Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023

W cementowniach optymizm wygrywa z pesymizmem. Stoją za tym liczby

Autor: Tomasz Elżbieciak
Dodano: 08-09-2020 14:00

Jestem mimo wszystko zdania, że to będzie dobry rok dla budownictwa i sektora cementowego. Wszyscy z dużym zaangażowaniem zrobiliśmy to, co mogliśmy, aby zdać egzamin z bycia stabilizatorem gospodarki - podkreślił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Andrzej Losor, członek zarządu, dyrektor rozwoju sprzedaży i marketingu, Górażdże Cement.


Jak wskazał Losor, sygnały poprawy sytuacji w budownictwie mieszkaniowym są już widoczne, a największy inwestor publiczny, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, informuje o wzroście swoich nakładów na inwestycje. Najwięcej obaw budzi natomiast sytuacja samorządów, które odczuły mocno w swoich budżetach wpływ pandemii.


Losor podkreślił, że na tle istniejących znaków zapytania branża cementowa radzi sobie dobrze. Dodał, że zanotowany w lipcu 2-procentowy spadek produkcji cementownie jeszcze kilka miesięcy temu brałyby w ciemno jako optymistyczny scenariusz.

- Zakładamy jednak, że ten rok będzie na niewielkim minusie, choć po siedmiu miesiącach mamy wzrost produkcji na poziomie 2,5 proc. Natomiast nie będzie to duży spadek, wynoszący 2 proc., pesymistycznie ok. 4 proc. - wskazał.

- Jestem mimo wszystko zdania, że to będzie dobry rok dla budownictwa i sektora cementowego. Wszyscy z dużym zaangażowaniem zrobiliśmy to, co mogliśmy, aby zdać egzamin z bycia stabilizatorem gospodarki - dodał.

Rynek budowlany w nowych realiach - zobacz retransmisję sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego

Odnosząc się do perspektyw branży na lata kolejne stwierdził natomiast, że nie powinna ona uniknąć dołka związanego z przejściem pomiędzy kończącą się a nową perspektywą unijnego budżetu.

W 2021 r. zapotrzebowanie na cement może wzrosnąć o ok. 1 proc. Długoterminowo na budownictwo powinny pozytywnie oddziaływać fundusze unijne oraz powiązane z nimi programy inwestycji infrastrukturalnych - publicznych i samorządowych.

Polska ma wciąż przed sobą wyzwania związane z transformacją energetyczną i Europejskim Zielonym Ładem. Ponadto, jak wskazał Losor, potrzebne są też projekty dotyczące hydrotechniki, m.in. retencji wód. Natomiast potrzeby związane z mieszkalnictwem wymagają, aby sektor ten wrócił na poziom 180-200 tys. lokali oddawanych rocznie do użytku.

- Wierzę, że mamy przed sobą dobre perspektywy. Pomimo tego, że dziś może to jeszcze tak nie wygląda, ale prezentuje się zdecydowanie lepiej niż byliśmy to w stanie ocenić kilka miesięcy temu. Jest jeszcze wiele innych pozytywnych sygnałów i ich chcemy się trzymać, nie zapominając jednocześnie jak wiele jest ryzyk, które musimy kalkulować - podsumował Andrzej Losor.

Zobacz też: Cementownie zaktualizowały prognozy. Znamy nowe dane

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023