Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Po górniczych strajkach koksownie importują węgiel

Autor: Puls Biznesu
Dodano: 21-12-2007 05:31

ArcelorMittal Poland zwiększy import węgla koksowego w 2008 r. z 0,4 do 1,5 mln ton. To wynik strajków w polskich kopalniach.

Kopalnia Budryk z Ornontowic koło Gliwic od poniedziałku nie fedruje węgla - przypomina "Puls Biznesu". Strajk zorganizowały trzy radykalne związki, które skupiają około 15 proc. z 2,2-tysięcznej załogi. Od środy kilkaset osób okupuje gabinet Piotra Bojarskiego, prezesa Budryka. Kopalnia produkuje węgiel koksowy i energetyczny.

- Nie prowadzimy rozmów, podejmiemy je po zakończeniu strajku. Kończą się zapasy węgla, w piątek nie będzie wysyłek - mówi Mirosław Kwiatkowski, rzecznik Budryka.

To, co dzieje się w branży węglowej, z niepokojem obserwuje największy producent koksu w kraju -Zakłady Koksownicze Zdzieszowice (ZKZ), należące do ArcelorMittal Poland. Nie czekają z założonymi rękami. W maju, kiedy załamały się dostawy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Budryka, podjęli decyzję o imporcie.

- W tym roku sprowadziliśmy 0,4 mln ton węgla koksowego z USA i Kolumbii, na 2008 r. zaplanowaliśmy 1,5 mln ton - mówi Volker Schwich z zarządu ArcelorMittal Poland.

Czesław Sikorski, prezes ZKZ, twierdzi, że na świecie można już kupować węgiel po niższych cenach niż w Polsce. Jego zakłady zużywają 5 mln ton węgla koksowego rocznie.

- Nie możemy sobie pozwolić na braki surowca. Dostawy ze śląskich kopalni są prawie na styk - mówi prezes ZKZ.

Dla koksowni brak węgla to katastrofa - przerwa w produkcji bezpowrotnie niszczy baterie wytwarzające koks. Tymczasem w ubiegłym roku Zdzieszowice uruchomiły nową baterię wartą 200 mln zł.

- Planujemy uruchomienie kolejnej w kwietniu. To wydatek rzędu 160 mln zł - wyjaśnia Czesław Sikorski.

Zakłady planowały budowę jeszcze dwóch baterii, ale decyzje zostały wstrzymane ze względu na sytuację na rynku.

Zarząd JSW, która skupia 5 kopalń, uległ żądaniom płacowym związkowców, dzięki czemu wysyłka węgla koksowego nie została wstrzymana. Jednak zapowiadany na 7 stycznia strajk generalny w 16 kopalniach należących do Kompanii Węglowej (KW) stwarza zagrożenie dla koksowni, bo kopalnie Bielszowice i Szczygłowice produkują węgiel koksowy m.in. dla Zdzieszowic.

- Górnicy podcinają gałąź, na której siedzą - ocenia prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Zdaniem Janusza Olszowskiego, szefa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, strajki w górnictwie mają podtekst polityczny. Związki chcą pokazać, że one tu rządzą. Jak długo jeszcze?

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021