Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Po strajku w "Budryku": odszkodowania, nadrabianie strat

Autor: PAP
Dodano: 07-02-2008 05:59

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) liczy, że do końca roku uda się odrobić przynajmniej część szacowanych na ponad 70 mln zł strat, spowodowanych strajkiem w kopalni "Budryk". Do tego dochodzą roszczenia firm usługowych, które z powodu trwającego półtora miesiąca protestu nie mogły podjąć pracy.

Dotychczas 15 takich firm zgłosiło roszczenia szacowane na ok. 5 mln zł. Spółka analizuje, czy stan prawny pozwala na spełnienie tych żądań.

Prezes JSW Jarosław Zagórowski podsumował ekonomiczne skutki strajku w "Budryku", a także straty, jakie z tego tytułu ponieśli sami górnicy. Wyraził opinię, że górnicy wywalczyli niewiele ponad to, co oferowano im już we wrześniu ub.r., a z małymi zmianami na początku stycznia.

Spółka wyliczyła, że za styczeń niestrajkujący górnicy przodowi pracujący w ścianach, którzy w okresie protestu byli na tzw. postojowym, dostaną wypłaty mniejsze o blisko 2,5 tys. zł brutto. Oznacza to, że dla tej grupy górników dodatkowe przychody wynikające z przyspieszonej standaryzacji płac w JSW zrekompensują straty wynikające ze strajku dopiero w 2011 roku.

Właśnie przyspieszenie o rok (z 2011 na 2010) standaryzacji, czyli wyrównania płac w poszczególnych grupach zawodowych w ramach JSW, i powołanie zespołu, który się tym zajmie, było głównym efektem strajku. Drugim były rekompensaty (685 zł dla górników dołowych, 620 zł dla pracowników przeróbki, 240 zł dla pozostałych), które górnicy otrzymają w lutym. Dla tych, którzy strajkowali, będzie to jedyne, oprócz tzw. czternastej pensji, świadczenie, jakie otrzymają w lutym.

Według Zagórowskiego, pozostałe istotne punkty kończącego strajk porozumienia, także te dotyczące podwyżek płac, są w przeważającej części zbieżne z propozycjami składanymi we wrześniu ub.r. i akceptowanymi przez większość związków zawodowych w "Budryku". W tej sytuacji zarząd JSW jest zdziwiony informacjami, jakie liderzy protestu przekazywali protestującym.

Krótko po zakończeniu strajku jego liderzy mówili m.in. dziennikarzom, że porozumieniu towarzyszyło drugie, o którym strony nie informowały, a które gwarantuje górnikom z "Budryka" dodatkową podwyżkę. Przedstawiali też porozumienie jako swój sukces.

Chodzi jednak o to, że związkowcy z "Budryka" dodatkowo podpisali się pod porozumieniem płacowym, zawartym w JSW w grudniu ub.r. Gwarantuje ono ok. 10-proc. wzrost płac w całej spółce, więc automatycznie, z mocy prawa, obejmuje także "Budryka", bez konieczności potwierdzania, którego jednak chcieli protestujący.

Nie jest na razie przesądzone, w jaki sposób odrabiane będą straty spowodowane strajkiem. Strajkujący deklarują, że są do tego gotowi. Jednak gdyby dodatkowo wydobywać węgiel w soboty i niedziele, należałoby zapłacić załodze pracującej w te dni dwa razy tyle, niż w zwykły dzień. Tym samym grupa pracowników, np. wcześniej strajkujących, zarobiłaby więcej od innych, konsumując jednocześnie dużą część wskaźnika wzrostu wynagrodzeń.

W tej sytuacji jedyną możliwą metodą odrobienia ubytku w wydobyciu węgla byłaby codzienna "praca ponad plan". Załoga mogłaby np. zmieniać się bezpośrednio w ścianie wydobywczej, dzięki czemu praca trwałaby kilkanaście minut dłużej na każdej zmianie. Nie wiadomo jeszcze, na ile takie odrabianie będzie możliwe.

Na razie, po wznowieniu w poniedziałek wydobycia, ściany wydobywcze dochodzą do pełnej sprawności. W poniedziałek kopalnia wydobyła ok. 7 tys. ton węgla, we wtorek już ok. 10 tys. Wkrótce uruchomiona będzie trzecia ściana. Dojście do pełnego wydobycia rzędu 12,5 tys. ton na dobę może zająć jeszcze ponad tydzień. W kopalni nadal utrzymuje się zagrożenie pożarowe, dlatego wszelkie prace muszą być prowadzone bardzo ostrożnie.

Ostateczny wynik finansowy "Budryka" za ubiegły rok nie jest jeszcze znany. Szacowano, że kopalnia będzie miała ok. 5-6 mln zł zysku netto, możliwe są jednak korekty związane m.in. z tworzonymi rezerwami oraz różnicami w księgowości, prowadzonej w JSW i samodzielnym dotąd "Budryku". Nie wykluczone, że kopalnia zamknie miniony rok stratą.

Do 2020 roku w kopalni "Budryk" planowane są inwestycje wartości 428 mln zł, z czego 364,9 mln zł do roku 2014. Kopalnia zatrudnia 2,4 tys. osób, daje też prace ok. 900 pracownikom firm zewnętrznych. Rocznie wydobywa ok. 3,2 mln ton węgla, wobec 15 mln ton w całej spółce. JSW zamknęła ubiegły rok - według wstępnych danych - zyskiem rzędu 60 mln zł, na 2008 rok zakłada ok. 330 mln zł zysku netto. Ok. 700 mln zł spółka przeznaczy na inwestycje, z tego ok. 110 mln zł w kopalni "Budryk".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021