Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Bułgaria: Mimo wymiany 4 ministrów zapowiadane są dalsze demonstracje

Autor: PAP
Dodano: 23-07-2020 12:41

Bułgarski centroprawicowy premier Bojko Borisow, którego dymisji tysiące demonstrantów domagają się od dwóch tygodni, ogłosił w czwartek zmianę czterech ministrów. Mimo to protestujący zapowiedzieli nasilenie antyrządowych demonstracji.

Oprócz trzech ministrów, których postrzega się jako związanych z turecką partią DPS: szefa resortu finansów Władisława Goranowa, spraw wewnętrznych Mładena Marinowa i gospodarki Emila Karanikołowa, Borisow ogłosił odejście minister turystyki Nikoliny Angełkowej.

Premier nie tłumaczył jednak tej decyzji powiązaniami z DPS. Podkreślił, że przyczyną zwolnienia Marinowa jest przemoc funkcjonariuszy policji wobec demonstrantów. W przypadku Goranowa "słyszał o nim dziwne rzeczy", m.in. związane z polityką fiskalną, dając do zrozumienia, że chodzi o 700 mln lewów (350 mln euro) należnych podatków hazardowego bossa Wasila Bożkowa. Karanikołowowi zarzuca się z kolei przyznanie ogromnych premii w resorcie w czasie kryzysu wywołanego pandemią.

Na ich miejsce jeszcze w czwartek zostaną zaproponowani: szef policji Christo Terzijski do MSW; obecny zastępca Karanikołowa Łaczezar Borisow do resortu gospodarki; obecny minister zdrowia Kirił Ananiew do resortu finansów; szef największego sofijskiego szpitala Kostadin Angełow do ministerstwa zdrowia, a wicepremier Mariana Nikolowa ma odpowiadać za resort turystyki.

Borisow zapowiedział także wymianę kilku wiceministrów. Na początku następnego tygodnia mają być ogłoszone ważne kroki w walce z pandemią koronawirusa po kolejnym odnotowanym w minionej dobie szczycie zachorowań - dodał.

Premier zapowiedział także w najbliższych dniach informację o ważnych zmianach w polityce gospodarczej i socjalnej.

Jeden z inspiratorów protestów prof. Welisław Minekow określił zapowiedź Borisowa na temat zmian jako "agonię i konwulsję skorumpowanej władzy". "On zobaczy naszą odpowiedź wieczorem, kiedy spodziewamy się szczególnie licznego protestu" - zapowiedział. Zdaniem Minekowa w obecnym rządzie nie ma ani jednego dobrego ministra.

Liderka opozycyjnej lewicowej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) Kornelia Ninowa skomentowała, że Borisow "kpi z protestujących". "Zaproponowano imitację, kilku ministrów ma być zmienionych, lecz model mafijny pozostanie. Rząd nie wysłuchał głosu protestujących" - oceniła.

Ewgenia Manołowa

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021