Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Serbscy lekarze potępiają „katastrofę” zdrowotną w kraju

Autor: PAP
Dodano: 21-07-2020 19:42

Około 350 serbskich lekarzy potępiło we wtorek „katastrofę zdrowotną” w kraju i wezwało rząd do wymiany Sztabu Kryzysowego prowadzącego walkę z koronawirusem w czasie, gdy bałkański kraj przeżywa niepokojący nawrót pandemii.

W Serbii zanotowano obecnie ponad 350 zakażeń dziennie, co było efektem szybkiego zniesienia restrykcji, aby umożliwić organizowanie imprez sportowych, a także wyborów parlamentarnych, które odbyły się 21 czerwca. Dzienna liczba ofiar śmiertelnych w kraju osiągnęła rekordowy poziom, a sposób radzenia sobie przez władze z kryzysem wywołał na początku lipca gwałtowne protesty.

Lekarze z nieformalnej grupy "Zjednoczeni przeciwko Covid" wysłali do rządu list otwarty z żądaniem rozwiązania obecnego Sztabu Kryzysowego zajmującego się walką z Covid-19 i powołania nowego, a także wszczęcia dochodzenia w sprawie ukrywania danych i decyzji, które ich zdaniem doprowadziły do gwałtownego wzrostu zakażeń.

"Całkowite zaniechanie działań na rzecz walki z epidemią w okresie przedwyborczym (wiece, mecze sportowe, turnieje, uroczystości) spowodowało utratę kontroli nad sytuacją epidemiczną i nie może być uzasadnione względami zawodowymi" - napisali lekarze.

Według oficjalnych danych w Serbii, kraju liczącym 7 mln mieszkańców z powodu koronawirusa zmarło 491 osób; jednak krytycy rządu oskarżają go o zaniżanie liczby ofiar śmiertelnych.

Lekarze dodali, że zabierają głos "publicznie, gdyż nie widzą innego rozwiązania katastrofy w zdrowiu publicznym, w której obecnie pogrążony jest kraj". Domagają się także "położenia kresu zastraszaniu i upolitycznieniu, które naruszają godność pracowników medycznych".

Sztab Kryzysowy odrzucił krytykę medyków. "Każdy ma prawo do swego zdania" - zareagowała na konferencji prasowej jedna z jego członkiń, epidemiolog Darija Kisić Tepavczević. "Niestety nie widzimy (w liście) ani jednego nazwiska lekarza specjalizującego się w walce z chorobami zakaźnymi" - dodała.

Sztab Kryzysowy wcześniej przyznał, że liczba ofiar śmiertelnych była "z pewnością wyższa" niż podawano oficjalnie, gdyż część pacjentów mogła umrzeć bez "poddania się testom".

Przed dwoma tygodniami serbscy demonstranci wyszli na ulice, by potępić sposób radzenia sobie z kryzysem przez prezydenta Aleksandara Vuczicia. Protest był spowodowany ogłoszeniem nowej godziny policyjnej w weekend, do czego ostatecznie nie doszło. Zamiast tego władze zakazały zgromadzeń powyżej 10 osób w Belgradzie i skróciły godziny pracy firm działających w budynkach.

Serbski system opieki zdrowotnej cierpi z powodu masowego exodusu, zwłaszcza do Niemiec, wykwalifikowanego, ale słabo opłacanego personelu. Według portalu informacji gospodarczej novaekonomija.rs w kraju brakuje 3500 lekarzy i 8000 pielęgniarek.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021