Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Siedem miesięcy Jacka Sasina. Miało być lepiej, a jak jest?

Autor: Adam Sierak
Dodano: 15-06-2020 06:00

W połowie listopada 2019 roku premier Mateusz Morawiecki powołał Ministerstwo Aktywów Państwowych. Minister nowego resortu Jacek Sasin miał za zadanie ustabilizowanie sytuacji w spółkach skarbu państwa. Siedem miesięcy temu taki ruch postrzegano jako zwrot w gospodarczym myśleniu PiS-u - po czterech latach rozproszenia odpowiedzialności nadzorczej teraz miało być sprawniej, przejrzyściej i z korzyścią dla wyceny tych spółek. Miało być.

Bez złośliwości trzeba przyznać, że wicepremier Jacek Sasin łatwego zadania nie dostał. Jeszcze łatwiej o krytykę, gdy gospodarka dołuje w związku z sytuacją wywołaną koronawirusem. Jednak w samym Prawie i Sprawiedliwości, a zwłaszcza w jego gospodarczym ramieniu, mówi się że wicepremier Sasin chwytał zbyt wiele srok za ogon – przy mocno politycznych zadaniach zlecanych z samej góry nie mógł poświęcić 100 proc. uwagi zadaniom właściwym dla ministra aktywów państwowych. Otwarcie żaden z polityków PiS teraz tego nie powie, bo lepiej teraz nie wchodzić z butami między Morawieckiego, Sasina i Kolorza ze śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” walczącego o los dziesiątek tysięcy górników. Zęby za to ostrzą byli ministrowie skarbu. Zwłaszcza z drugiej strony polskiej sceny politycznej. Zobacz całą rozmowę z Andrzejem Czerwińskim, byłym ministrem skarbu w strefie premium.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022