Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Będzie nowa propozycja unijnego budżetu? Charles Michel chce przełamać impas

Autor: PAP/KM
Dodano: 18-07-2020 19:07

Szef Rady Europejskiej Charles Michel pracuje nad nową propozycją w sprawie wieloletniego budżetu UE i funduszu odbudowy po koronakryzysie. Ma ona przełamać impas trwający na szczycie w Brukseli - poinformowały dwa źródła unijne.


- Utknęliśmy w martwym punkcie, okazuje się, że jest to bardzo skomplikowane, bardziej skomplikowane niż oczekiwano - powiedział Conte w krótkiej wiadomości wideo na swojej stronie na Facebooku.



Dodał - jak relacjonuje Politico - że łączna wielkość pakietu naprawczego w wysokości 750 miliardów euro zaproponowanego przez Komisję Europejską "wciąż jest przedmiotem dyskusji", a stosunek grantów do pożyczek jest atakowany przez "niektóre kraje, tak naprawdę niewiele, kilka", które kwestionują wysokość wsparcia.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz z kolei spotkał się z dziennikarzami ze swojego kraju, którym mówił, że sprawy idą w dobrym kierunku. Oszczędna czwórka, do której poza Austrią i Holandią należą także Dania i Szwecja, domagała się zmniejszenia funduszu obudowy, zwłaszcza jeśli chodzi o udział w nim bezzwrotnych grantów.

W tym kierunku poszła też poranna propozycja Michela. Przewiduje ona, że całkowita suma 750 mld euro funduszu odbudowy miałaby się nie zmienić, ale nieco inna byłaby jego konstrukcja niż zakładano wcześniej. Kwota, jaka w sumie mogłaby trafić do krajów w formie grantów, miałaby sięgnąć 450 mld euro, zamiast wcześniejszych 500 mld.

Przeczytaj: Propozycja UE: bez ustępstw w sprawach klimatu i praworządności

Najważniejszy w całym funduszu były specjalny instrument odbudowy i odporności (Recovery and Resilience Facility - RRF), który zgodnie z propozycją Michela miałby mieć do dyspozycji 325 mld euro w formie grantów i 300 mld w formie pożyczek.

Jednak - jak wynika z nieoficjalnych informacji - tzw. oszczędna czwórka nie była zadowolona z tej propozycji. Dziennik "Financial Times" doniósł, że w sobotę po południu kraje te domagały się ścięcia grantów w instrumencie odbudowy i odporności do poziomu 155 mld euro oraz skasowania dodatkowych 190 mld euro w innych programach.

- Sprawy idą w dobrym kierunku - podsumowywał na konferencji prasowej kanclerz Austrii Kurz, dodając przy tym, że dyskusje są trudne, tak jak można było się spodziewać.

Trwające w piątek niemal do północy dyskusje nie zniwelowały różnicy między państwami członkowskimi w sprawie wieloletniego budżetu oraz planu odbudowy. Również w sobotę rozmowy nie posunęły się do przodu, pomimo nowej propozycji Michela.

Stawką spotkania jest ogromna suma 750 mld euro na fundusz odbudowy po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa oraz 1,074 bln euro budżetu UE na lata 2021-2027.

Tzw. grupa oszczędnych, w skład której wchodzą Austria, Holandia, Dania i Szwecja, chciałaby pomniejszenia tego funduszu i zmiany proporcji, by więcej pieniędzy było przekazywane jako kredyty. Holandia chce mieć też prawo weta przy wydawaniu środków jeśli krajowe plany refom zwane planami odbudowy i odporności nie byłyby wystarczająco ambitne.

W sobotę po południu i wczesnym wieczorem trwają konsultacje przywódców w mniejszych grupach.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020