Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Fotowoltaika na wysoki połysk. Boom będzie napędzać nowy rynek

Autor: Tomasz Elżbieciak
Dodano: 10-09-2020 06:01

Moc zainstalowana polskich instalacji fotowoltaicznych to już - według ostatnich danych - blisko 2,3 GW. Znaczenie energii ze Słońca, jak i całej energetyki odnawialnej, będzie rosnąć. Jednak do efektywnej eksploatacji paneli fotowoltaicznych konieczny jest ich właściwy serwis i utrzymanie.

- Szybkość i charakter zabrudzenia zależą od miejsca montażu paneli, stopnia zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego, bliskości emiterów, np. kominów na paliwo stałe, ale też zadrzewienia i częstotliwości opadów deszczu - wyjaśnił Grzegorz Smereka, wiceprezes spółki Impel System, w rozmowie z portalem WNP.PL.

Dodał, że charakter zanieczyszczeń może być zarówno powierzchniowy, gdy cały panel ulega zanieczyszczeniu, np. poprzez zakurzenie, jak i miejscowy, gdy ulega mu tylko fragment panelu (odchody ptasie, liście, nagromadzone przy ramkach nasiona drzew).
- Szczególnie trudne do usunięcia są ptasie odchody, których nie jest w stanie spłukać nawet intensywny deszcz. Najczęściej dotyczą lokalizacji z dala od dużych miast, w pobliżu stawów rybnych czy sadów owocowych. Szacuje się, że nawet jedna duża plama na panelu może obniżyć jego sprawność o 20 proc. - podkreślił wiceprezes.

Czysta energia

Jednak głównym źródłem zanieczyszczeń jest kurz, który występuje w każdych warunkach, niezależnie od lokalizacji farmy. Intensywność jego gromadzenia zależy od częstotliwości opadów i stopnia zanieczyszczenia atmosfery.

- Nieusunięty okresowo kurz ulega zbryleniu i zestaleniu, tworząc z kroplami deszczu plamy o różnej przepuszczalności światła. Spadek mocy wystąpi na całej powierzchni paneli i może wynosić od 10 do nawet 50 proc. Duże zabrudzenie różnego rodzaju plamami, z uwagi na rozmiary, może ograniczać lub całkowicie wyeliminować z pracy część modułu PV - zaznaczył Grzegorz Smereka.

Najwięcej osadów powstaje zimą. Oprócz kurzu i zanieczyszczeń z powietrza dodatkowe zabrudzenie generuje śnieg, a wraz z jego topnieniem powstają nowe zabrudzenia, które mogą gromadzić się w dolnej części modułów.


Dlatego - jak wskazał wiceprezes Smereka - najlepszą porą na pierwsze mycie paneli jest wiosna. Kolejne należy wykonać po okresie pylenia traw i drzew.

- Choć początkowo producenci paneli fotowoltaicznych zapewniali, że posiadają one specjalne powłoki chroniące panele przed kurzem, sadzą, pyłem i innymi zanieczyszczeniami, to jednak praktyka dowiodła, że lepiej i sprawniej działają moduły PV, które są regularnie czyszczone - podkreślił wiceprezes.

Zapewnił przy tym, że w zależności od zabrudzeń do czyszczenia są stosowane jedynie środki chemiczne dopuszczone przez producenta ogniw.

- Dzięki temu mamy pewność, że nasze działania są zgodne z zapisami kart produktu. Najczęściej jednak, o ile instalacje nie są zlokalizowane w rejonach przemysłowych i na trasie migracji ptaków, stosujemy wyłącznie środki naturalne - wyjaśnił.

- Jest to możliwe dzięki mobilnym instalacjom pozwalającym na szybką demineralizację wody i jej użycie pod określonym ciśnieniem. Dobór ciśnienia jest bardzo ważny - panele są dość wrażliwe na nacisk. Z tego względu stosujemy również specjalne karbonowe lance i szczotki - dodał.

