Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzieńwAzji. Toyota, Toshiba i Nintendo... Japonia broni strategicznych firm

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 21-05-2020 20:00 | Aktualizacja: 22-05-2020 06:57

Japonia to kolejny kraj, który wprowadził nowe reguły dotyczące inwestycji zagranicznych. Zwiększają one kontrolę rządu nad FDI (foreign direct investment – bezpośrednie inwestycje zagraniczne) i ograniczają zagranicznym inwestorom możliwości nabywania udziałów w firmach z 12 sektorów gospodarki uznanych za strategiczne. Na liście chronionych przedsiębiorstw znalazły się nie tylko takie strategiczne firmy, jak Toyota, Toshiba czy Softbank, ale także... Nintendo


W grupie przedsiębiorstw szczególnie chronionych znaleźli się przedstawiciele branży zbrojeniowej, jak Mitsubishi Heavy Industries, energetyki jądrowej (Toshiba) czy potentat logistyczny Yamato Holdings. Do grona kluczowych podmiotów zaliczono także m.in. Toyotę, Sony i holding finansowy SoftBank Group Corp., który ma udziały w wielu najbardziej znanych światowych start-upach z branży informatycznej.

Rząd rozważa rozszerzenie tej grupy o firmy farmaceutyczne i producentów zaawansowanego sprzętu medycznego. Dużo w tym kontekście mówi się także na przykład o Fujifilm, producencie leku Avigan, który - wedle wstępnych badań - może być skuteczny przeciw koronawirusowi. 

Każdy zagraniczny inwestor, który zechce nabyć więcej niż jeden procent udziałów w firmach z listy, musi zyskać zgodę japońskiego rządu. Do tej pory władze ingerowały jedynie w przypadku kupna więcej niż 10 proc. udziałów. Przewidziane są wyjątki od wymogu wspomnianych zgód - na przykład kiedy zagraniczny inwestor będzie odsunięty od zarządzania przedsiębiorstwem.

Druga, szersza lista chronionych przedsiębiorstw obejmuje 1584 podmioty, których nabycie akcji należy zgłosić dopiero po transakcji. Jednak jeśli zagraniczne podmioty złamały wcześniej w jakikolwiek sposób obowiązujące zasady, będą musiały starać się wcześniej o zgodę władz. 

W drugiej grupie znalazły się m.in. narodowy przewoźnik lotniczy Japan Airlines, regionalne linie kolejowe, ale także producent automatyki przemysłowej i dystrybutor robotów przemysłowych FANUC i globalny potentat na rynku gier wideo - Nintendo.

Dość zaskakujące wydaje się włączenie do grupy Oriental Land Co., czyli operatora tokijskiego Disneylandu, czy też sieci sklepów ze sprzętem golfowym Golf Do.
  

Tokio otwarcie przyznaje, że zaostrzenie przepisów i dokładniejsze sprawdzanie zagranicznych inwestorów powinno odstraszać od wykupywania japońskich firm zajmujących się kluczowymi technologiami. To szczególnie istotne w obecnej sytuacji, gdy wiele z nich przeżywa trudności w związku z pandemią, i jest narażonych na wrogie przejęcia po obniżonych cenach. Z tego też powodu rząd nie podał kryteriów klasyfikacji wymienionych spółek, uznając, że może to prowadzić do ujawnienia tajemnic handlowych.

Zważywszy jednak, że lista obejmuje tylko 14 proc.japońskich spółek publicznych, ministerstwo finansów uważa, że zaostrzone regulacje nie powinny w znaczącym stopniu dotknąć zwykłych inwestorów giełdowych.

Prawdopodobne jest natomiast wprowadzenie obowiązkowego screeningu państwowych funduszy majątkowych. Będzie to krok wymierzony przede wszystkim w podmioty chińskie, które tą drogą również w Japonii starają się zdobywać dostęp do zaawansowanych technologii. Na liście podmiotów do dokładnego sprawdzenia znajdą się też - zapewne z tego samego powodu - chińskie przedsiębiorstwa państwowe.

Inwestorzy mają czas na przygotowanie się do zmienionych warunków, w myśl japońskiego prawa nowe przepisy zaczną obowiązywać od 7 czerwca.

Japonia nie jest jedynym państwem ograniczającym zagranicznym inwestorom dostęp do firm z branż uznanych za strategiczne. Trend taki jest widoczny co najmniej od ubiegłego roku. Z powodu wojny handlowej i agresywnej polityki inwestycyjnej chińskich podmiotów koordynowanej przez Pekin dokładniejszy screening i zaostrzone przepisy wprowadziły m.in. Niemcy, Francja, Włochy, a ostatnio Indie.

Czytaj także: Indie zbroją się przeciwko chińskim inwestorom

Trwają też prace nad ogólnounijnymi regulacjami. Tym, co wyróżnia Tokio, jest przyjęcie kompleksowych regulacji i wprowadzenie spójnej polityki.

Więcej komentarzy o Azji znajdą Państwo na stronie Instytutu Boyma

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020