Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Płace nie wpłyną na stopy procentowe

Autor: ISB
Dodano: 16-01-2008 16:59

Nieco niższa od oczekiwań dynamika płac nie będzie miała wpływu na styczniową decyzję Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zdaniem analityków, spowolnienie jest raczej zjawiskiem przejściowym, więc stopy procentowe wzrosną o 25 pb.

"Spowolnienie dynamiki płac w grudniu to efekt jednorazowy braku dodatkowych wypłat w górnictwie (już wypłaconych w poprzednim miesiącu) oraz wysokiej bazy z poprzedniego roku. Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach dynamika płac powróci na wysokie dwucyfrowe poziomy. W całym 2007 roku płace wzrosły nominalnie o 9,1proc. r/r, a w tym roku oczekujemy wzrostu o 12,5proc. r/r" - powiedziała ekonomistka Banku BPH Maja Goettig.

Środowe dane podobnie interpretują pozostali eksperci, ale już w ocenie przyszłości mają nieco inne zdanie niż analityczka BPH.

"Mniejszy wzrost płac w grudniu wynikał z przesunięć wypłat premii w górnictwie w stosunku do 2006 roku, a dokładna skala tego efektu będzie znana z momentem publikacji przez GUS szczegółowych danych. Dzisiejsze dane są zatem mocno obciążone czynnikami sezonowymi i nie można ich interpretować jako trwałej oznaki spowolnienia wzrostu płac" - zastrzega ekonomista banku BGŻ Wojciech Matysiak.

Jego zdaniem, również styczeń może nie dostarczyć w pełni miarodajnych danych ze względu na wzrost płacy minimalnej oraz przeszacowanie przez GUS struktury wielkości przedsiębiorstw. W kolejnych miesiącach efekt bazy, możliwe zmniejszenie skali emigracji zarobkowej oraz lekkie pogorszenie koniunktury w polskiej gospodarce przyczynią się do obniżenia tempa wzrostu wynagrodzeń w 2008 roku.

"Czynnikiem, który może utrzymać wzrost płac na wyższym poziomie, jest możliwość nasilenia się negocjacji pracowników z pracodawcami spowodowanego wzrostem oczekiwań inflacyjnych" - kontynuuje ekonomista BGŻ.

"Należy także zwrócić uwagę na znaczny spadek dynamiki funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw. Póki co takie spowolnienie obserwujemy jedynie w danych za jeden miesiąc, więc nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Tym niemniej sądzimy, że wzrost płac i, szerzej, konsumpcji prywatnej, w 2008 będzie niższy niż średnio zakłada rynek" - dodał ekonomista Banku Pekao SA Marcin Mrowiec.

Natomiast analitycy Banku Zachodniego WBK zwracają uwagę, że słabszy od oczekiwań wzrost płac w grudniu może zneutralizować efekt wtorkowych, "jastrzębich" informacji o inflacji, które zwiększyły ryzyko większej skali zacieśnienia polityki pieniężnej. Zaznaczają jednak, że stanie się tak, jeśli dane o płacach w podziale na sektory pokażą, że ich niższa dynamika nie była jednorazowym zjawiskiem związanym np. z dużą zmiennością dynamiki płac w górnictwie.

Mimo niższych od oczekiwań danych o płacach żaden ekonomista nie zmienił zdania i nadal zgodnie oczekują podwyżki stóp procentowych na styczniowym posiedzeniu RPP.

"W związku z tym, że grudniowe dane są zaburzone, nie sądzimy, aby mogły wpłynąć na zmianę stanowiska RPP. Podtrzymujemy nasze oczekiwanie, że Rada podwyższy stopy procentowe na styczniowym posiedzeniu o 25 pb" - szacuje Maja Goettig.

"Dane o wynagrodzeniach pozostają bez wpływu na decyzję Rady i prawdopodobnie podniesie ona stopy procentowe o 25 pb. w styczniu. W przypadku potwierdzenia się scenariusza niższej dynamiki płac w najbliższych miesiącach, ‘gołębia' część Rady zostanie wyposażona w dodatkowe argumenty przeciwko kontynuowaniu restrykcyjnej polityki monetarnej" - przewiduje Wojciech Matysiak.

Spotkanie RPP odbędzie się 30-31 stycznia. Po czterech ubiegłorocznych podwyżkach (każda o 25 pb) główna stopa referencyjna wynosi obecnie 5,0proc..

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021