Dla większych instalacji przemysłowych, jeszcze na etapie ich projektowania, Impel System oferuje gotowe rozwiązania, polegające na opracowaniu systemu utrzymania farmy w czystości. W tym zakresie spółka współpracuje z producentami automatyki ze Stanów Zjednoczonych, Włoch i Izraela.

Efektywny biznes

W ocenie Grzegorza Smereki rynek usług związanych z czyszczeniem paneli nie jest jeszcze rozwinięty. Wynika to z wielu czynników, ale głównym jest wciąż stosunkowo niewielki udział energii słonecznej w strukturze pozyskania energii ze źródeł odnawialnych, jak i sam niewielki udział OZE w całej energetyce.

- Spodziewamy się rozwoju tego sektora dzięki malejącym kosztom inwestycji i szybszemu z niej zwrotowi oraz wciąż rosnącej świadomości ekologicznej. To co istotne z perspektywy naszego biznesu to fakt, że pełną moc i wydajność osiągają wyłącznie panele sprawne i wolne od zanieczyszczeń - ocenił wiceprezes.

Głównym odbiorcą usług Impel System są obecnie właściciele dużych farm fotowoltaicznych. Sprzedaż energii jest ich działalnością podstawową, stąd oni są najbardziej zainteresowani efektywnością układu PV.
- Wiele farm zlokalizowanych jest poza skupiskami ludzkimi, bez dostępu do wody lub w trudno dostępnym terenie. Nasza usługa nie wymaga dostępu do źródeł wody czy zewnętrznych źródeł prądu. Ponadto przy jej okazji możemy wykonać prace związane z utrzymaniem terenu, jak drogi dojazdowe czy koszenie trawy - wskazał Smereka.

- Z takiego szerszego wachlarza usług często korzystają nasi klienci posiadający własne hale magazynowe lub inne obiekty wielkopowierzchniowe. Dla nich często oferujemy tą usługę jako zintegrowaną z utrzymaniem czystości terenu lub obiektu - wyjaśnił.

Pytany o koszt usług związanych utrzymaniem czystości fotowoltaiki stwierdził natomiast, że jest on niewielki biorąc pod uwagę potencjalne zmniejszenie przychodów z odsprzedaży energii, a także niższą efektywność instalacji nie podlegającej czyszczeniu.

- Dzięki wysokiej wydajności naszych mobilnych stacji czyszczących i specjalistom wykonującym usługę jesteśmy w stanie utrzymać każdą instalację w czystości, co przekłada się na maksymalny możliwy zysk wynikający z wolumenu rocznej produkcji energii i średniej ceny z kWh - powiedział wiceprezes.

- Działamy w dość rozproszonej strukturze co pozwala nam na mocne ograniczenie kosztów jednostkowych i krótki czas reakcji na zapytania ze strony naszych klientów - dodał.

Rynek Słońcem napędzany

Wzrost znaczenia odnawialnych źródeł energii jest nieunikniony, stąd Grupa Impel postrzega ten segment energetyki jako bardzo perspektywiczny pod względem rozwoju swojej palety usług.

- Większość instalacji fotowoltaicznych w Polsce jest stosunkowo nowa. Z czasem potrzeba ich serwisowania będzie rosła. Ujawnią się też niestety przypadki, w których brak utrzymania czystości i niewłaściwe serwisowanie ma wpływ na szybsze zużycie paneli i większą awaryjność instalacji - wskazał Grzegorz Smereka.
Często okazuje się również, że zalecenia producentów ogniw dotyczące dbałości o ich należyte utrzymanie nie współgrają z działaniami firm zajmujących się ich instalowaniem.

- Takich sytuacji będzie więcej. Na dziś samodzielnie realizujemy usługi pozwalające na pełen serwis instalacji, czyli utrzymanie czystości oraz sprawności, jak i zdalny monitoring terenu farm. Wraz z rozwojem rynku będziemy poszerzali obszar naszych działań - podsumował wiceprezes Impel System.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020