Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Kraje strefy euro mniej zapłacą za kryzys. „Przestańmy zajmować się samymi sobą”

Autor: Adam Sierak
Dodano: 06-10-2020 06:02

Pandemia to dobry moment, by polityka ustąpiła gospodarce i interesom całej Unii Europejskiej - mówi w rozmowie z WNP.PL Maciej Tomecki, prawnik i absolwent Uniwersytetu w Cambridge, który obecnie zajmuje się strategią w Grupie Energa. Jego zdaniem kraje strefy euro mają lepszą pozycję w wychodzeniu z kryzysu, ale Zielony Ład może się okazać dla polskiego przemysłu przełomowy.


- Uważam, że dyskusja o tradycyjnych europejskich wartościach jest anachroniczna. Zakłada bowiem, że one są jakimś atrakcyjnym punktem odniesienia dla innych kontynentów czy kultur. Może to była prawda 50 lat temu, teraz natomiast Europa musi się zastanowić, w jaki sposób to europejskie dziedzictwo wykorzystać, by być znów atrakcyjna. Pandemia to dobry moment, by polityka ustąpiła gospodarce i interesom całej Unii Europejskiej – mówi Maciej Tomecki, absolwent Uniwersytetu w Cambridge, alumn Fundacji im. Lesława Pagi, obecnie zajmujący się strategią w Grupie Energa.

Nie bez znaczenia dla tempa wychodzenia z kryzysu wywołanego wybuchem pandemii będzie miało to, czy dane państwo jest częścią strefy euro, czy nie.

Jak wynika z badania, które przeprowadziła firmą badawcza BCMM - w ścisłym współdziałaniu z portalem WNP.PL  - polski biznes widzi tu konkretną zależność.


- Strefa euro jest bardzo silnym organizmem. W przypadku decyzji o wyemitowaniu obligacji kraje tej strefy uzyskają bardzo duży dostęp do tanich środków. Dla wielu z tych państw, np. Włoch, spowoduje to dostęp do bardzo taniego długu, co może okazać się takim silnym instrumentem wspomagającym rozwój – argumentuje Tomecki. 

Euro ryzyka

We wspomnianym badaniu pytaliśmy również o środki przeznaczone przez Unię na bieżące wsparcie krajowych gospodarek. Opinie badanych o wysokości planowanego Funduszu Odbudowy Unii Europejskiej (750 mld euro) są podzielone – 31 proc. ankietowanych uważa, że to jest adekwatna kwota, a 23 proc. respondentów wskazuje, że ta kwota nie jest wystarczająca.

- Taki niekontrolowany dostęp do tanich pieniędzy, bez żadnych kryteriów, jeśli chodzi o wydatkowanie, może minąć się z celem. Możemy zostać z bardzo wysokim długiem, a cele rozwojowe określone przez Komisję Europejską mogą nie zostać osiągnięte. Podsumowując: bardzo istotne będzie wykorzystanie tych środków i konsekwentne przestrzeganie zasad ich wydatkowania – ocenia Maciej Tomecki.

Zielony kurs to jedyna droga

I znów kilka liczb - rezultat badanie firmy BCMM wśród przedstawicieli polskiego przemysłu.


- Największym ryzykiem, jeśli chodzi o Europejski Zielony Ład, jest to, że wprowadzenie takich wysokich standardów środowiskowych i ambitnych polityk wypychania paliw kopalnych z Unii bez barier dostępu dla rynku dla państw, które takich standardów nie przestrzegają, może spowodować dumping. Długofalowo może to obniżyć konkurencyjność europejskich firm – podkreśla Maciej Tomecki.

Według niego polityka Green Deal dla Polski i polskich regionów górniczych jest wielką szansą, która - dzięki ogromnym środkom - może pozwolić na skuteczne zerwanie z naleciałościami jeszcze z epoki PRL-u.

Zobacz całą rozmowę z Maciejem Tomeckim.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020