Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Mniej inwestycji w drogi. Czas na kolej

Autor: RAF, AO
Dodano: 25-06-2020 10:42 | Aktualizacja: 25-06-2020 10:43

Perspektywa finansowa Unii Europejskiej na lata 2021-27 musi być perspektywą kolei - mówi Krzysztof Niemiec, wiceprezes zarządu Track Tec, i przytacza argumenty za tym przemawiające.


Tzw. III perspektywa finansowa, czyli budżet Unii Europejskiej na lata 2021-2027, będzie prawdopodobnie ostatnią, w której Polska może liczyć na duże środki. Jest to więc ostatnia szansa, żeby z ich pomocą spełnić oczekiwania społeczne, gospodarcze i osiągnąć efekt spójności z czołowymi krajami UE.

Czytaj także: Polityka spójności pomoże odbudować europejską gospodarkę po Covid-19

Zdaniem Krzysztofa Niemca, musi nastąpić aktywizacja przewozów kolejowych, by uwolnić drogi od transportu ciężkiego. W efekcie uniknie się znienawidzonych przez kierowców korków oraz konieczności remontowania ledwo co wybudowanych dróg.

- W 2019 roku po polskich drogach przewieziono 2 mld ton towarów, a na kolei 233 mln ton, ponad osiem razy mniej. W ciągu ostatnich 10 lat na drogach przybyło 600 mln ton towarów, na kolei wcale - przytacza liczby wiceprezes Track Tec.

Za transportem kolejowym przemawia też unijna strategia Zielonego Ładu. Transport odpowiada za 25 proc. emisji gazów cieplarnianych. W tej liczbie przytłaczająca większość, 72 proc., pochodzi z transportu samochodowego. Emisja kolejnictwa jest śladowa - 0,5 proc.

Ważne będzie także zbliżenie się Polski do unijnej średniej, jeśli chodzi o częstotliwość korzystania z pociągów. Teraz statystyczny Polak podróżuje koleją 8 razy rocznie, Szwajcar 60 razy.

- W Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu na 2030 r. wyznaczono liczbę 12 podróży na rok. To mniej mniej niż dziś podróżują Słowacy czy Czesi. Musi nastąpić radykalny wzrost przewozów pasażerskich, takie będą unijne wymagania - ocenia Krzysztof Niemiec.

Jego zdaniem, sieć kolejowa w Polsce licząca 19-20 tys. km nie musi być powiększana. Chodzi o to, by była sprawna, o dobrych parametrach, a przewozy dobrze zorganizowane.

Zapowiada się także, że nowa perspektywa finansowa będzie dla transportu w Polsce dość szczodra. Budżet Unii na lata 2021-27 będzie większy o 140 mld euro niż poprzedni (1,1 bln euro wobec 960 mld). Do tego dojdą środki na odbudowę gospodarki UE po pandemii. W ramach Funduszu Odbudowy Polska liczby na 62,8 mld euro.

- Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że środki te zostaną przeznaczone głównie na drogi, koleje, oraz inne duże inwestycje, które nakręcą gospodarkę. Jeżeli do Funduszu Spójności, z którego w największym stopniu były dotychczas finansowane inwestycje transportowe, dojdą środki z innych funduszy, można spodziewać się, że w sumie będzie to więcej niż w poprzedniej perspektywie, 2014-2020 - mówi Krzysztof Niemiec.

Czytaj także: Premier: fundusz odbudowy dla Polski będzie większy, niż sugerowano

Branża już teraz apeluje o stabilność zleceń i ogłaszania przetargów. Wcześnie zdarzały się skoki zapotrzebowania na roboty i wyroby nawet o kilkadziesiąt procent, co nie było korzystne ani dla wykonawców, ani dla producentów. Żeby wydatki zbilansowały się z potencjałem firm muszą wynosić 15-17 mld zł rocznie.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021