Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Wyścig zbrojeń w cyberbezpieczeństwie

Autor: PSZ
Dodano: 03-09-2020 17:35

Cyberatak nie musi być wcale zmasowany, by sparaliżować taki kraj jak Polska - to jeden z wniosków płynących z dyskusji "Cyberbezpieczeństwo" na XII Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach9.

W dziedzinie cyberbezpieczeństwa nie ma czasu na zastój. Dobrze wiedzą o tym banki, które cały czas starają się nadążać za cyberprzestępcami.

- Jest to działka szalenie innowacyjna i wyścig zbrojeń trwa cały czas. Nawet gdybyśmy byli przygotowani na wszystkie cyberataki, to i tak właśnie gdzieś na świecie ktoś wymyśla kolejny - stwierdził Krzysztof Dąbrowski, wiceprezes mBanku ds. operacji i informatyki.

Podkreślił przy tym, że banki nie mogą sobie pozwolić na odizolowanie swoich systemów od świata zewnętrznego, ponieważ kwintesencją ich działalności jest kontakt z klientami. - Kontrola absolutna przez całkowite odcięcie jest bardzo dobrym zabezpieczeniem na ataki z zewnątrz, ale my w bankowości mamy tu mniej pola do popisu - powiedział Krzysztof Dąbrowski.

Przestrzegł przy tym, że cyberprzestępcy nie muszą dokonywać zmasowanego ataku, by na przykład sparaliżować całe państwo.

- Scenariusz, którego najbardziej się obawiam, to skoordynowany atak na państwo. Scenariusz, w którym atakujący wybierze sobie cele, za pomocą paraliżu których można doprowadzić do klęknięcia państwa. To nie musi być atak powszechny, ale dość wybiórczy, punktowy - powiedział wiceprezes mBanku.

- Pytanie, czy jesteśmy gotowi na taki atak, w którym ktoś wymyśli dziesięć punktów, w które jak się trafi, to Polska klęknie - skonkludował na Europejskim Kongresie Gospodarczym oraz European Tech and Start-up Days.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020