Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Pandemia anemicznie odbiła się na budownictwie. Chmury się jednak zbierają

Autor: Dariusz Malinowski
Dodano: 01-10-2020 06:00 | Aktualizacja: 30-09-2020 21:05

Branża budowlana całkiem dobrze przetrwała pierwsze miesiące koronawirusa. Ale pojawiły się niepokojące symptomy... Będzie gorzej, a część problemów budownictwo szykuje sobie samo.


- Należymy do branż najmniej dotkniętych przez koronawirusa. Udało się to osiągnąć dzięki bardzo dobrej współpracy z PKP PLK i GDDKiA. Obawiamy się jednak przyszłości w inwestycjach prywatnych i samorządowych. Tam już widać cięcia i oszczędności - mówi Artur Popko, wiceprezes zarządu i dyrektor operacyjny Budimeksu. Jak zaznacza, już widać na horyzoncie zagrożenia.


Zdaniem Marity Szustak, prezes Izby Gospodarczej Transportu Lądowego, z pewnością w sytuacji pomógł widoczny dialog z Ministerstwem Infrastruktury. To zaowocowało korzystnymi dla obu stron kontraktami, tyle że faktycznie widać niepokojące symptomy. A branża zwyczajnie obawia się, co będzie dalej...

Powtórka ze zrywania umów?

To, że sytuacja może być trudna, wskazują dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej za lipiec obecnego roku (w poprzednich miesiącach nie były one złe). Jednak z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, iż produkcja budowlano-montażowa w tymże miesiącu spadła aż o 10,9 proc. rok do roku; w porównaniu z poprzednim miesiącem spadek był niższy, ale i tak znaczący, bo aż o 3,6 proc.  To zdecydowanie więcej niż spodziewali się analitycy.


Dane te wskazują na kurczący się rynek, co wiąże się z tym, iż mniej jest i będzie ofert pracy dla firm z branży. I tu pojawia się duży problem. Przedsiębiorstwa mogą zacząć walczyć o kontrakty, obniżając ceny. Już zresztą są tego pierwsze symptomy, bo inwestorzy zaczynają się chwalić, że składane oferty mieszczą się w wycenie, a to przed pandemią takie oczywiste nie było.

Tymczasem skutki tego mogą być opłakane. Czy rezultatem będzie niedoszacowanie kontraktów, a w konsekwencji fala zrywanych umów?

Jak przyznaje Artur Popko, już widać na horyzoncie zagrożenia. Budimex szczególnie obawia się o przyszłość inwestycji prywatnych i samorządowych. W tym drugim przypadku widać, że niektóre inwestycje w ogóle nie będą realizowane, a zdarza się, że nakłady inwestycyjne samorządów ścinane są do zera.


Przykład, jak bardzo spadły ceny, daje Tomasz Żuchowski, p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Jeszcze całkiem niedawno kilometr drogi S1 był wyceniany na 42-43 mln złotych. Tymczasem teraz kilometr będącej w identycznym standardzie drogi S19 branża budowlana wycenia na 31-33 mln zł.

- Ważne, aby branża nie przeszarżowała i żeby za 2-3 lata nie było problemów z niedoszacowaniem kontraktów - przyznaje Żuchowski.

Skutki tego były bowiem fatalne - bankructwa podwykonawców, zejścia z placów budowy, a przede wszystkim ogromne opóźnienia przy oddawaniu niektórych odcinków i koniec końców wyższe ceny inwestycji...


Nic więc dziwnego, że Arnold Bresch, członek zarządu, dyrektor ds. realizacji inwestycji, PKP Polskie Linie Kolejowe, podkreśla, jak ważne obecnie jest szacowanie umów. – Chodzi o to, aby obie strony były zadowolone z nich po podpisaniu, ale i po skończonej inwestycji – tłumaczy menadżer.

Co ciekawe, sama pandemia koronawirusa, choć na branży budowlanej nie odbiła się znacząco, w niektórych segmentach dała firmom z branży dobrze zarobić. Takim „wygranym” pandemii jest producent okien Velux.

Jak mówi prezes Velux Polska Jacek Siwiński, pojawił się nieoczekiwany trend wywołany koronawirusem. – Ludzie zaczęli inwestować w domy, także działki - generalnie chodzi o wydatki mieszkaniowe. Będzie schłodzenie na rynku, ale i priorytet na budownictwo mieszkaniowe – ocenia menedżer.


Dobrze minione miesiące ocenia także Andrzej Losor, członek zarządu, dyrektor rozwoju sprzedaży i marketingu, Górażdże Cement. Rynek cementu w pierwszym kwartale był niemal rekordowy. Obecnie tworzone są różne scenariusze. Jednak firmy z branży cementowej zakładają, że w 2020 r. konsumpcja cementu spadnie o 2-4 proc.

- Będziemy dyskontować bardzo dobry pierwszy kwartał. 2-3 miesiące prognozowaliśmy głębszą korektę. Teraz spodziewamy się nieco lepszej sytuacji. Nasi partnerzy biznesowi skupili się i potrafili sprostać wyzwaniom czasu pandemii – podkreśla menadżer.

Będzie Zielony Ład w budownictwie

Kolejnym wyzwaniem, jakie czeka branżę budowlaną, jest Europejski Zielony Ład to plan działań Unii Europejskiej na rzecz zrównoważonej gospodarki. Należy bowiem pamiętać, że zmiana klimatu i degradacja środowiska stanowią zagrożenie i dla naszego kontynentu, i reszty świata. Aby sprostać tym wyzwaniom, Europa potrzebuje nowej strategii na rzecz wzrostu - służącej przekształceniu Unii w nowoczesną, oszczędzającą zasoby i konkurencyjną gospodarkę.


Kluczem do tego jest bardziej efektywne wykorzystanie zasobów dzięki przejściu na czystą gospodarkę o obiegu zamkniętym oraz przeciwdziałanie utracie różnorodności biologicznej i zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń. W efekcie do 2050 r. UE chce stać się kontynentem neutralnym dla klimatu. 

- Powiedzmy szczerze, że bez wdrożenia tych wytycznych w budownictwie nie będzie Zielonego Ładu - podkreśla Siwiński. Jak zaznacza, to budynki zużywają około 40 proc. energii i odpowiadają za około 35 proc. emisji.


- Jeżeli weźmiemy pod uwagę cały przemysł budowlany, to łatwo sobie uświadomić, że branża i np. związany z nią transport mogą odpowiadać nawet za 50 proc. emisji. To oznacza potrzebę zmian - dodaje menadżer.

Co więcej, jak zaznacza, budownictwo to proces liniowy. Polega bowiem na pozyskaniu materiałów, budowie, a po rozbiórce budynku - wyrzuceniu odpadów. Tutaj potrzebny jest postęp. Nic zatem  dziwnego, że firmy zastanawiają się, co robić.

- Myślę, że recykling betonu to kierunek, o którym się myśli. Innym jest większy obieg zamknięty, ważna jest także kwestia dodatków mineralnych – podkreśla Andrzej Losor.

Tak czy inaczej:  tłumaczy, branżę i w kwestiach środowiskowych czeka sporo wyzwań...

Tekst powstał z wykorzystaniem wypowiedzi uczestników panelu "Rynek budowlany w nowych realiach" w ramach XII edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Poniżej - wideozapis dyskusji



Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020