Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Bułgaria: Premier: nie będzie nowych restrykcji w związku z epidemią; protesty trwają

Autor: PAP
Dodano: 04-08-2020 19:11

Premier Bułgarii Bojko Borisow kategoryczne sprzeciwił się we wtorek wszelkim restrykcjom w związku ze wzrostem zakażeń koronawirusem.”Niepotrzebne są dalsze kroki i trzeba to powiedzieć kategorycznie” - powiedział na spotkaniu z ministrem zdrowia Kostadinem Angełowem.

Protesty antyrządowe trwają w Bułgarii już 27. dzień.

Do spotkania doszło w dniu, gdy resort zdrowia poinformował o największej dotychczas dobowej liczbie zgonów - 16. "Nie będziemy zamykać biznesów, nie będziemy zamykać ludzi. Szpitale mogą wytrzymać" - podkreślił Borisow. Dodał, że zezwala się na ponowne otwarcie stadionów dla kibiców.

Według analizy ministra zdrowia nie ma poważnego ryzyka dla systemu ochrony zdrowia, nie prognozuje się naporu na szpitale, w których przewidziano 8415 miejsc, czyli 10-krotnie więcej niż zajętych obecnie dla chorych na Covid-19. Szpitale są zaopatrzone w leki i środki ochrony - zapewnił. Podkreślił, że nie są konieczne dodatkowe działania w walce z epidemią.

Oświadczenia premiera i ministra zdrowia nadeszły w przededniu konferencji deputowanych, merów, radnych i aktywistów rządzącej partii GERB, zwołanej na środę w Sofii. Według informacji ze źródeł partyjnych weźmie w niej udział około 4 tys. osób. Jak wynika z listu do aktywu partyjnego, uczestnicy konferencji mają przybywać do stolicy wyłącznie samochodami. Zdaniem obserwatorów przyczyną jest obawa przed blokowaniem autobusów przez protestujących.

W kraju trwa 27. dzień protestów antyrządowych z żądaniami dymisji gabinetu Borisowa, prokuratora generalnego Iwana Geszewa i rozpisania przedterminowych wyborów z obowiązkowym głosowaniem za pomocą maszyn.

Istnieją obawy o ewentualne napięcia między protestującymi i uczestnikami środowej konferencji GERB.

W Sofii są blokowane od tygodnia trzy ważne węzły komunikacyjne, na każdym z nich stoi kilkanaście namiotów. Na placu przed gmachem rządu pięć osób prowadzi strajk głodowy. Co wieczór zbierają się tam tysiące demonstrantów, którzy po wiecu maszerują ulicami miasta. Jednym z punktów protestu jest siedziba przedstawicielstwa Komisji Europejskiej. Demonstranci domagają się zajęcia stanowiska przez Unię w sprawie licznych sygnałów o korupcji, w tym przy wydawaniu funduszy unijnych.

Protesty odbywają się też w Warnie, gdzie również powstało miasteczko namiotowe, w Starej Zagorze, Chaskowie, Błagojewgradzie i innych dużych miastach.

Za granicą protesty przeciwko popieraniu przez Unię premiera Borisowa są szczególnie aktywne w Niemczech. Mieszkający tam Bułgarzy wszczęli kampanię informowania mejlami posłów Bundestagu o skandalach korupcyjnych w Bułgarii, demonstrowali także przed siedzibą kanclerz Angeli Merkel.

Ewgenia Manołowa

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020