególną uwagę. Odpowiednie regulacje, które łagodziłyby koszty prowadzenia działalności, zwłaszcza w obszarze zatrudnienia, byłyby równie wskazane. Podobnie zmniejszenie obciążeń fiskalnych dla firm, które dotkliwie odczuwają koszty wprowadzonych restrykcji epidemiologicznych oraz pogłębiającego się spowolnienia gospodarczego.

Głęboko zasadne jest również stymulowanie popytu wewnętrznego, aby pobudzić przemysł do aktywności i generowania zamówień w sferze inwestycji przemysłowych oraz usług. Czekamy z niecierpliwością na wykrystalizowanie się ostatecznego zakresu działań uruchamianych w ramach pakietu antykryzysowego.

Jak Famur przyjmuje zapowiedzi odmrażania gospodarki? Jakie mają one znaczenie dla firmy?

- Zapowiedzi odmrażania gospodarki uważnie śledzi każda branża. Wszyscy czekamy na moment, w którym będzie można podejmować decyzje o kolejnych, zapewne nadal ostrożnych, krokach. Czeka nas trudny etap budowania nowych zasad funkcjonowania w dobie obostrzeń sanitarnych, dopasowywania ich do profilu działalności i modyfikacji modeli operacyjnych. A to wszystko ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa pracowników i kontrahentów. Każdy z nas chciałby jak najszybciej wrócić do rzeczywistości sprzed pandemii. Jednak coraz wyraźniej widzimy, że w najbliższej przyszłości może to być niezwykle trudne i wymagające dużej determinacji zadanie.

Jak Pana zdaniem epidemia koronawirusa wpłynie na sposoby prowadzenia biznesu? Czy zmiana będzie trwała i mocno widoczna? 

- Z całym przekonaniem kryzys epidemiologiczny, ale także gospodarczy, którego skutki już obserwujemy, jest bez precedensu w skali świata. Przełoży się on na każdą gałąź gospodarki praktycznie w każdym kraju.

Patrząc na tę sytuację w skali globalnej, na razie skupiamy się na walce z pandemią, ratowaniu zdrowia i życia ludzi, ograniczaniu rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19. Równolegle rządy wielu państw, wprowadzając restrykcje sanitarne i zamrażając gospodarkę, uruchamiają finansowe programy pomocowe mające minimalizować skutki lockdownu.

Obserwujemy już, że w wielu przypadkach ta pomoc nie będzie wystarczająca. Ludzie na całym świecie tracą pracę, firmy upadają, a te, które działają, ponoszą straty niemożliwe do odrobienia w policzalnym czasie. Cały czas nie wiemy, ile potrwa pandemia, a także obostrzenia sanitarne po zatrzymaniu głównej fali i jak to przełoży się chociażby na przemysł ciężki, turystykę, gastronomię, branżę motoryzacyjną, sport czy usługi.

Za wcześnie, by prognozować szczegółowo, ale chyba wszyscy mamy świadomość, że po pandemii świat, biznes i globalne relacje gospodarcze nie będą już takie same. Jednak oczywiste wydaje się, że w dobie tak dynamicznych zmian należy zadbać w szczególności o stabilność i bezpieczeństwo strategicznych dla gospodarki każdego kraju sektorów, a jednym z nich z całą pewnością jest sektor energetyczny.

Rozmawiał: Adrian Ołdak

Rozmowa przeprowadzona 22 kwietnia 2020 r. powstała w ramach projektu EEC Defence - Razem bronimy gospodarki, animowanego przez Grupę PTWP, organizatora Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC). Partnerzy EEC wymieniają się informacją, wiedzą, doświadczeniem, pomysłami na radzenie sobie w trudnych czasach.

Więcej o EEC Defence – Razem bronimy gospodarki

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020