Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Konflikt Armenia-Azerbejdżan wyzwaniem również dla Polski

Autor: PAP/TE
Dodano: 05-10-2020 20:07

Zaostrzenie konfliktu między Armenią a Azerbejdżanem może pogorszyć kondycję gospodarczą Kaukazu Południowego, który jest ważnym korytarzem transportowym ropy i gazu do Europy - ocenia Polski Instytut Ekonomiczny. Według analityków ostatnie wydarzenia są też wyzwaniem dla Polski.

Chodzi o najcięższe starcia zbrojne od 1994, które rozpoczęły się 27 września w Górskim Karabachu.

PIE podkreślił, że dla Polski ostatnie wydarzenia w Górskim Karabachu, nieuznanym parapaństwie, o które toczy się konflikt między Armenią a Azerbejdżanem stanowią wyzwanie w kontekście planów zakupu 65 proc. giełdy w Erywaniu przez warszawską Giełdę Papierów Wartościowych.

"Zaostrzenie konfliktu może wpłynąć również na pogorszenie kondycji gospodarczej niestabilnego Kaukazu Południowego, który jest ważnym korytarzem transportowym ropy i gazu do Europy" - wskazali analitycy w ostatnim wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

PIE zwróciło uwagę, że Azerbejdżan jest najbogatszym i najliczniejszym krajem na Kaukazie Południowym - pod względem PKB i populacji trzykrotnie przewyższa Armenię. Gospodarka Azerbejdżanu opiera się przede wszystkim na wydobyciu i eksporcie ropy naftowej (75 proc. całości eksportu). Głównymi odbiorcami Azerskiego eksportu w 2019 r. były Włochy (29 proc.), Turcja (14 proc) i Izrael (7 proc).

Eksperci zaznaczyli, że azerska gospodarka od dekady boryka się z problemem stagnacji, a spadek cen paliw wskutek pandemii COVID-19 pogorszył kondycję gospodarczą kraju.

"Mimo że Armenia nie ma tak bogatych zasobów naturalnych jak Azerbejdżan, jej najważniejsze pozycje w eksporcie to także surowce, głównie metale, m.in. złoto" - wskazali. Większość eksportu Armenii trafia do Rosji (27 proc.), a kolejnymi ważnymi odbiorcami są Szwajcaria (17 proc.) i Bułgaria (8 proc.).

Armenia w wyniku trwającego od lat konfliktu w Karabachu zamknęła granice z Azerbejdżanem i Turcją, co jest znacznym utrudnieniem dla handlu międzynarodowego, który musi odbywać się w większości szlakami prowadzącymi przez Gruzję, będącymi w kiepskim stanie - zauważyli analitycy.

"Armenia utrzymuje też budżet nieuznanej Republiki Górskiego Karabachu poprzez subsydia i kredyty" - podkreślili. W parapaństwie produkowana jest wprawdzie żywność i wydobywane złoto, ale jej byt opiera się przede wszystkim na imporcie i przekazach finansowych z Armenii.

Zdaniem PIE ostatnie wydarzenia w Karabachu mogą przyczynić się do odpływu inwestycji z Armenii, a "konieczność korzystania z rosyjskich gwarancji bezpieczeństwa może pogłębić uzależnienie gospodarcze od Moskwy, mimo proeuropejskiego nastawienia znacznej części obecnej armeńskiej elity władzy".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021