Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

5G, Chińczycy i Unia. "Kompetencji w zakresie bezpieczeństwa państwa nie oddamy nikomu”

Autor: Adam Sierak
Dodano: 16-10-2020 06:01

Sieć 5G rozpala wyobraźnię – albo przez mity, które wokół niej narosły, albo przez możliwości, które zyska dzięki tej technologii biznes. Temperaturę dyskusji podniosła proponowana przez rząd nowelizacja Ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Rozgrzała zwłaszcza chińskich dostawców, ale w sześciu tysiącach polskich podmiotów z branży telekomunikacyjnej też skoczyło ciśnienie. Gorące kwestie wyjaśnia i komentuje Marek Zagórski, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa.


Czy stać nas (finansowo i politycznie) na „pozbycie” się chińskiego producenta czy też nie?  Brytyjska firma badawcza Assembly Research podliczyła, że wykluczenie chińskiej firmy Huawei z rynku telekomunikacyjnego może kosztować polską gospodarkę 4,8 mld euro, czyli około 22 mld zł. Ważny w tym kontekście, według angielskich badaczy, ma być także wpływ tego procesu na spadek konkurencyjności polskich firm.

Kolegium nas obroni

Faktem jest, że do nowelizowanych przepisów o cyberbezpieczeństwie wpisano, że „uwadze będzie poddane to, czy dostawca znajduje się “pod wpływem” państwa spoza NATO i UE oraz takiego, z którym UE nie ma umowy o transferach danych osobowych, a także istnienie lokalnego prawa i praktyk umożliwiających ingerencję takiego państwa trzeciego w sprawy dostawców lub producentów sprzętu czy oprogramowania". 

Przed kim chcemy się chronić?

- Nie wiemy, przed kim jeszcze chcemy się chronić. Dlatego warto na tę ustawę patrzeć poza bieżącym kontekstem. Wyobraźmy sobie, że podczas lockdownu przestają nam funkcjonować sieci telekomunikacyjne, np. z powodu awarii. Jednak ktoś może chcieć celowo taką awarię wywołać. Stworzenie sobie narzędzi prawnych, których dzisiaj nie mamy, do tego, żeby gwarantować sobie bezpieczeństwo, jest obowiązkiem państwa - argumentuje w rozmowie z WNP.PL Marek Zagórski, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa.

Zobacz całą rozmowę z ministrem Markiem Zagórskim:


Podstawowym narzędziem, jakie powołuje do życia ustawa, będzie działające przy rządzie Kolegium ds. Cyberbezpieczeństwa. To organ polityczny, w którym zasiadać będą poszczególni ministrowie.

Do podstawowych zadań Kolegium będzie należała ocena ryzyka związanego z dostawcami i dostawami sprzętu lub oprogramowania wykorzystywanego przez operatorów telekomunikacyjnych. W razie negatywnej oceny, telekom nie będzie mógł składać zamówień u danego dostawcy, a ze sprzętu, urządzeń czy aplikacji już u niego zakupionych będzie musiał zrezygnować w ciągu 5 lat.

- To nie jest tak, że my powiemy, że dany podmiot jest całkowicie i w każdym miejscu groźny. Bez przesady. Chodzi nam o infrastrukturę strategiczną – odpowiada na zarzuty części przedsiębiorców Zagórski.

Mali w opresji


Pod koniec września Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zwrócił uwagę, że projekt ustawy „wymaga dostosowania jego rozwiązań do zasad Konstytucji Biznesu, w szczególności zasady proporcjonalności i adekwatności”. Jednocześnie rzecznik wskazał, że Konstytucja Biznesu ma charakter gwarancyjny dla ok. 6000 mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich przedsiębiorców z branży telekomunikacyjnej. 

Ma to istotne znaczenie, bowiem nakładanie obowiązków w zakresie cyberbezpieczeństwa wiąże się z  nakładami, co stanowi istotne obciążenie głównie dla najmniejszych firm krajowych. Dlatego zdaniem Rzecznika MŚP uzasadnienie do projektu powinno zostać uzupełnione o przewidywany wpływ projektu na sektor mniejszych firm.

- Ta ustawa nie będzie się koncentrowała na drobniejszych firmach. To nie jest nasz cel. Jeżeli to budzi wątpliwości, to na pewno poszerzymy o tę kwestię uzasadnienie do treści nowelizacji – tłumaczy minister Zagórski.

Wróg się nie odwoła

W dyskusję, toczoną nie tylko w Polsce, włączyła się ostatnio Komisja Europejska, która chce ujednolicenia podejścia do wdrażania 5G.

Obecnie przepisy w zależności od kraju znacznie się od siebie różnią, co może wpływać na bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej opartej na tej technologii. KE nie wskazuje jeszcze konkretnych rozwiązań; dyskutuje się m.in. nad rozpowszechnieniem systemu certyfikacji NESAS stworzonego przez zrzeszenie światowych potentatów z branży telekomunikacyjnej. 

- Nie wyobrażam sobie sytuacji, że pozostawimy wydanie decyzji o tym, czy jakieś państwo jest dla nas groźne, klasycznej procedurze administracyjnej. I co? Nasz hipotetyczny wróg będzie się mógł od takiej decyzji odwoływać? Ważne, by taki proces opierał się na analizie, która jest analizą wykonywaną przez kompetentne służby w danym państwie. W tym obszarze nie wszystko może i powinno być jawne - podkreśla pełnomocnik ds. cyberbezpieczeństwa.

A czy oddanie kompetencji w zakresie oceny dostawców technologii  na poziom europejski, w jedno centralne miejsce, byłoby dobre z punktu widzenia tworzącej się sieci 5G w Polsce?

- Kompetencji w zakresie bezpieczeństwa państwa nie oddamy nikomu. To nie podlega żadnej dyskusji – ucina Marek Zagórski.

Więcej w całej rozmowie z ministrem Markiem Zagórskim w „Rządowej ławie”. Polecamy.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020