Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Połączenie kolejowe Morze Czarne - Bałtyk opłaci się Portowi Gdańsk

Autor: Adrian Ołdak
Dodano: 06-10-2020 18:00 | Aktualizacja: 06-10-2020 18:13

Port Gdańsk przechodzi największą od prawie 50 lat przebudowę. Rośnie także znaczenie Bałtyku na mapie międzynarodowych szlaków handlowych. Świetnym rozwiązaniem byłoby stworzenie połączenia kolejowego znad Morza Czarnego, które skróciłoby drogę towarów z Azji Środkowej przez Gdańsk do portów Europy Północnej. Rozmawiamy o tym ze Sławomirem Michalewskim, wiceprezesem ds. finansowych Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.


- Port Gdańsk przechodzi największy proces inwestycyjny od czasu budowy Portu Północnego, czyli pierwszej połowy lat 70. Realizujemy inwestycje o wartości 140 mln euro. W porcie wewnętrznym budujemy 5 km nowego nabrzeża, poszerzyliśmy i pogłębiliśmy tor wodny w porcie wewnętrznym do 10,5 metra, a jednocześnie prowadzimy inwestycje w porcie zewnętrznym związane z modernizacją układu kolejowo-drogowego. Oprócz tego ogromne inwestycje realizuje PKP PLK na infrastrukturze dostępowej do portu. Ich wartość to około 1,5 mld zł. To 70 km nowych torów, ponad 220 przejazdów kolejowych, obiekty mostowe, wiadukty, system sterowania ruchem, modernizacja trzech portowych stacji kolejowych - mówi Sławomir Michalewski.

Już teraz łatwiej wjechać do Portu Gdańsk, a to wlaśnie jakość połączeń lądowych była główną barierą jego rozwoju.
- Dzięki nowym inwestycjom będziemy mogli zwiększyć udział kolei w obsłudze portu. Dziś to około 35 proc. Naszym długofalowym celem jest 50-60 proc., ale chcielibyśmy osiągnąć co najmniej 45-50 proc. wzorem innych portów w Europie.

Po siedmiu, w większości pandemicznych, miesiącach tego roku Port Gdańsk odnotował spadek przeładunków o 14 proc., w tym kontenerów o 4,5 proc. Zdaniem wiceprezesa ZMPG, skala spadku wynika w dużej mierze z wysokiej bazy (w 2019 r. rekordowe 52 mln ton). Trzeba jednak pamiętać, że w ub. roku podczas awarii rurociągu Przyjaźń cała ropa naftowa trafiała do Polski drogą morską.

- Plan przeładunkowy na rok bieżący został zmodyfikowany nieznacznie. Będziemy zadowoleni, gdy osiągniemy wynik z roku 2018, czyli około 48 mln ton - mówi Sławomir Michalewski, dodając, że po zbudowaniu dróg w układzie północ-południe Gdańsk stał się bardzo atrakcyjnym portem dla firm z Czech, Słowacji i Węgier. Udało się np. przejąć ruch ro-ro samochodów komercyjnych produkowanych w czeskich i słowackich fabrykach.

Portem w Gdańsku są także zainteresowane państwa znad Morza Czarnego.

- Chodzi o zbudowanie połączenia, które w sposób efektywny komunikowałoby tamten region z Portem Gdańsk linią szerokotorową przez Ukrainę i Sławków. Umożliwiłoby to przesłanie tą trasą kontenera w ciągu czterech dni - wylicza Michalewski. - Takie połączenie już łączy port Odessa z portem Kłajpeda. Dlaczego my nie mielibyśmy zaoferować podobnego? Byłby to dobry interes dla Polski, dla portu Gdańsk i dla biznesu, który z Azji Środkowej chce dotrzeć do Europy Północnej.

Rozmowa została przeprowadzona podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2020
 
Czytaj także: Plan naprawczy OT Logistics ma przynieść skutek jeszcze w 2020 r.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020