Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Szlabany mają zniknąć z państwowych autostrad

Autor: Tomasz Elżbieciak/PAP
Dodano: 25-09-2020 10:48

Wprowadzimy pobór opłaty za przejazd autostradą w trybie "free flow", czyli bez konieczności zatrzymywania pojazdów w punktach poboru opłat - poinformowała w piątek Magdalena Rzeczkowska, szefowa Krajowej Administracji Skarbowej.

Resort i KAS planują wprowadzić dwie możliwości opłacania przejazdu autostradą przez pojazdy lekkie, czyli do masy 3,5 ton.


Pierwsza opcja, to opłaty naliczane na podstawie danych geolokalizacyjnych przekazywanych do Sytemu Poboru Opłaty Elektronicznej KAS (e-Toll), analogicznie jak to ma miejsce dla pojazdów ciężarowych np. z wykorzystaniem aplikacji na urządzenia mobilne.

Drugim sposobem płatności, będzie wykupienie biletu autostradowego, tradycyjnego-papierowego na stacji paliw, czy w kiosku lub wirtualnego biletu przez serwis internetowy, terminal samoobsługowy, aplikacje bankowe.

Bilet autostradowy będzie można kupić bez konieczności przekazywania danych geolokalizacyjnych i wykorzystywania urządzenia z nadajnikiem GPS. Bilet będzie kupowany na konkretny odcinek autostrady i będzie ważny przez 48 godzin od momentu zakupu.

Jeśli zmienią nam się plany i nie będziemy chcieli jechać płatnym odcinkiem autostrady, bilet będzie można zwrócić (do konkretnej daty wskazanej na bilecie) i odzyskać pieniądze.

Szefowa Krajowej Administracji Skarbowej Magdalena Rzeczkowska wyjaśniła, że nowy system zacznie być wprowadzany w pierwszym kwartale 2021 r.



Dodała, że obowiązywać będzie 3-miesięczny okres przejściowy, w którym będą funkcjonować oba systemy poboru opłat (stary oparty na systemie radiowym oraz nowy oparty na geolokalizacji). Stary system ma przestać funkcjonować 1 lipca 2021 roku. Na początku system skierowany będzie dla pojazdów ciężkich, ważących powyżej 3,5 tony.


Resort finansów wyjaśnił, że ze względu na wiążące umowy z podwykonawcami na obsługę bramek, najwcześniejszy możliwy termin zaprzestania poboru opłaty za przejazd autostradą w sposób manualny to czwarty kwartał 2021 r

Możliwość rozliczania opłaty za przejazd autostradą dla pojazdów lekkich w Systemie Poboru Opłaty Elektronicznej KAS z wykorzystaniem aplikacji zostanie uruchomiona wcześniej, wraz ze startem systemu e-Toll.



Przedstawiciele resort finansów poinformowali, że nowe rozwiązania zostaną uregulowane ustawowo, a prace nad odpowiednimi przepisami są na ukończeniu. Rzeczkowska podała, że nie będzie to oznaczać obowiązku wyposażenia samochodów w nadajniki GPS.


- Chcemy, żeby system e-Toll był wykorzystywany przez KAS do poboru wszystkich opłat drogowych. Przekazywanie danych geolokalizacyjnych dla pojazdów lekkich jest opcjonalne - zapewniła Rzeczkowska.

Co już wiedzieliśmy wcześniej

Pod koniec sierpnia Ministerstwo Finansów informowało, że szef KAS został zobowiązany do wdrożenia i budowy nowego systemu do poboru opłat od pojazdów ciężkich, opartego o technologię pozycjonowania satelitarnego.

Nowy system ma być w pełni zintegrowany z wdrożonymi już systemami Ministerstwa Finansów m.in. ANPRS czy SENT oraz będzie elementem e-Urzędu Skarbowego, umożliwiającego kompleksową integrację e-usług resortu finansów.

Przed kilkoma tygodniami Przemysław Koch, pełnomocnik ministra finansów ds. informatyzacji, podkreślał, że "biorąc pod uwagę potencjał nowego systemu dla pojazdów ciężkich, budowa osobnego systemu informatycznego, tylko dla dwóch odcinków autostrad, obsługujących jedynie część podróżnych, którzy zdecydują się korzystać z videotollingu jest niezasadna".


- Dlatego unieważniono, ogłoszony w styczniu 2020 r. przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego, przetarg na automatyzację podnoszenia szlabanów dla pojazdów lekkich. Wdrożenie videotollingu ograniczyłoby, a nie rozwiązało problem tworzących się korków przed bramkami - powiedział Koch.
 
Informowano również, że Krajowa Administracja Skarbowa, kierując się przede wszystkim korzyścią dla obywateli i efektywnym wykonywaniem swoich zadań, będzie dążyła w dłuższym horyzoncie czasu, do odejścia od manualnego poboru opłaty za przejazd autostradą tzw. „bramek” i poboru wszystkich opłat drogowych w jednym systemie.

Ministerstwo Finansów planuje wprowadzić dwie możliwości opłacania przejazdu autostradą:


Jak podkreślono, bilet autostradowy będzie można kupić nie tylko poprzez nowoczesne kanały dystrybucji online, np. serwis internetowy, terminale samoobsługowe, aplikację mobilną (udostępniona przez resort finansów lub przez partnerów zewnętrznych).


- To również możliwość kupna na stacji paliw, czy w kiosku, co będzie wygodne dla osób, które nie korzystają z rozwiązań cyfrowych. Z punktu widzenia niektórych użytkowników dróg, zaletą będzie zakup biletu autostradowego, bez konieczności przekazywania danych geolokalizacyjnych i wykorzystywania urządzenia z nadajnikiem GPS - wyjaśniono.


- Ze względu na wiążące Ministerstwo Finansów umowy z podwykonawcami na obsługę bramek, najwcześniejszy możliwy termin zaprzestania poboru opłaty za przejazd autostradą w sposób manualny to 4 kwartał 2021 r. Możliwość rozliczania opłaty za przejazd autostradą dla pojazdów lekkich w Systemie Poboru Opłaty Elektronicznej może zostać uruchomiona wcześniej. Obecnie trwają pracę nad szczegółami koncepcji - informowano.

System pełen obaw?

Wdrożenie tej samej technologii poboru opłat dla samochodów osobowych budzi kontrowersje, na co wskazał niedawno Instytut Staszica.  Jak podkreślają jego eksperci, nigdzie na świecie, nawet w Chinach, rządy nie zdecydowały się na naliczanie opłat drogowych od samochodów osobowych za pomocą satelity ze względu na aspekt inwigilacyjny.


- Warto podkreślić, że satelitarny pobór opłat od aut osobowych nie jest wykorzystywany nigdzie na świecie. Wprowadzenie go natomiast dałoby państwu i innym podmiotom wprost nieograniczone możliwości inwigilacji każdego kierowcy korzystającego z płatnej autostrady. O ile w przypadku videotollingu rejestrowany jest tylko wjazd i zjazd danego pojazdu z płatnej trasy, to system satelitarny umożliwia jego kompleksowe śledzenie - napisano w analizie.


- Nie tylko państwo, urzędnicy, ale i koncern obsługujący system będzie w posiadaniu wrażliwych informacji. To zagrożenie nie tylko dla wolności obywatelskich, ale - w przypadku uzyskania dostępu przez podmioty trzecie - dodano.

Zobacz więcej: Każdy samochód na polskiej autostradzie będzie śledzony

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020