Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Irlandia: wyniki wyborów na Białorusi nie odzwierciedlają woli narodu

Autor: PAP
Dodano: 17-08-2020 19:55

Irlandia nie uważa, by wynik wyborów prezydenckich na Białorusi odzwierciedlał prawdziwą wolę narodu białoruskiego i potępia łamanie praw człowieka, które ma miejsce w tym kraju - oświadczył w poniedziałek irlandzki minister spraw zagranicznych Simon Coveney.

"Pozostaję głęboko zaniepokojony rozwojem sytuacji na Białorusi i całkowicie potępiam łamanie praw człowieka, które widzimy od czasu wadliwych wyborów prezydenckich. Wynik ten nie ma legitymacji, o czym świadczą zastraszanie i aresztowania, które miały miejsce zarówno przed wyborami, jak i po nich, oraz reakcja władz państwowych na zakrojone na szeroką skalę i w przeważającej mierze pokojowe protesty, które obecnie mają miejsce w całym kraju" - napisał w wydanym oświadczeniu Coveney.

Minister podkreślił, że "Irlandia nie akceptuje wyniku wyborów jako prawdziwego odzwierciedlenia demokratycznej woli narodu białoruskiego".

Wyraził on uznanie dla wielu tysięcy osób, których głos został usłyszany, także dzięki masowym demonstracjom w czasie weekendu, i które wzięły udział w tych demonstracjach mimo bardzo realnego zagrożenia dla ich osobistej wolności i bezpieczeństwa.

"Jest kluczową kwestią to, abyśmy współpracowali ze społecznością międzynarodową w celu zapewnienia poszanowania praw i demokratycznej woli obywateli. To tylko Białoruś i jej obywatele powinni decydować o swojej przyszłości" - podkreślił szef irlandzkiej dyplomacji.

Poparł on ogłoszoną wcześniej w poniedziałek decyzję o zwołaniu na środę specjalnego posiedzenia Rady Europejskiej i zapowiedział, że w przyszłym tygodniu omówi kwestię Białorusi na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych krajów UE. "Będziemy nadal naciskać na władze białoruskie, aby uwolniły wszystkich cywilów, którzy zostali niesprawiedliwie zatrzymani i w pełni popieramy zainicjowanie procesu ukierunkowanych sankcji" - zapewnił Coveney.

Według oficjalnych wyników, przeprowadzone 9 sierpnia wybory wygrał rządzący od 26 lat Alaksandr Łukaszenka. Jednak zarówno jego główna konkurentka, Swiatłana Cichanouska, jak i wielu Białorusinów, uważają, że wyniki zostały sfałszowane. Od wieczoru 9 sierpnia na Białorusi codziennie trwają protesty, których uczestnicy domagają się podania prawdziwych wyników.

W trakcie demonstracji zginęły co najmniej dwie osoby, co najmniej 200 zostało rannych, zatrzymano ponad 7 tys. osób, i jest kilkudziesięciu zaginionych.

Bartłomiej Niedziński

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020